Komputery i laptopy

Najbardziej niepotrzebna funkcja Windowsa 11 robi się.... jeszcze bardziej niepotrzebna

Krzysztof Rojek
4

Widgety to jedna z największych zmian jeżeli chodzi o Windowsa 11 względem Windowsa 10. Teraz zyskają nowy widok.

Od premiery Windowsa 11 minął już ponad rok i po takim czasie można chyba uznać, że jest to premiera udana. Użytkownicy ogólnie lubią nowy system, szczególnie pod kątem estetyki wizualnej i niektórych udogodnień. Oczywiście zwolenników nowego wyglądu jest równie dużo co jego przeciwników. Ba, myślę, ze duża część osób, które póki co nie czują, by Windows 11 był im jakkolwiek potrzebny do szczęścia to ludzie, którzy wciąż mają superwydajne komputery, ale takie, które z jakichś względów nie otrzymały aktualizacji do nowej wersji Windowsa. Takich osób jest masa, co widać po tym, na ilu maszynach jest obecnie ten system. Jednocześnie, sam wygląd nie wystarcza, by ludzie zmieniali komputery dla nowego systemu. Niestety, Windows 11 ma w takim aspekcie nie za wiele argumentów.

Jednym z nich mogą być widgety. Tyle że... ktoś ich w ogóle używa?

Pamiętam, że na swojej konferencji Microsoft poświęcił widgetom całkeim sporo czasu. Posiadania "feedu" informacji pod ręką, podobnie jak w telefonie, wydawało się na początku dobrą opcją. Jednak kiedy zacząłem korzystać z tego systemu, bardzo szybko tę opcję wyłączyłem. Funkcja była bowiem nieprzydatna i tylko "zaśmiecała" pasek ikon, a jedyne momenty, kiedy w nią klikałem, były przypadkowe. Jednak Microsoft wierzy ciągle w swój pomysł i teraz osoby, które faktycznie korzystają z widgetów będą miały faktyczny powód, by aktualizować swój system.

Teraz bowiem, jak donoszą przecieki, w pierwszej dużej aktualizacji dla Windows 11 Microsoft zawrze opcje, by widgety mogą być wyświetlane na pełnym ekranie, co z pewnością ułatwi przeglądanie ich osobom na tabletach. Do tej pory, jeżeli kliknęliśmy ikonę "zobacz więcej", system przenosił nas do przeglądarki Edge. Jest to więc fajne rozwiązanie ale... wciąż nie wiem, czy ktoś faktycznie korzysta z tej funkcji i czy jest sens by dalej próbować uczynić ją atrakcyjną dla konsumentów. Korzystam z agregatora wiadomości i muszę przyznać, że opcje, jakie daje chociażby darmowe Feedly są dużo, dużo większe niż te, na które pozwala Microsoft i jeżeli ktoś myśli o wykorzystywaniu takich narzędzi do czegokolwiek poważnego (a nawet - jako po prostu agregator potencjalnie interesujących wiadomości), to raczej nie zdecyduje się na funkcje w Windowsie.

Sama aktualizacja 22H2 to oczywiście nie tylko większe widgety. Poprawka wprowadzi wprowadza szereg nowości, jedne bardziej przydatne od innych. Jeżeli jesteście ciekawi, co pojawi się na waszych komputerach już niedługo (aktualizacja ma się zacząć na jesieni), zachęcam do zapoznania się z tym wpisem.

No więc.... czy korzystacie z widgetów?

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu