system rozpoznawania twarzy
18

To jest jedyna szansa, aby nie było kolejek do lekarza

Sektor medyczny korzysta ze wszystkich nowinek technologicznych. Mimo że na razie trudno je dostrzec w wielu obszarach, to w przyszłości zrewolucjonizują to, jak będziemy się badać i leczyć.

Nasze cyfrowe ja

Coraz więcej czasu spędzamy przed monitorem komputera lub ekranem smartfona. Cyfrowa rzeczywistość stała się dla nas niezmiernie ważna i wiadome jest to, że w wirtualnym świecie jest nasza przyszłość. Szczególnie sektor medyczny może to wykorzystać dla naszego dobra. Stworzymy siebie w elektronicznej wersji i algorytmy uczenia maszynowego lub sam lekarz będą mogli zaproponować nam, jak powinniśmy zmienić styl naszego życia, jakie leki powinniśmy stosować, czy jak powinna wyglądać nasza dieta.

Czytaj również: Czym jest transhumanizm?

Jak napisał słusznie portal Sztuczna Inteligencja, kompletne dane na temat naszego ciała otwierają zupełnie nowy rozdział dla różnego rodzaju porad zdrowotnych. Co ciekawe, obecnie europejscy naukowcy w ramach projektu Virtual Human pracują nad opracowaniem takiego medycznego awatara.

Biomedycyna obliczeniowa wymaga zastosowania wielu komponentów w jednym zwartym obiegu, w którym dane są pobierane od pojedynczego pacjenta, przetwarzane i łączone w model dający przewidywane wyniki zdrowotne. To nazwa narzędzi i aplikacji komputerowych oraz podejścia do symulacji i modelowania ludzkiego ciała w zdrowiu i chorobie. Otwiera to zupełnie nowe drzwi, jeżeli chodzi o badania, diagnozy i przewidywanie chorób. Jednocześnie będzie możliwe sprawdzanie naszego potencjalnego stanu za kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat.

Projekt Virtual Human łączy różne rodzaje danych o pacjentach, które rutynowo generuje obecny system opieki zdrowotnej: zdjęcia rentgenowskie, wyniki tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego, EKG, informacje o przebytych lub trwających chorobach itp., by zbudować wirtualnego bliźniaka pacjenta.

Pierwsza faza projektu skupiała się na opracowaniu algorytmów, które pozwolą uniknąć złamań kości i z wykorzystaniem komputerów ustalono, który lek będzie najskuteczniejszy. Na razie jednak to temat na przyszłość, ponieważ wciąż nie dysponujemy odpowiednio dużą mocą obliczeniową.

Koniec z wizytami i troskami?

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że do 2035 r. wystąpi globalny niedobór 12,9 milionów pracowników opieki zdrowotnej. Lekarze będą potrzebowali kompleksowego wsparcia sztucznej inteligencji i komputerów. Są one głodne danych, by funkcjonować na oczekiwanym poziomie.

Sprawdź też: Sztuczna inteligencja w służbie naszego zdrowia.

Oczywiście budzi to pewne obawy odnośnie ochrony danych. Jestem jednak zdania, że RODO na terenie Unii Europejskiej zapewnia w tym obszarze bezpieczeństwo, a same usługi bazujące na danych mogą naprawdę pomóc wielu osobom. Szczególnie że będzie brakować personelu, więc będzie trzeba opierać wiele usług medycznych na rozwiązaniach wykorzystujących uczenie maszynowe. Niewątpliwie w wielu przypadkach pozwoli to wyeliminować kolejki. Myślę, że dla wielu osób byłoby to rozwiązanie idealne i pozostaje nam czekać na to, co z tego wyniknie.

Projekt Virtual Human jest realizowany przez konsorcjum CompBioMed od 2016 roku i potrwa do września 2023. Całość jest finansowana w ramach programu Horyzont 2020 z Komisji Europejskiej. Łącznie ma zostać wydajnych 13 milionów euro.