Wearables

Amazfit Band 7 także odejdzie od wyglądu klasycznych opasek fitness

3

Z każdą generacją bliżej smartwatcha niż opaski jakie znaliśmy przed laty. Amazfit Band 7 ma zaoferować zupełnie nowy wygląd - a co poza nim?

Jeżeli miałbym wskazać ulubieńców publiczności w stale rosnącym gronie wearables to prawdopodobnie byłyby to te... najtańsze. Cały świat coraz chętniej sięga po opaski, zegarki, pierścionki i inne gadżety — ale ich ceny często potrafią porażać. Warto mieć na uwadze, że to w dużej mierze gadżety — bo choć mają cały zestaw czujników, pozwalają nam dbać o kondycję i kontrolować to i owo, to wciąż nie są one produktami medycznymi. W dużej mierze są po prostu dodatkiem do smartfonów, pozwalającym łatwiej i wygodniej sprawować nad nimi kontrolę. Opaski Amazfit cieszą się ogromną popularnością od wielu generacji — a patrząc na przecieki związane z Amazfit Band 7 nie mam najmniejszych wątplwiości, że odpowiednio wyceniony i on będzie nad Wisłą hitem.

Amazfit Band 7 - co wiemy o nadchodzącej opasce?

Po wielu miesiącach plotek doczekaliśmy się pierwszych renderów pokazujących wygląd nadchodzącej opaski Amazfit Band 7. Zgodnie z oczekiwaniami - będzie ona podążała drogą obraną przez Xiaomi Mi Band 7 Pro który oddala się od design opaski, a coraz bliżej mu do smartwatcha. Amazfit Band 7 na pierwszy rzut oka kształem przywodzi na myśl Redmi Smart Band Pro. Zresztą zobaczcie sami:

Opaska ma oferować ekran AMOLED o przekątnej 1,47" oraz rozdzielczości 194 x 368 pikseli — o czym plotkowało się już od wielu tygodni. Rendery te wydają się potwierdzać dotychczasowe plotki. Poza tym urządzenie miałoby oferować całodobowe monitorowanie tętna oraz stresu, a także SpO2 które od czasu pandemii wydaje się być niezbędnym elementem każdej kolejnej generacji urządzeń z tego segmentu. Amazfit Band 7 ma oferować także wodoodporność do 5ATM, ma zatem szansę sprawdzić się jako sprzęt w którym spokojnie można pływać. Cała konstrukcja ma ważyć raptem 28 gramów.

Niestety, jeżeli oczekiwaliście od nowego Amazfita czujnika GPS - to nie tym razem. Sprzęt zaoferuje wyłącznie łączność Bluetooth 5.1. Dobrą wiadomością jednak jest to, że bateria o pojemności 230 mAh ma pozwolić nawet na 18 dni pracy bez potrzeby szukania ładowarki. Kolejną dobrą wiadomością jest ta dotycząca ceny urządzenia. Amazfit Band 7 ma kosztował 50 dolarów — czyli być o 10$ tańszy niż Amazfit Bip 3. Na tę chwilę nie znamy jednak daty, w której producent oficjalnie zaprezentuje urządzenie — a tym samym zdradzi wszystkie szczegóły związane z premierą i tajnikach technologii wykorzystanych w najnowszej odsłonie opaski. Czy uda mu się pobić poprzednika i zaoferować na tyle nowości by przekonać właścicieli poprzedniej generacji do przesiadki? Szczerze wątpię — z doświadczenia wiem, że rzadko kiedy mają one faktycznie uzasadnienie — i najwięcej sensu ma przesiadka co kilka generacji. Ale kto wie, może tym razem design okaże się na tyle przekonujący?

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu