Smartwatche

Amazfit GTS 4. Świetny miks sportu i elegancji [TEST]

Mirosław Mazanec
9

Zegarek jest dyskretny i ładny. Ale sprawdzi się nie tylko jako dodatek do garnituru, ale też jako doskonały kompan w trakcie treningu.

Amazfit od jakiegoś czasu już ma w Polsce oficjalnego dystrybutora swoich produktów. Firma zaprezentowała też kilka nowych smartwatchy. Jeden z nich – Amazfit T-Rex 2 – testował już Tomek Popielarczyk. Recenzję znajdziecie w tym wpisie.

Ostatnimi nowościami są modele GTR 4, GTS 4 oraz GTS 4 Mini. Dwa pierwsze kosztują 1199 zł, wersja mini – 529 zł.

Model GTS 4, który używałem przez ostatnie dwa tygodnie jest udanym połączeniem sportowych możliwości z eleganckim, cywilnym wyglądem. Nie jest okrągły, jak GTR 4, tylko prostokątny i oczywiście kojarzy się z modelami Apple Watch.

Wygląd jest rzecz jasna kwestią gustu, mi urządzenie się podoba, ważniejsze jest jednak, jak się go używa. I pod tym względem zegarek wypada moim zdaniem bardzo dobrze. Jak dla mnie brakuje w nim tylko płatności i możliwości odpisywania własnym tekstem a nie szablonami na SMS-y. Poza tym – jest wszystko – rozmowy telefoniczne (nie ma e-SIM, trzeba mieć przy sobie telefon) – z odbieraniem i wybierania numerów, wbudowany GPS, możliwość wgrania muzyki i podłączenia słuchawek bezprzewodowych, bardzo rozbudowany monitoring naszego zdrowia. Obsługę ułatwia przyjemna i czytelna aplikacja Zepp. Ale czy wszystko jest idealne? Oczywiście nie. Dlatego zapraszam do recenzji, by dowiedzieć się o zaletach i wadach tego urządzenia.

Amazfit GTS 4 – specyfikacja

  • Wymiary: 42.7x36.5x9.9mm
  • Waga: 27g
  • Pasek: 20 mm
  • Budowa: aluminiowa rama, dół z tworzywa, koronka
  • Wyświetlacz: AMOLED, 1.75", 390x450, 341 PPI, szkło hartowane z powłoką oleofobową
  • Wodoszczelność: 5 ATM
  • Bateria: 300 mAh, deklarowany czas pracy od 4 do 8 dni, z włączonym GPS w trybie zbalansowanym – 28 h, w trybie wysokiej dokładności – 16 h
  • Inne: GPS Dual-band, system pozycjonowania za pomocą 6 satelit, WiFi 2.4GHz, Bluetooth 5.0

Amazfit GTS 4 – budowa

Urządzenie kształtem przypomina Apple Watch. Różne jest umiejscowienie koronki, która tu jest na środku prawej strony. Konstrukcja jest wykonana z aluminium i sprawia wrażenie bardzo solidnej. Dół z czujnikami jest zrobiony z tworzywa. Koronka jest obrotowa i za jej pomocą można poruszać się po systemie. Wciskając ją przechodzimy do listy z funkcjami i dopiero gdy chcemy wejść do konkretnej – musimy dotknąć ekranu. Taka nawigacja jest bardzo wygodna, system jest responsywny a kręceniu koronką towarzyszą lekkie, przyjemne wibracje.

Pasek, 20-ka, na tradycyjne zaczepy, więc można go bez kłopotu zastąpić innym, wykonany jest z fluoroelastomeru. Nie jestem zwolennikiem zastosowanego w nim zapięcia, bo choć jest ono tradycyjne, to końcówka paska jest chowana do środka a nie na zewnątrz. Niby plusem jest to, że nic nie wystaje, ale minus jest taki, że gdy myślimy że dopasowaliśmy pasek do nadgarstka, końcówka chowana do środka go pogrubia i najczęściej musimy poluzować jeszcze jedno oczko.

