Militaria

W pogoni za wunderwaffe. Teraz Amerykanie testują pocisk hipersoniczny

Krzysztof Kurdyła
6

Broń hipersoniczna nowej generacji, jeśli uda się ją wyprowadzić poza stadium prototypów, może namieszać. Dziś ciągle ma charakter „straszaka”, co widać po chwalących się bieda-hipersoniką Rosjanach. Sam wyścig warto jednak śledzić, ponieważ technologicznie jest bardzo ciekawy.

Hipersoniczny hype

W ostatnim czasie o broni hipersonicznej znów zrobiło się  głośno, raz ze względu na chińskie testy, a dwa wspomniane rosyjskie przechwałki. Oliwy do ognia dolali też przedstawiciele US Army, którzy szczególnie o azjatyckiej próbie zaczęli nadawać w mediach status „momentu Sputnika”.

Wojskowych faktycznie zaskoczyły postępy poczynione przez Państwo Środka, ale ton wypowiedzi wyglądał na trochę zbyt panikarski, jak na to co faktycznie pokazano. Stawiam, że ta „panika” została rozdmuchana po to, żeby Kongres łatwiej przyznał środki na bardziej intensywne badanie pocisków hipersonicznych, a Stany, choć po cichu, prowadzą kilka takich programów.

Teraz Amerykanie

Teraz pojawiła się informacja, że Amerykanie przeprowadzili kilka tygodni temu kolejny udany test hipersonicznego pocisku manewrującego typu HCM (hypersonic cruise missiles), czyli wyposażonego w silnik typu scramjet. Test przeprowadzono w całkowitej tajemnicy, ponoć żeby nie niepokoić Rosji. Agencją nadzorującą była, jak w przypadku większości testów tego typu, była DARPA (Agencja Zaawansowanych Obronych Projektów Badawczych).

Pocisk nazywany na tym etapie HAWC, została zbudowany przez firmy Lockheed Martin i Aerojet Rocketdyne. Zrzucono go na zachodnim wybrzeżu z samolotu B-52 Stratofortress i jak poinformowała teraz DARPA, pojazd przekroczył prędkość Mach 5 i potrafił ją przez dłuższy czas utrzymać. HAWC przebył w czasie tej próby odległość ponad 550 km i osiągnął pułap maksymalny prawie 20 km.

To, czego nie podano, to czy testowano w ogóle jego celność, a jeśli tak, jak mu poszło. Pytanie zasadne, w słynnym chińskim teście pojazdu typu HGV przestrzelono o ok. 30 km. Nie wiemy też, ile wyniosła prędkość maksymalna pocisku. Warto tu dodać, że pojazdy typu HCM nie będą aż tak szybkie jak HGV, te ostatnie osiągały w testach nawet prędkości rzędu Mach 20 i więcej.

Co to jest scramjet

Warto w tym miejscu pochylić się nad najciekawszym elementem tego pocisku, zaprojektowanym przez Aerojet Rocketdyne silnikiem typu scramjet. O ile klasyczne ICBM są napędzane silnikami rakietowymi na paliwo stałe (wymieszane paliwo wraz z utleniaczem), to w przypadku pocisków tego typu wykorzystuje się strumieniowe silniki scramjet, w którym tlen pochodzi z atmosfery, a spalanie odbywa się w naddźwiękowej komorze spalania.

Są to wciąż konstrukcje prototypowe i horrendalnie drogie choćby poprzez konieczność zastosowania superwytrzymałych materiałów i bardzo wydajnego systemu chłodzenia. Można się spodziewać, że koszt gotowych pocisków będzie tak wysoki, że nawet Stany czy Chiny będą ich miały naprawdę niewielkie ilości.

Bardzo kibicuję wszystkim projektom badającym tego typu napędy. Jeśli udałoby się stworzyć wytrzymałe, nadające się do manewrowania i wielokrotnego użycia silniki scramjet, to mogą one mieć przełomowe znaczenie nie tylko dla wojska, ale i cywilnego lotnictwa, a przede wszystkim firm kosmicznych. Wydaje się, że opanowanie tej technologii jest jednym z kluczy do stworzenia naprawdę wydajnych systemów startów horyzontalnych.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu