Mobile

Smartfon UMI Touch z czytnikiem linii papilarnych i Androidem 6.0 w Polsce. Cena? Niespełna 800 zł

TP
Tomasz Popielarczyk
40

Do Polski wchodzi coraz więcej chińskich smartfonów. UMI Touch sprawiał wrażenie kolejnego, nijakiego urządzenia bez ambicji. A tymczasem może być zupełnie inaczej.

Co jest w nim takiego wyjątkowego? Na pierwszy rzut oka nic. Kolejny chińczyk z metalową obudową napędzany chipem MediaTek. Gdyby jednak się zagłębić w jego opis, widać tutaj kilka atutów. Zacznijmy od ceny, bo to przez jej pryzmat ocenia się telefony w tym segmencie - UMI Touch jest wyceniany na 779 złotych. Co otrzymujemy w zamian?

Smartfon ma 5,5-calowy ekran IPS o rozdzielczości Full HD zabezpieczony powłoką Gorilla Glass 3. Zastosowanie znalazł tutaj wspomniany SoC marki MediaTek - 64-bitowy model MTK6753 z ośmioma rdzeniami Cortex A-53 o taktowaniu 1,5 GHz i GPU Mali-T720. Wspierają go 3 GB pamięci RAM. Na dane użytkownika przeznaczono 16 GB pamięci wewnętrznej, którą można rozszerzyć o maksymalnie 128 GB za pomocą karty MicroSD. Z przodu zastosowano kamerkę 5 Mpix, a z tyłu 13 Mpix z sensorem Sony IMX328. Całość zasila bateria o pojemności 4000 mAh, a więc teoretycznie na czas pracy nie powinniśmy narzekać.

To wszystko zamknięto w metalowej obudowie, która, przynajmniej na wideo, sprawia wrażenie solidnej i mierzy 154,5 x 76 x 8,5 mm przy wadze 191 g. Co jednak szczególnie ciekawe, w tej kategorii cenowej otrzymujemy już czytnik linii papilarnych. Producent zapewnia, że jest on dokładny i szybki - na tyle, by odblokowywanie smartfona trwało 0,1 sekundy. Patrzyłbym na to jednak raczej przez palce... (dosłownie).

A co z zastosowanym Androidem 6.0? To kwestia bardzo ciekawa, bo w tym segmencie nieczęsto się spotyka najnowsze wydanie systemu. W UMI Touch nie zastosowano żadnych nakładek graficznych, co należy uznać za atut. Na tym jednak nie koniec, bo producent przygotował też narzędzie UMI ROOTJOY, które służy do instalowania alternatywnych ROM-ów. Co więcej, stale wspiera społeczność je tworzącą. W rezultacie już teraz na urządzeniu zainstalujemy popularne modyfikacje - m.in. flyme, MYUI, 360OS czy VIBE. Trwają też prace nad możliwością zainstalowania tutaj Windowsa 10 Mobile. Nie wiem właściwie po co, ale jest to jakiś dowód na wysokie ambicje.

W Polsce dystrybutorem UMI jest CK Mediator, który zapewnia o 24-miesięcznej gwarancji na terenie całego kraju. To ważne, bo z "chińską myślą technologiczną" bywa różnie - większość z nas przekonała się zapewne o tym na własnej skórze. Cena urządzenia wydaje się być dobrze skrojona - otwarty rynek smartfonów w Polsce raczkuje (mówi się tutaj o kilkunastu procent całej sprzedaży, ale z roku na rok jest coraz lepiej), a Polacy najczęściej kupują telefony do maksymalnie 1500 złotych. Kosztujący nieco ponad połowę tej kwoty UMI Touch ma zatem szansę. Przeszkadzać może kompletnie nieznana, chińska marka oraz doświadczenia z korzystania z telefonu po wyjęciu z pudełka. Te niestety w przypadku tego typu urządzeń często odbiegają od imponujących specyfikacji na papierze.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

MobileSmartfony