Amazon

Amazon zachęca do tego, czego Tesla zabrania. Bezos i Musk znów się rozjeżdżają

Kacper Cembrowski
2

Jeff Bezos i Elon Musk kolejny raz pokazują, że mają całkowicie inne podejście do świata oraz - przede wszystkim - biznesu.

Musk i Bezos ponownie się rozjeżdżają

Dwójka miliarderów, z czego jedna bez dwóch zdań wyjątkowo ekscentryczny, którzy na pewnym etapie mogli nazwać się najbogatszymi ludźmi na świecie - i zresztą przez pewien czas prowadzili delikatną batalię dotyczącą swoich majątków. Panowie raczej za sobą nie przepadają, co potwierdzały sytuacje, w których CEO Tesli i SpaceX zwyczajnie drwił publicznie z prezesa Amazona z powodu porażki z Richardem Bransonem w wyścigu o bycie pierwszym miliarderem, który poleciał własną rakietą w kosmos. Chociaż nie był to poziom tweeta ze zdjęciem Billa Gatesa jako sposób na “szybką stratę bonera", to bez dwóch zdań było to kąśliwe.

Najnowsze doniesienia dotyczące zmian nadchodzących w Amazonie potwierdzają, że miliarderzy mają całkowicie odmienny stosunek do wielu rzeczy. Bezos bowiem chce wprowadzić w swojej firmie coś, na co Elon Musk kategorycznie się nie zgodził jakiś czas temu.

Bezos uważa, że praca zdalna jest praktyczna i pozwoli firmie zaoszczędzić sporo pieniędzy

Jak donosi Bloomberg, opierając się na wielu źródłach, Amazon zachęca coraz większą ilość pracowników obsługi klienta w call center do przejścia na tryb pracy zdalnej. Takie działanie ma sprowokować obniżenie kosztów związanych z zatrudnianiem pracowników na miejscu oraz być częścią szerszej strategii, której celem ostatecznie jest zamknięcie wielu centrów obsługi telefonicznej w całych Stanach Zjednoczonych - wliczając w to nawet lokal położony w Kennewick w Waszyngtonie, który został otwarty 17 lat temu, w 2005 roku.

Źródło: Depositphotos

Nie są to plotki wyssane z palca, bowiem rzecznik Amazona, Brad Glasser, potwierdził nacisk na pracę z domu, stwierdzając, że oferują członkom zespołu obsługi klienta zdecydowanie większą elastyczność związaną z pracą zdalną. Glasser nie skomentował co prawda bezpośrednio planowanych zamknięć placówek, lecz dodał, że Amazon współpracuje z tymi pracownikami, żeby zapewnić im jak najbardziej płynne przejście. Oczywiście zaznaczył, że podczas całej operacji dla Amazona absolutnie kluczowa jest najwyższa jakość obsługi klientów.

Home office stał się niezwykle popularny od początku pandemii COVID-19 - na początku oczywiście z potrzeby i bezpieczeństwa, a teraz zwyczajnie dla wielu jest to wygodnym rozwiązaniem. Pracownicy mają większy komfort pracy oraz nie muszą martwić się czasem i kosztami podróży do biura, a pracodawcy zwyczajnie oszczędzają przez brak konieczności utrzymywania placówki. Jak widać, firma Bezosa uważa to za idealne rozwiązanie.

Źródło: Depositphotos

Elon Musk ma całkowicie inne podejście do tego tematu

Coś, do czego Bezos nakłania swoich pracowników, Musk absolutnie nie akceptuje. W czerwcu tego roku informowaliśmy, że Elon Musk wysłał do pracowników Tesli maila, którego temat to “Praca zdalna nie jest już akceptowana”. W treści można było znaleźć informacje dotyczące tego, że pracownicy muszą spędzać w biurze co najmniej 40 godzin tygodniowo, a w przeciwnym razie po prostu… „odejść z Tesli”. CEO SpaceX zaznaczył również, że powinno to być „główne biuro Tesli”, a nie „zdalne biuro oddziału”.

Miliarder zaznaczył również, że praca zdalna dla pracowników Tesli ma być dopuszczalna wyłącznie w naprawdę “wyjątkowych przypadkach” i specjalnych okolicznościach: „Jeśli są szczególnie wyjątkowi pracownicy, dla których jest to niemożliwe, przejrzę i zatwierdzę te wyjątki bezpośrednio”. Musk przyznał, że praca 40 godzin w biurze to nadal mniej niż się wymaga od pracowników fabryki - z tego względu nie powinno być to żadnym problemem i pretekstem do afery.

Które podejście uważacie za bardziej słuszne - Bezosa czy Muska? Wolicie pracować z domu czy jednak preferujecie biuro?

Źródło: Bloomberg

Stock Image from Depositphotos

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu