22

Zwycięski Lifehack na temat spania

No i zakończył się kolejny konkurs. Tym razem wspólnie stworzyliśmy dość pokaźną listę super ciekawych porad, zaskoczyło mnie to że bardzo wiele z nich było naprawdę fajnymi autorskimi pomysłami. Wybierając ten najciekawszy kierowałem się oczywiście własnym potrzebami a związane są one głównie z optymalizacją codziennych zadań i co za tym idzie czasu jaki spędzam na […]

No i zakończył się kolejny konkurs. Tym razem wspólnie stworzyliśmy dość pokaźną listę super ciekawych porad, zaskoczyło mnie to że bardzo wiele z nich było naprawdę fajnymi autorskimi pomysłami. Wybierając ten najciekawszy kierowałem się oczywiście własnym potrzebami a związane są one głównie z optymalizacją codziennych zadań i co za tym idzie czasu jaki spędzam na różne czynności.

Moją uwagę zwrócił (i został jednocześnie zwycięzcą) Lifehack podesłany przez kolegę Łukasza – a dotyczy on bardzo ważnego aspektu jakim jest sen i wysypanie się. Jako osoba której potencjał i chęci twórcze przypadają również na godziny noce, mój sen jest bardzo niezorganizowany i właściwie w dni wolne śpię tyle ile mogę i nigdy nie czuje się do końca wyspany. Metodę jaką zaproponował Łukasz (opis poniżej) postaram się więc przetestować na sobie – jeśli okaże się skuteczna to zyskam dzięki niej kilka do kilkunastu godzin dodatkowego czasu i przy okazji automatycznie wyreguluję sobie godziny chodzenia spać.

Trzy ważne rady do których należy się zastosować, aby zyskać dodatkowy czas dla siebie opisane są na tym blogu:
http://www.dumblittleman.com/2007/05/sleep-adjustment-gain-10-days-per-year.html

Są tam dokładnie trzy rady do których należy się zastosować. Najtrudniejsza sprawa to wstawanie z budzikiem 7 dni w tygodniu o tej samej porze. Jeśli tylko uda się zrealizować tak z pozoru trudną sprawę odnosi się już duży sukces – mało kto nie chce sobie pospać dłużej w niedzielę;-). Wstaję w niedzielę wcześniej niż inni, w pełni wyspany, niezależnie od tego o której położyłem się wcześniej spać. Dziwne, ale działa. Nie odczuwam zmęczenia, ani senności – naturalny zegar w organiźmie funkcjonuje prawidłowo. Jedyne co zauważyłem to tylko to, że organizm sam daje mi do zrozumienia, że dziś wypada się położyć wcześniej – jeśli dzień wcześniej spałem krócej. Uświadomiłem sobie ile straciłem dnia poprzez sen, czy też leżenie w łóżku dla samej przyjemności, a ile zyskałem dnia – nie ma to jak niedzielny spacer o poranku – wzrok zazdrości u sąsiadów – bezcenne!:-) Na początku tej terapii jest najciężej, ale radzę się nie poddawać, bo nagroda jest warta wysiłku:-)

Zwycięzcy gratuluję i proszę o zgłoszenie się do mnie poprzez mail w celu omówienia sposobu odbioru audiooboków i zorganizowania zakupów herbaty.

Ps. Mam jeszcze pakiet nagród na kolejny urodzinowy konkursik (właściwie lista chętnych do sponsorowania zabawy ciągle się powiększa) ale poczekam z nimi chwilę aż wymyślę jakiś ciekawy temat zabawy.