Zegarek jest wodoszczelny wg. normy 5 ATM co oznacza, że można go zanurzać do głębokości 50 m.

GTS 4 jest lekki, zgrabny, nigdy o nic nim nie zahaczyłem, nosi się go bardzo wygodnie a model w kolorze czarnym wygląda elegancko.

Amazfit GTS 4 – wyświetlacz

Panel ma przekątną 1.75". To AMOLED który zapewnia przede wszystkim bardzo dobrą widoczność na dworze, świetne kolory, kontrast i kąty widzenia. A dodatkowo mamy w nim Always on Display, więc jeśli chcemy, cały czas może być widoczna godzina. Jego styl zależy od tarczy, którą wybraliśmy.

Dostępna jest automatyczna regulacja jasności, która działa bez zastrzeżeń. Zegarek wybudza się po przekręceniu nadgarstkiem. Ramki są symetryczne, a przy wyborze motywu z czarnym tłem, w zasadzie niewidoczne.

Wyświetlacz jest aktywny. To oznacza że jeśli mamy ustawioną odpowiednią tarczę możemy dotykając skrótu na ekranie, np. symbolu pogody, przejść bezpośrednio do prognozy.

Sam wybór tarcz jest spory. Musimy oczywiście skorzystać z aplikacji Zepp, w której znajdziemy je uszeregowane w kilku kategoriach.

Amazfit GTS 4 – system

Urządzenie działa na autorskim, zamkniętym systemie Zepp OS. Jest sklep z aplikacjami, których jest w obecnej chwili 21 i ich użyteczność jest raczej niewielka. Najciekawszą będzie chyba kontroler kamery GoPro.

Ściągając panel z góry mamy dostęp do skrótów ustawień. Od dołu są zgrupowane powiadomienia, które można rozwinąć. Najważniejsze jednak, że jest dostęp do całej wiadomości. Można na nią odpowiedzieć używając szablonu (można je edytować), bądź ikonki emoi. Przesuwając w prawo mamy dostęp do wybranych przez nas kart.  Z lewej – jest zbiorcza, edytowalna karta z podsumowaniem najważniejszych dla nas rzeczy.

W zegarku mamy nieco ponad 2 GB pamięci, więc możemy przesłać do niego pliki mp3. Muzyki posłuchamy łącząc go ze słuchawkami bluetooth. Urządzenie może się również łączyć za pomocą WiFi – obsługuje pasmo 2.4 GHz.

Jedną z ważniejszych rzeczy jest lokalizacja. Zegarek wg. specyfikacji obsługuje 6 satelitów. Jak wygląda to podczas treningu? GPS lokalizuje nas bardzo szybko i jest stabilny – podczas moich rowerowych czy pieszych wycieczek trasa była zapisywana dokładnie i bez przekłamań. Nie miałem jednak niestety możliwości porównania GTS 4 z innym urządzeniem.

Korzystając z zegarka można wykonywać połączenia. Jest opcja zapisania kontaktów ale mamy również możliwość ręcznego wyboru numeru za pomocą klawiatury numerycznej. Jakość połączeń jest niezła – w samochodzie nie miałem żadnych problemów ze zrozumieniem mojego rozmówcy, w drugą stronę było podobnie. Na ulicy jest nieco gorzej – ale też da się rozmawiać.

Natomiast kłopoty miałem przy pierwszej konfiguracji rozmów telefonicznych. Okazuje się bowiem, że pomimo tego że zegarek był już sparowany z telefonem, trzeba czynność powtórzyć – specjalnie dla rozmów. Mi udało się to za trzecim razem, dwa razy pokazywał się komunikat o nieudanej próbie. Dopiero za kolejnym podejściem urządzenia się zsynchronizowały.

Ciekawą funkcją są notatki głosowe, które można nagrywać na zegarek.

Amazfit GTS 4 – aktywność fizyczna

Zegarek obsługuje 150 trybów sportowych. Ja wykorzystywałem najprostsze czyli chodzenie i kolarstwo. Ponieważ zegarek jest wodoszczelny, mamy treningi pływackie. Są ćwiczenia na maszynach, taniec, boks, spory piłkarskie, wodne a nawet wchodzenie po schodach.

W moim przypadku do działania zegarka nie mam najmniejszych zastrzeżeń, trasa mojego przejazdu rowerowego zgadza się z rzeczywistością, zegarek można zatrzymać i wrócić do ćwiczenia jeśli zrobimy sobie dłuższą przerwę. Wynik jest zapisywany w aplikacji, co ważne dla wielu osób można go wyeksportować w postaci pliku GPX.

Istotna jest też możliwość zsynchronizowania aplikacji Zepp z naszym kontem Google, wszystko zapisuje się więc w Google Fit.

Zegarek monitoruje oczywiście wszystkie najważniejsze parametry zdrowotne – saturację krwi, tętno, stres, sen. Ten ostatni monitorowany jest również w ciągu dnia, więc do wyniku zliczane są też drzemki.

Amazfit GTS 4 – aplikacja

Do obsługi zegarka musimy zainstalować na telefonie apkę Zepp. Jest bardzo przejrzysta i przyjazna użytkownikowi. Podzielona jest na trzy segmenty. Startowy – gdzie pokazywane są podstawowe informacje: kroki, sen, tętno, historia ćwiczeń itp. Można je oczywiście edytować. Część druga czyli Zdrowie poświęcona jest tylko wynikom ćwiczeń. I ostatnia – Profil – gdzie przejdziemy do ustawień zegarka oraz edytujemy różne ustawienia.

W aplikacji zeskanujemy również karty członkowskie (np. lojalnościowe sklepów) które potem pokazują się na zegarku.

Amazfit GTS 4 – bateria

Ogniwo ma 300 mAh. Wg deklaracji producenta ma pozwolić na 4 do 8 dni pracy, w zależności od naszego stopnia aktywności. W moim przypadku, z włączonym AoD, spacerami i jazdą na rowerze, taka pojemność starczała mi na 5,6 dni pracy na jednym ładowaniu.

Ładowanie trwało zazwyczaj nieco ponad godzinę. Szkoda, że nie ma ładowania bezprzewodowego, tylko musimy wykorzystywać do tego ładowarkę na piny dostarczaną przez producenta.

Amazfit GTS 4 – podsumowanie

Zegarek jest bardzo ciekawą propozycją dla tych, którzy chcą połączyć sport i styl w jednym urządzeniu. GTS 4 sprawdzi się doskonale i podczas służbowego, „garniturowego” wyjścia, i podczas ćwiczeń na siłowni albo na plenerowej wycieczce. Jest ładny, wygodny, ma świetny ekran, bardzo dobre, rozbudowane ale równocześnie przyjazne użytkownikowi oprogramowanie. Czas pracy na baterii jak na takie urządzenie również jest dobry. Zegarki większe będą mogły się pochwalić dłuższymi okresami bez ładowania, ale one są stricte sportowe i nie zawsze będzie wypadało w nich wychodzić. Tu nigdy nie będziemy mieć takiego problemu.

Bardzo wygodne jest to, że mając go na ręce praktycznie nie musimy sięgać do telefonu. Zadzwonimy, przeczytamy SMS, a nawet na niego odpowiemy.

Osobiście szkoda mi tylko braku płatności. To potrafią już nie tylko smartwatche na Wear OS czy Apple Watch ale również urządzenia Xiaomi, nawet tania opaska Mi Band 6 NFC. Poza tym brakiem, i dziwnym sposobem aktywowania rozmów, zastrzeżeń do Amazfita GTS 4 nie mam. Choć oczywiście, mógłby być nieco tańszy…

Amazfit T-Rex 2
plusy
  • Uniwersalny wygląd
  • Solidna konstrukcja
  • Możliwość rozmów i odpowiedzi na powiadomienia
  • Bardzo ładny i czytelny wyświetlacz
  • Szybko działający system operacyjny
  • Sporo ładnych, interaktywnych tarcz
  • Dopracowana aplikacja Zepp
minusy
  • Mało aplikacji w sklepie
  • Skomplikowana aktywacja rozmów

 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Recenzjarecenzje