Social Media

Snapchat się zmienia. Wspomnienia to jedna z najważniejszych nowości w historii

6

Snapchat słynie z łatwego dzielenia się bieżącymi wydarzeniami. Szybkie tworzenie atrakcyjnych "snapów" i dodawanie ich do historii dnia to jedna z głównych funkcji aplikacji, ale jedynym sposobem na zachowanie ich na później było standardowe zapisywanie ich w pamięci telefonu. Snapchat postanawia usprawnić tę kwestię poprzez wprowadzenie Wspomnień.

Aplikacja Evana Spiegela przyczyniła się do spopularyzowania dzielenia się multimediami w czasie rzeczywistym. Ba, uważana jest nawet za najbardziej autentyczną sieć społecznościową. Za największą wadę serwisu można jednak uważać brak możliwości wygodnego i łatwego zarządzania archiwalnymi treściami, a tego niektórzy użytkownicy oczekują. Aplikacja pozwala jedynie na zwykłe zapisywanie zdjęć i filmów w pamięci urządzenia, co prowadzi czasem do ograniczonego korzystania z aplikacji. Postanowiono więc, że do Snapchata powracać będziemy także wtedy, gdy zapragniemy podzielić się wcześniejszymi historiami. Wszystkie je znajdziemy w sekcji Wspomnienia.

Jeżeli nowa funkcja nie pojawiła się jeszcze na Waszym koncie, to nic straconego. Jak zapowiedziano, będzie ona udostępniania użytkownikom na przestrzeni najbliższego miesiąc lub nawet dłużej - wszystko po to, by wszystko poszło gładko i sprawnie. Dostęp do nowej zakładki w aplikacji możliwy jest poprzez wykonanie gestu swipe ku górze na głównym ekranie. Wtedy naszym oczom ukaże się zbiór prostokątnych oraz okrągłych miniaturek - te pierwsze odnoszą się do pojedynczych snapów, te drugie do całych historii. Obydwa typy materiałów możemy dodawać do swojej kolekcji i w każdej chwili się nimi ponownie podzielić. Wtedy zostaną odpowiednio oznaczone, by nasi znajomi i obserwujące nas osoby mogły bez przeszkód zorientować się, że mają do czynienia z archiwalnym "snapem". Nic nie stoi też na przeszkodzie, by zapisane w tej kategorii treści ponownie edytować.

Co najważniejsze, kopie wszystkich tych multimediów są tworzone w chmurze Snapchata. Prawdopodobnie właśnie dlatego serwis wdraża tę nowość w dość powolnym tempie. Ze Wspomnieniami wiąże się także nowa funkcja automatycznego rozpoznawania zawartości zdjęć i nagrań, dzięki czemu możemy z łatwością odnaleźć poszukiwane przez nas fotki oraz filmy, wstukując po prostu "plaża" czy "drinki". Wszystko to odbywa się lokalnie, wewnątrz aplikacji, podobnie jak czyni to Apple w nowej wersji aplikacji Zdjęcia w iOS 10. Żadne te dane nie są przesyłane na serwery. Snapchat pozwoli także uczynić wybrane treści dostępnymi tylko dla nas - te trafią do zakładki “tylko dla moich oczu”, która będzie blokowana kodem PIN. Zaginięcie lub zapomnienie tego kodu będzie oznaczać bezpowrotną utratę dostępu do tychże zdjęć.

Po co to wszystko? Jako główny przykład zastosowania tego rozwiązania służy spotkanie rodzinne lub ze znajomymi, podczas którego nasz telefon wędruje z rąk do rąk, gdy inni po kolei oglądają zdjęcia z naszego wyjazdu. Moim skromnym zdaniem, wdrożenie tej funkcji nareszcie sprawia, że Snapchat może być traktowany nieco… poważniej. Jeżeli brak późniejszego wygodnego dostępu do wszystkich multimediów był decydującym argumentem, by nie korzystać ze Snapchata, jako “cyfrowego pamiętnika”, to właśnie przestał on mieć znaczenie. Przyznam, że właśnie takie obawy były powodem nikłego zainteresowania aplikacją podczas wyjazdów, dlatego uważam tę nowość za świetny krok naprzód. Inni mogą uważać, że Snapchat traci w ten sposób na wyjątkowości, ponieważ utrwalane do tej pory na kilka(naście) sekund chwile można zapisywać na zawsze.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

wspomnieniaSnapchat