Xiaomi

Xiaomi 15 Ultra zachwyca aparatem. Co z resztą? (recenzja)

Tomasz Szwast
Xiaomi 15 Ultra zachwyca aparatem. Co z resztą? (recenzja)
Reklama

W temacie smartfona Xiaomi 15 Ultra recenzenci zdają się mówić jednym głosem. To najprawdopodobniej najlepszy smartfon jaki kiedykolwiek trafił do sprzedaży, jeśli za najistotniejszą funkcję uznamy aparat. Trzeba jednak pamiętać o tym, że smartfon to nie tylko zdjęcia. To sprzęt, po który w ciągu dnia sięgamy zdecydowanie najczęściej. Jak mistrz mobilnej fotografii poradzi sobie z trudem codziennej eksploatacji? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Xiaomi 15 Ultra: smartfon, w którym to aparat jest najważniejszy

Wystarczy spojrzeć na to, jak wygląda Xiaomi 15 Ultra, by przekonać się, do czego został stworzony. Wielka, okrągła wyspa na jego pleckach zdradza wszystko. Choć to typowy smartfon, ze wszystkimi funkcjami spotykanymi w tej kategorii elektroniki użytkowej, to aparat gra tu pierwsze skrzypce. To właśnie ta wyspa sprawia, że smartfon sprawia wrażenie ogromnego. Tymczasem, jak porównamy sobie jego wymiary z najpopularniejszą konkurencją, wcale nie jest tak źle. Nie ulegajmy zatem uprzedzeniom. Owszem, Xiaomi 15 Ultra to przede wszystkim aparat, jednak nie tylko. Producent wyposażył go bowiem we wszystko, co niezbędne, by sprostać właściwie każdemu zadaniu stawianemu smartfonowi. Od Xiaomi 15 Ultra należy zatem wymagać, by w codziennej eksploatacji oferował wszystko to, co każdy inny flagowiec.

Reklama


W momencie, gdy trafiło do mnie pudełko z Xiaomi 15 Ultra wiedziałem już, czego od niego wymagać. Oczekiwałem, że w każym aspekcie będzie przynajmniej bardzo dobry, a w fotografii wręcz wybitny. Czy moje przypuszczenia znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości? Zapraszam na materiał, w którym podsumowuję tygodnie spędzone w towarzystwie prawdopodobnie najlepszego smartfona, jaki kiedykolwiek wyprodukowała firma Xiaomi. Przedstawię w nim również możliwości dodatkowego akcesorium, jakim jest Xiaomi 15 Ultra Photography Kit Legend Edition. Zacznijmy jednak od teorii.

Xiaomi 15 Ultra: specyfikacja, cena, rozpakowanie, pierwsze wrażenia

Na papierze Xiaomi 15 Ultra prezentuje się następująco:

Model Xiaomi 15 Ultra
Wymiary 161,3 x 75,3 x 9,4 mm
Waga 229 g
Konstrukcja Szkło (ekran), aluminium (ramka)
Norma odporności IP68
Wyświetlacz 6,73 cala, 1440 x 3200 px, AMOLED, 120 Hz
Oprogramowanie Android 15, Xiaomi HyperOS 2
Układ SoC Qualcomm Snapdragon 8 Elite
Pamięć RAM 16 GB
Pamięć na dane 512 GB
Aparat główny 50 Mpix, f/1,6, 1", optycznie stabilizowany
Aparat z teleobiektywem 50 Mpix, f/1,8, 3x zoom, optycznie stabilizowany
Aparat z teleobiektywem #2 200 Mpix, f/2,6, 4,3x zoom, optycznie stabilizowany
Aparat ultraszerokokątny 50 Mpix, f/2,2
Kamerka do selfie 32 Mpix, f/2,0
Głośniki stereo Tak
Łączność przewodowa USB-C 3.2
Łączność bezprzewodowa WiFi 7, Bluetooth 6.0, podczerwień
Biometria Skaner linii papilarnych (pod ekranem)
Bateria 5410 mAh
Ładowanie przewodowe 90 W
Ładowanie bezprzewodowe 80 W
Cena (stan na 3.04.2025r.) 6299 złotych

Smartfon Xiaomi 15 Ultra kupicie w sklepie Media Expert

Mając do czynienia z taką specyfikacją, ciężko byłoby cokolwiek dodać. O żadnych brakach nie ma mowy. Wyjście słuchawkowe? Cóż, w 2025 roku to już prawdziwa rzadkość. Od strony sprzętowej Xiaomi 15 Ultra oferuje właściwie wszystko, czego można wymagać od smartfona w 2025 roku. Szkoda jedynie, że w wersji sprzedawanej poza Chinami zastosowano baterię o pojemności mniejszej o 600 mAh, ale nie jest to szczególnie duży powód do narzekania.

