6

Yahoo nie do końca czuje Web 2.0 czyli ciąg dalszy relacji z CeBIT 2011

Autorem relacji jest Paweł Montwiłł – był redaktorem naczelnym magazynu Inkluz, obecnie prowadzi sharingmatters.com Do takiego wniosku można było dojść po obejrzeniu wystąpienia John’a Matheny z Yahoo (Senior Vice President Communications & Communities). John prezentował najnowsze dziecko swojej firmy Yahoo! Livestand, które jest personalizowanym kioskiem z wiadomościami na iPada i tablety oparte o Androida. Livestand zbiera […]

Autorem relacji jest Paweł Montwiłł – był redaktorem naczelnym magazynu Inkluz, obecnie prowadzi sharingmatters.com

Do takiego wniosku można było dojść po obejrzeniu wystąpienia John’a Matheny z Yahoo (Senior Vice President Communications & Communities). John prezentował najnowsze dziecko swojej firmy Yahoo! Livestand, które jest personalizowanym kioskiem z wiadomościami na iPada i tablety oparte o Androida. Livestand zbiera newsy w oparciu o nasze preferencje z sieci i przedstawia je w atrakcyjnie wizualny sposób. Jest to podobne rozwiązanie do opisywanego wielokrotnie przez Grzegorza Flipboarda z tą różnicą, że Livestand bardziej opiera się o dostawców contentu (np. duże wydawnictwa) niż na wszelkiego typu źródła społecznościowe.



Zapoznając się z Livestandem można odnieść wrażenie, że to dobre i przyszłościowe rozwiązanie. Problem w tym, że Matheny podczas swej prezentacji był mało wiarygodny i absolutnie nie czuł tego całego trendu społecznościowego, którym Yahoo chcąc czy nie chcąc musi podążać. Próbował wydusić z siebie pasję i „awesomeness”, które np. Steve Jobs ma we krwi i niestety wyszło to dość sztucznie. Dodatkowo większość czasu czytał z ekranu co pokazało, że pewnie nawet nie miał czasu zapoznać się z nią bliżej lecąć do Niemiec. Skoro „góra” nie czuje tego, co dzieje się w technologiach to w jaki sposób firma ma podążać we właściwym kierunku?

Dla mnie Yahoo od dłuższego czasu nie ma koncepcji jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Mieli okazję być kupieni w dobrym momencie przez Microsoft, gdy akcje stały naprawdę wysoko i przespali sprawę. Mam wrażenie, że miotają się od dłuższego czasu i nie mają wizji. Brak im integralności w podejmowanych działaniach w sferze Digital.

Ot przykładem mogą być opisywane przez 37signals akwizycje firm za 13,3 miliarda dolarów! Jak można wydawać tak ogromne pieniądze by tak świetne rozwiązania jak Delicious spuszczać później w toalecie. Dlaczego nie wprowadzili płatnej wersji? Używam tego rozwiązania codziennie i dla mnie nie ma lepszego na rynku. Chętnie bym zapłacił.

Dla mnie Yahoo! to firma straconego kapitału.

Chmura już nie wystarcza, przyszła kolej na Chmurę 2

Dobrym przykładem była prezentacja Parker Harris’a współzałożyciela i jednego z dyrektorów SalesForce, wiodącego dostawcy rozwiązać klasy CRM. Zaczął świetnym filmem o tym ile poszczególne media, jak radio, TV czy Internet potrzebowały by pozyskać 50 milionów użytkowników – radio 38 lat, zaś Facebook tylko 5 miesięcy!

Prezentacja bardzo ciekawie przedstawiała jak firma czuje nowe trendy w Sieci, szczególnie jak mocno stawia na zwiększanie skuteczności działania poprzez wykorzystanie chmury technologicznej oraz sieci społecznościowych. Harris z pasją i autentyczności pokazywał jak mocno wzorują się na dobrych praktykach Facebook’a i jak stosują poszczególne rozwiązania w swoim CRMie. Harris podkreślał jak ważne dla ich firmy jest by klienci w przystępny sposób mieli dostęp do danych o swoich klientach bez względu na urządzenie, z jakiego korzystają.



Pokazano też rozwiązanie dostępne dla wszystkich Chatter.com czyli darmowy CRM dla Twojej firmy, który działa w sposób zbliżony do Facebook’a i zmienia sposób w jaki ludzie współpracują przy zarządzaniu relacjami z klientami.

Podsumowanie

Dla mnie ważne było też poszukiwanie kontaktów handlowych wśród firm z Azji, które niełatwo znaleźć w Google a na targach można mięc bezpośredni kontakt. Pod tym względem wysoko oceniam organizację tego przedsięwzięcia bo przyciągnięto sporo producentow sprzętu IT.

CeBIT to największa tego typu impreza w Europie. Mimo wszystko była zdominowana przez niemieckich wystawców a w przypadku większości światowych marek prezentacje odbywały się rownież po niemiecku co zaprzecza ideei targów, w których biorą udział 4200 firm z 70 krajów świata. Niby globalnie, ale klimat jakiś taki lokalny.

A jakie są Wasze doświadczenia z tegorocznym CeBITem?