74

Gdzie się podziało stare, dobre Allegro? Tamte zakupy online nie wrócą

Z zaciekawieniem przyglądam się w ostatnim czasie nowościom i zmianom, które wprowadza Allegro. Z serwisu korzystam w miarę regularnie, przede wszystkim w roli kupującego i widzę coraz mniejsze szanse na to, że będę tam robił zakupy z równie dużym zadowoleniem, co lata temu.

Często wspominam stare Allegro

Nawet dziś wracam myślami do pierwszych zakupów na Allegro. Tak, wiem, brzmi to trochę dziwnie i odrobinę zabawnie, ale te kilkanaście lat temu e-commerce wyglądał całkowicie inaczej i nie mogę nie wspominać tego bez sporego sentymentu. Wiem, że takie czasy już nie wrócą. Za pierwsze zamówienia na Allegro płaciłem… na poczcie – wypełniając druczek, wpisując skrupulatnie numer konta i inne dane, a później dopłacając 2,5 zł prowizji za tę wpłatę. Zawsze gromadziłem wszystkie dowody wpłaty, na wypadek jakichkolwiek problemów z transakcją. To był też ten okres, w którym po założeniu konta nie tylko otrzymywało się list od Allegro. W kopercie można było znaleźć jakiś drobiazg, na przykład wypukłą naklejkę z logo serwisu. Wspominam te czasy niezwykle miło, z ogromnym sentymentem, tym bardziej, że wśród zakupionych wtedy przedmiotów znajduje się obecna dziś na mojej półce cała kolekcja kaset magnetofonowych jednego z zespołów (no dobra, powiem, The Offspring).

Na przestrzeni lat zmieniło się jednak całkiem sporo. Pojawił się OLX, który ułatwia lokalne transakcje, zaś na samym Allegro zagościło mnóstwo sklepów i hurtowników, co ma dobre i złe strony. Od pewnego czasu słyszy się też sporo o nowych sposobach rozliczaniach, prowizjach. Zniknęły chyba wszystkie znane mi metody ocenienia transakcji oraz sprzedawcy/kupującego. Starsze komentarze, które wcześniej były najbardziej liczącą się oceną wiarygodności Allegrowicza, dzisiaj nie mają żadnego znaczenia.

Nowe Allegro, to Lokalnie, Smart i Gadane

Allegro Lokalnie, które jest oczywistą odpowiedzią na OLX, bardziej mi przeszkadza niż pomaga, bo przywykłem do w miarę szybkich i wygodnych zakupów online (opcje Kup teraz albo Licytuj), podczas gdy część ofert można sfinalizować tylko bezpośrednio. Ostatnią nowością jest Allegro Gadane, czyli serwis społecznościowy dla użytkowników Allegro przypomina mi kiedyś funkcjonujące Cafe, ale nie za bardzo rozumiem cel istnienia takowego forum.  W opisie czytam, że ma to być miejsce do wymiany informacji i opinii na temat korzystania z Allegro, ale nie tylko bo w grę wchodzą produkty dostępne w sprzedaży w serwisie. Czy w dobie mnogości miejsc, gdzie użytkownicy komentują i wypowiadają się na zbliżone tematy, faktycznie istnieje zapotrzebowanie na nową platformę? Nie sądzę, by komukolwiek ona przeszkadzała i być może znajdzie sympatyków, ale zdecydowanie bardziej wolałbym, żeby środki zainwestowanie w jej powstanie były użyte gdzie indziej.

Z Allegro korzysta około 18 mln osób, zaś populacja naszego kraju zbliża się do liczby 40 mln. Serwis może więc pochwalić, że używa go prawie połowa naszego kraju, co jest zupełnie zrozumiałe, bo dla Allegro nie ma prawdziwej konkurencji. Przyznam, że coraz częściej dokonuję zakupu w (oficjalnych) sklepach online, gdzie ceny są często zbliżone lub niższe, gdyż ja nadal uznaję Allegro jako miejsce na zakupy rzeczy używanych, na znacznych zniżkach lub wręcz wyjątkowych i rzadko spotykanych. A te coraz częściej jest wyłowić spośród ogromu ofert i czasami trzeba naprawdę się nieco natrudzić, by wpisać odpowiednią frazę i używać filtrów, by dotrzeć do poszukiwanych przeze mnie przedmiotów. Nie jest tak, że wszystko, co robi teraz Allegro oceniam negatywnie. Pomysł z abonamentem za wysyłki, Allegro Smart, to bardzo fajna inicjatywa i jeśli ktoś dokonuje regularnie zakupów właśnie na Allegro, to jest to dla niego świetna propozycja.

Wiem, że Allegro już nigdy nie będzie takie samo jak kiedyś, ale wcale nie odnoszę wrażenia, że wprowadzane zmiany w czymkolwiek mi pomagają. A może powinienem ten tekst napisać też na Allegro Gadane :)