Wybitna wręcz specyfikacja techniczna musiała pociągnąć za sobą odpowiednio wysoką cenę. 6299 złotych, jakie trzeba wydać za Xiaomi 15 Ultra, stawia go w gronie najdroższych smartfonów na rynku. To bardzo wysoka kwota, jednak mając na uwadze to, z jakim sprzętem mamy do czynienia, ciężko się dziwić. Sprzętowo Xiaomi 15 Ultra zostawia w pokonanym polu i Samsunga Galaxy S25 Ultra, i iPhone'a 16 Pro Max. W aspekcie surowej specyfikacji technicznej najprawdopodobniej jedynie Oppo Find X8 Ultra będzie mógł dotrzymać mu kroku. Nie jest jednak pewne, czy kiedykolwiek trafi do sprzedaży poza Chinami, a Xiaomi 15 Ultra dostarczą nam wszystkie duże sklepy z elektroniką użytkową w Polsce. Jest też w ofercie operatorów.


Reklama

Duże, czarne pudełko, w którym Xiaomi 15 Ultra trafia do swoich przyszłych użytkowników, nie zaskakuje niczym szczególnym. Standardowo oprócz samego urządzenia znalazło się w nim miejsce dla smartfona, przewodu do podłączenia ładowarki, dokumentacji i igły do szufladki na karty SIM. Producent postarał się również o miły dodatek w postaci etui. Co prawda najzwyklejsze, wykonane z przezroczystego silikonu, jednak zdecydowanie lepsze takie, niż żadne. Dodatkowo ekran został fabrycznie zabezpieczony folią. Niestety, nie da się powiedzieć o niej niczego dobrego. W przypadku testowego egzemplarza odkleiła się błyskawicznie.

Pierwsze wrażenia? Rzeczywiście, Xiaomi 15 Ultra wcale nie jest aż taki duży, jak wydaje się być na pierwszy rzut oka. Co więcej, w dłoni leży naprawdę bardzo dobrze. Gdyby nie wyspa na pleckach i to, że jest dość ciężki powiedziałbym, że jest wręcz bardzo wygodny. Niemniej pod względem ergonomii wcale nie jest źle. Po kilku dniach i do ciężaru, i do wyspy da się przyzwyczaić, a wtedy codzienne korzystanie z Xiaomi 15 Ultra staje się po prostu przyjemne. Pierwsze wrażenie? Zdecydowanie na duży plus.

Reklama


Pod względem wydajności to prawdziwy potwór

Wrażenia z użytkowania zacznę dość nietypowo, bo od wydajności Xiaomi 15 Ultra. Mamy bowiem do czynienia ze smartfonem, w którym producent zastosował wszystko to, co w tym momencie najlepsze. Jest układ SoC Qualcomm Snapdragon 8 Elite, 16 GB pamięci RAM i bardzo szybka pamięć na dane użytkownika. Osiągnięcie miażdżących wyników w testach syntetycznych wydawało się być tylko formalnością. Czy rzeczywiście tak się stało? Jak najbardziej. Xiaomi 15 Ultra w benchmarkach udowadnia, że jest jednym z najwydajniejszych smartfonów, jakie obecnie można kupić.

Co więcej, benchmarki dowodzą temu, że producentowi udało się dość skutecznie ograniczyć zjawisko throtllingu. Xiaomi 15 Ultra bardzo dobrze zarządza mocą obliczeniową, o ile nie przestawimy go w tryb wysokiej wydajności. Oprogramowanie zarządzające mocą procesora pozostaje wówczas na tyle liberalne, że podczas stress testu w 3DMarku dopuściło do przegrzania się smartfona i przedwczesnego zakończenia testu. To jednak tylko niewiele znaczący test syntetyczny, który z codzienną eksploatacją ma niewiele wspólnego. Nawet gdy mówimy o graniu w wymagające gry mobilne.

