Western Digital stawia na NAND
21

Nie chcecie kupować dysków twardych, WD zamyka fabrykę, stawia na SSD

Od jakiegoś czasu wspominam już, że rosnące pojemności kości pamięci NAND wyeliminują wreszcie z rynku dyski HDD. Wygląda na to, że podobnego zdania jest także największy producentów dysków talerzowych. Firma Western Digital ogłosiła w zeszły tygodniu, że zamyka swoją drugą największą fabrykę, która przestanie produkować HDD do końca 2019 roku. Jednocześnie chwali się stworzeniem kości NAND o rekordowej pojemności.

Nie tylko Western Digital

Obecnie na na rynku dysków HDD mamy w zasadzie trzech graczy. Największy jest Western Digital Corporation, czyli popularny „WDek”, do którego należy również marka HGST (Hitachi Global Storage). Kolejne miejsce pod względem wielkości sprzedaży zajmuje Seagate, który w poprzednich latach przejął aktywa Maxtora oraz Samsunga związane z produkcją HDD. Wreszcie trzecim, najmniejszym graczem jest Toshiba, która zresztą blisko współpracuje z WD na wielu innych polach.

Rynek HDD kurczy się jednak od dobrych kilku lat. Jeszcze w 2014 roku swoich nabywców znalazło ponad 550 milionów dysków talerzowych, podczas gdy w 2017 roku według ostatnich szacunków IHS było to zaledwie nieco ponad 400 milionów sztuk. W tym samym czasie sprzedaż dysków SSD wzrosła z 120 milionów do niespełna 230 milionów i nadal ma rosnąć, co chyba nikogo nie dziwi.

Western Digital

źródło: AnandTech

Z tego powodu w zeszłym roku Seagate zamknął swoją fabrykę w Chinach, a Western Digital zapowiedział właśnie, że do 2019 roku zamknie swoją drugą największą fabrykę w Malezji. Jest to co prawda tylko miejsce gdzie dyski są składane, ale dobitnie świadczy to o tendencjach jakie panują na rynku. Fabryka pod Kuala Lumpur została otwarta jeszcze w 1974 roku i początkowo tworzyła układy scalone. Produkcja dysków HDD rozpoczęła się w 1994 roku, więc wygląda na to, że będzie trwała przez 25 lat. WD wytwarza wszystkie komponenty do swoich produktów we własnych fabrykach, a składa je w całość i testuje w trzech ośrodkach w Tajlandii oraz Malezji. Co jest jeszcze bardziej znamienne, firma planuje otworzyć w Penang kolejną linię, na której składa swoje dyski SSD.

Western Digital stawia na NAND

Zamykanie fabryki HDD nie oznacza jednak, że WD dopiero teraz zauważyło to co dzieje się na rynku. Już od kilku lat ma w ofercie dyski SSD, które tworzy przy współpracy z Toshibą. Chodzi tu nie tylko o gotowe produkty, ale także ale także o pamięci NAND. Obie firmy właśnie ogłosiły, że rozpoczynają wytwarzanie najpojemniejszych kości NAND dostępnych na rynku. Pamięci oznaczone symbolem BICS4 3D QLC NAND posiadają 96 warstw, a dzięki wykorzystaniu komórek QLC (4 bity w jednej komórce) jest w stanie pomieścić 1.33Tb (166 GB). To wynik lepszy od oczekiwań, które mówiły o 1 Tb, podobnie jak w produktach Samsunga. W jednej „paczce” takich kości pamięci może był połączonych nawet 16, co w sumie daje pojemność ponad 2.5 TB.

Western Digital stawia na NAND

Masowa produkcja rozpocznie się jednak dopiero w 2019 roku, ale to i tak nie lada osiągnięcie, bo oznacza, że udało się osiągnąć zadowalający uzysk. Nie jest to wcale proste przy tak skomplikowanych scalakach. Początkowo jednak nowe kości trafią do produktów typu karty pamięci i pendrive’y, które Western Digital oferuje pod marką… SanDisk. Z czasem jednak z pewnością trafią również do dysków SSD, a to oznacza dalszy wzrost pojemności, podobnie zresztą jak w produktach Samsunga czy Microna.