22

Xbox One bez DRM! Microsoft wysłuchał graczy

Nie minęło kilka dni, a stało się to o czym mówiłem – Microsoft ugiął się pod presją graczy, którzy zapowiadzieli brak zainteresowania najnowszą konsolą firmy z Redmond Xboxem One. Microsoft nie mógł dłużej zwlekać – jeszcze chwila i Sony wraz z PS4 byłoby poza zasięgiem amerykanów. Stało się – wielki gigant rezygnuje z ograniczeń! A […]

Nie minęło kilka dni, a stało się to o czym mówiłem – Microsoft ugiął się pod presją graczy, którzy zapowiadzieli brak zainteresowania najnowszą konsolą firmy z Redmond Xboxem One. Microsoft nie mógł dłużej zwlekać – jeszcze chwila i Sony wraz z PS4 byłoby poza zasięgiem amerykanów. Stało się – wielki gigant rezygnuje z ograniczeń!

A teraz zmiany, które zaszły w pigułce:

  • nie jest wymagane ciągłe połączenie do Sieci
  • konsola nie musi regularnie co 24 godziny „meldować się” na serwerach
  • gry sprzedawane na płytach będą działały w ten sam sposób, jak te na Xbox 360
  • połączenie z Internetem będzie potrzebne tylko podczas pierwszego uruchomienia i konfiguracji konsoli
  • pobrane gry będą działały w trybie online jak i offline
  • brak restrykcji co do pożyczania i odsprzedawania gier
  • blokady regionalne przestały obowiązywać

Taki scenariusz niesie jednak wiele wad, których listę przygotował serwis Gizmodo. Między innymi poruszana jest kwestia dystrybucji cyfrowej, czyli gier pobieranych z Sieci. Te bowiem nie będą mogły być pożyczane czy odsprzedawane. Jeszcze do niedawna Xbox One miał pozwalać na sprzedaż używanych gier za pośrednictwem wydawców, którzy po raz kolejny zarabiali na tej samej grze – Kyle Wagner z Gizmodo zauważa jednak, że w takiej sytuacji nowe gry byłyby najprawdopodobniej tańsze. Tego jednak nigdy się nie dowiemy, bowiem Microsoft nigdzie nie zaznaczył, że tak mogłoby się stać. Wprowadzanie „cyfrowego” pożyczania gier na Steam było efektem działań Microsoftu. Firma wycofała się jednak z tego pomysłu, bardzo ciekawe czy Steam również tak samo postąpi? Jest to jedna z ciekawszych propozycji w branży gier i wielka szkoda, gdyby tak się stało.

original

Nie uważam się za gracza „hardcore’owego” jednak lubię przysiąść od czasu do czasu z padem w ręku i odpalić jedną z gier z mojej kolekcji. Nie kupuję gier regularnie, raczej wyczekuję na tytuły, które naprawdę mnie zainteresują. Po premierze „next-genów” miałem poważną zagwozdkę, która z konsol będzie tą wartą zainteresowania. Jako aktualny posiadacz Xboxa 360 skłaniałem się ku nowej konsoli Microsoftu i, pomimo ogromnego „hejtu”, dopatrywałem się kilku zalet w tym co ma do zaoferowania Microsoft. Kilka rozwiązań było delikatnie mówiąc niewygodnych i doskonale rozumiem, że dla osób które wolny czas przede wszystkimi spędzają przed telewizorem i konsolą, przyszłość mogła nie rysować się zbyt kolorowo. Mnie jednak przypadł do gustu pomysł na pożyczanie gier dziesięciu osobom z grona znajomych, jak tylko dopiszę kolejny tytuł do konta. Znów powrócimy jednak do tego, czym aktualnie dysponujemy, czyli żaden krok naprzód moim zdaniem nie zostanie w tej kwestii wykonany.

Czy właśnie na takie zmiany liczyliście? Tutaj znajdziecie oficjalny post na blogu Xboxa oraz krótkie FAQ.