Smartfon, który dysponuje taką mocą, po prostu musi działać idealnie płynnie. O oczekiwaniu na załadowanie się aplikacji czy problemach z płynnością animacji w ogóle nie ma mowy. Nie można jednak zapomnieć o achillesowej pięcie smartfonów Xiaomi, którą praktycznie od zawsze pozostaje oprogramowanie. Jak producent poradził sobie ze swoją największą bolączką?

HyperOS 2: jest lepiej, ale to wciąż nie to

Doskonale pamiętam, jak swego czasu testowałem Xiaomi Mi 11 Lite 5G, jeszcze z nakładką MIUI. Oprogramowanie, które zostało w nim zainstalowane, było do tego stopnia niestabilne, że w  recenzji umieściłem całą galerię zrzutów ekranu z błędami, a był to dopiero wierzchołek góry lodowej. Za sprawą Mi 11 Ultra na ładnych kilka lat uprzedziłem się do smartfonów tego producenta. Do tego stopnia, że nie chciałem mieć z nimi nic wspólnego, nawet podczas krótkiego okresu redakcyjnych testów. Xiaomi 15 Ultra miał za zadanie zatrzeć to bardzo negatywne wspomnienie i udowodnić mi, że problemy ze stabilnością oprogramowania to już przeszłość, która nigdy nie wróci. Czy to się udało? W 90% tak, jednak nie do końca.

Reklama


Zacznijmy od tego, że HyperOS 2 w Xiaomi 15 Ultra wygląda bardzo dobrze. To przyjemna, bardzo estetyczna nakładka z szeregiem przydatnych opcji konfiguracji. Nie jest jednak przeładowana, przez co korzystanie z niej nie sprawia problemów. Tutaj Xiaomi odrobiło lekcję i doścignęło rynkową czołówkę. Są jednak takie aspekty, w których systemowi oferowanemu przez Xiaomi wciąż czegoś brakuje. Zacznijmy od powiadomień, których obsługa wciąż jest loteryjna. Nadal zdarza się, że powiadomienia z niektórych aplikacji prezentowane są ze sporym opóźnieniem, co w pewnych sytuacjach potrafi zirytować. Druga kwestia to mniejsze i większe problemy ze stabilnością. Podczas dwutygodniowego testu musiałem dwukrotnie resetować smartfon, ponieważ z niewiadomych przyczyn przestał działać skaner linii papilarnych. Trzeci problem z nakładką to reklamy. W jednym z najlepszych smartfonów na rynku po prostu nie chciałbym ich widzieć, tymczasem praktycznie codziennie dowiadywałem się, że mogę kupić sobie nowe motywy.

Jest również kwestia aktualizacji bezpieczeństwa. Mamy kwiecień, a Xiaomi 15 Ultra nadal ma poprawki bezpieczeństwa datowane na styczeń. Cóż, to flagowiec, dlatego od producenta trzeba wymagać udostępniania poprawek na bieżąco. Konkurencja w postaci Google czy Samsunga potrafi to robić, więc trudno mówić o jakiejkolwiek skutecznej wymówce.

Sporym atutem HyperOS 2 jest natomiast obsługa narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję. Jest również niezłe rozwiązanie ułatwiające przesyłanie plików między Xiaomi 15 Ultra a iPhone'ami. Przyda się tym, którzy korzystają z Androida i iOS równocześnie. Zainteresowani mogą znaleźć jego opis w materiale Patryka Koncewicza.


Xiaomi 15 Ultra to kawał świetnego smartfona

Nie chcąc przedłużać tego tekstu w nieskończoność, o multimedialnych funkcjach Xiaomi 15 Ultra opowiem skrótowo. Zacznijmy od wyświetlacza, którym jest jeden z najlepszych ekranów AMOLED dostępnych we współczesnych smartfonach. Piękne kolory, bardzo dobra czytelność na zewnątrz i delikatnie zaoblone szkło ochronne sprawiają, że przeglądanie multimediów, stron internetowych czy mediów społecznościowych na Xiaomi 15 Ultra to czysta przyjemność. Działa to dokładnie tak, jak spodziewalibyśmy się tego po flagowym smartfonie z dużym ekranem. Na dobre słowo zasługują również zastosowane głośniki, które grają nie tylko głośno, ale przede wszystkim czysto.


Bez wątpienia laurkę wystawić muszę również baterii. Ta, choć została okrojona o 600 mAh w porównaniu do chińskiej wersji 15 Ultra, nadal radzi sobie bardzo dobrze. Wiadomo, z flagowców z reguły korzysta się bardziej intensywnie niż ze średniaków czy budżetowych smartfonów, jednak mimo tego na 1,5 dnia pracy spokojnie możemy liczyć. Zresztą przy ładowaniu przewodowym z mocą 90 W i bezprzewodowym 80 W kwestia uzupełniania energii w baterii w ogóle nie jest problemem. Należy jednak wyposażyć się wcześniej w dedykowaną ładowarkę od Xiaomi, jednak z całą pewnością warto.

W temacie skanera linii papilarnych, któremu jak wyżej wspomniałem dwukrotnie zdarzyło się zdefektować, też muszę zdobyć się na komplementy. Jest bardzo szybki i precyzyjny, przez co odblokowywanie smartfona jedną ręką nie stanowi żadnej trudności. Przejdźmy jednak do tego, co w tym konkretnym smartfonie najważniejsze.


Na ten moment nie istnieje telefon z lepszym aparatem, niż Xiaomi 15 Ultra

Mamy 2025 rok. Smartfony robią coraz to lepsze zdjęcia, dzięki czemu właściwie pożegnaliśmy się z segmentem aparatów kompaktowych. Obecnie aparaty tego typu wracają do łask, jednak już nie jako sprzęt dla każdego. Typowy użytkownik sprzętu elektronicznego, który nie potrzebuje robić zdjęć innych niż te do rodzinnego albumu, chmury czy ramki na ścianie zostanie z tym, co oferuje jego smartfon. Xiaomi 15 Ultra udowadnia jednak, że podjęcie takiej decyzji nie musi oznaczać zgody na jakikolwiek kompromis w kwestii jakości zdjęć. To smartfon, który mobilną fotografię wznosi na zupełnie nowy poziom. Jak bardzo Xiaomi 15 Ultra odjechał konkurencji? Przedstawię to na kilku konkretnych przykładach, ponieważ w mojej opinii publikowanie typowej galerii przykładowych zdjęć nie ma w tym przypadku większego sensu. Naturalnie zdjęcia poniżej zostały poddane kompresji na potrzeby strony internetowej, jednak nie powinno mieć to szczególnie dużego wpływu na ich ostateczny odbiór.

Zacznijmy od tego, jak Xiaomi 15 Ultra przedstawia zwykły, szary dzień:


A tak radzi sobie z maksymalnym dostępnym zbliżeniem optycznym:


Oto możliwości trybu makro:


A tak radzi sobie tryb portretowy:


Co potrafi 120x zoom optyczny? Na zdjęciu poniżej widać wieżę kościelną, na której znajduje się BTS jednego z operatorów.


A tak BTS prezentuje się ze 120x przybliżeniem:


Zdjęcia jedzenia nadal cieszą się wielką popularnością. Tak radzi sobie z nimi Xiaomi 15 Ultra.


Próbka możliwości w nocy:


Mimo trudnych warunków oświetleniowych, zdjęcia z powiększeniem również prezentują się świetnie:


Co, gdy światła jest jeszcze mniej? Można liczyć na takie zdjęcia.


Żeby było jeszcze trudniej, możemy dodać powiększenie:


I jeszcze selfie, tak dla formalności:


Czy mogło być jeszcze lepiej? Mogło, gdyby Xiaomi zdecydowało się na wyposażenie smartfona w dedykowany przycisk do obsługi aparatu, najlepiej dwustopniowy, imitujący spust migawki. Czemu tego nie zrobiono? Mam wrażenie, że tylko po to, by zachęcić zainteresowanych Xiaomi 15 Ultra do zakupu dodatkowego pakietu akcesoriów. Oczywiście mowa tu o zestawie Xiaomi 15 Ultra Photography Kit Legend Edition. Dzięki niemu zyskamy znacznie więcej, niż tylko spust migawki. Co konkretnie potrafi?

Pomówmy o akcesoriach: Xiaomi 15 Ultra Photography Kit Legendary Edition

Zestaw akcesoriów, który otrzymałem do testu razem ze smartfonem, kosztuje 899 złotych. W jego skład wchodzą:

  • etui upodabniające smartfon do aparatu,
  • grip z wbudowanym niewielkim powerbankiem,
  • dwa przyciski migawki (czarny i czerwony),
  • dwie ozdobne ramki ochronne (czarna i czerwona),
  • ramkę do montażu filtrów fotograficznych;
  • stabilizator do kciuka.Najważniejszym elementem zestawu jest oczywiście grip. Producent wyposażył go w fizyczne przyciski: dwustopniowy spust migawki i włączający nagrywanie wideo. Znajdziemy na nim również suwak do obsługi przybliżenia optycznego i cyfrowego oraz pokrętło, którego domyślną funkcją jest zmiana ekspozycji.


Po zmontowaniu całości fotografowanie Xiaomi 15 Ultra staje się nieprawdopodobnie wręcz satysfakcjonujące. Każdemu zdjęciu towarzyszy przyjemne uczucie pracy z aparatem. Na chwilę możemy zapomnieć, że korzystamy ze smartfona i wyobrazić sobie, że w naszych dłoniach spoczywa bardzo dobry aparat kompaktowy z wyjątkowo dużym ekranem.


Czy rozwiązanie proponowane przez Xiaomi ma jakieś wady? Właściwie tylko jedną. 899 złotych to w mojej opinii zdecydowanie zbyt dużo, jak na taki zestaw, który ani nie zwiększa funkcjonalności smartfona, ani nie poprawia jakości wykonywanych zdjęć. Xiaomi 15 Ultra Photography Kit Legend Edition służy wyłącznie do poprawy wrażeń z robienia zdjęć smartfonem, dlatego choć sam w sobie zestaw jest bardzo fajny, to w mojej opinii nieco zbyt drogi.


Niemniej, gdyby Xiaomi pewnego dnia postanowiło obniżyć jego cenę albo wręcz rozdawać go jako prezent przy zakupie smartfona, nie wyobrażałbym sobie go nie kupić. W końcu topową elektronikę kupujemy też po to, by sprawiała nam satysfakcję, czyż nie?


Xiaomi 15 Ultra to najlepszy smartfon na rynku, ale nie w każdym aspekcie

Podsumowując, Xiaomi 15 Ultra to pod względem sprzętowym zdecydowanie najlepszy smartfon, jaki obecnie można kupić w polskich sklepach. Najwyższa dostępna wydajność, fenomenalny wyświetlacz, znakomita bateria z szybkim ładowaniem to tylko kilka z mnóstwa zalet. To samo dotyczy się fotografii. Nie ma drugiego takiego smartfona, który byłby w stanie zaoferować taką jakość zdjęć niezależnie od warunków oświetleniowych.

Niestety dla producenta, smartfon to coś więcej, niż sprzęt. To efekt współdziałania warstwy hardware z warstwą software. Sprzętu i oprogramowania. W przypadku Xiaomi 15 Ultra, o ile komponenty są absolutnie najlepsze, tak w kwestii oprogramowania wciąż jest trochę do poprawy. Do pilnego ogarnięcia pozostają powiadomienia, które nadal do końca nie działają tak, jak powinny. Trzeba również zająć się stabilnością oprogramowania: dwa resety w ciągu dwóch tygodni to coś, czego flagowcowi za przeszło 6000 złotych trudno wybaczyć. Do tego kwestia poprawek bezpieczeństwa. Jak już wspominałem, jest kwiecień, a poprawki mamy nadal styczniowe. Flagowcowi po prostu nie wypada.


Mimo tych niedoskonałości uważam, że Xiaomi 15 Ultra to na ten moment najlepszy smartfon, jaki trafił do sprzedaży w Polsce w 2025 roku i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić w najbliższym czasie. A skoro tak, rekomendacja zakupowa jest oczywista.

Smartfon Xiaomi 15 Ultra kupicie w sklepie Media Expert

Xiaomi 15 Ultra – plusy i minusy

plusy
  • Fenomenalna jakość zdjęć
  • Topowe podzespoły
  • Bardzo dobry wyświetlacz i głośniki
  • Duża bateria z bardzo szybkim ładowaniem
  • Dostępne dodatkowe akcesoria

minusy
  • Sporadyczne problemy z powiadomieniami
  • Stabilność oprogramowania
  • Częstotliwość aktualizacji oprogramowania

Smartfon Xiaomi 15 Ultra wraz z zestawem Xiaomi 15 Ultra Photography Kit Legend Edition dostarczyła do testu firma Xiaomi. Artykuł zawiera linki afiliacyjne

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Reklama