11

Volkswagen też chce Androida, ale nie chce współpracy z Google

Google ma bardzo ambitne plany dotyczące swojej ekspansji na rynku motoryzacyjnym. Android Automotive już niedługo zadebiutuje w Volvo, a w kolejnych latach pojawi się w autach koncernu Renault-Nissan-Mitsubishi oraz General Motors. Volkswagen też chce skorzystać z Androida, ale ma nieco inny plan.

12 marek, 70 systemów, 200 dostawców

Jak donosi Bloomberg, Volkswagen ma bardzo ambitne plany w kwestii rozwoju własnych technologii samochodowych. W ciągu najbliższych 3 do 5 lat niemiecki koncern zamierza wydać ponad 8 miliardów euro na oprogramowanie, które będzie tworzone w ramach spółki. Obecnie VAG wytwarza niespełna 10% technologii, z których korzystają jego samochody, a resztę kupuje od poddostawców. W sumie 12 marek, które skupione są w ramach niemieckiej firmy, korzysta z aż 70 różnych systemów kupowanych od ponad 200 dostawców.

Według planów nowej strategii, działy technologiczne wszystkich marek zostaną połączone w jedno, zatrudnienie w dziale IT wzrośnie z niespełna 7000 do 10 000 pracowników, co w skali całej firmy, która zatrudnia 650 000 osób i tak jest niewielką wartością. Ma to jednak sprawić, że nawet 60% stosowanych systemów będzie wytwarzanych w ramach spółki. To bardzo duża zmiana, która de facto już się zaczęła.

System vw.os powstaje na bazie Androida

Christian Senger, szef działu cyfrowego samochodu i usług w Volkswagenie zapowiedział podczas targów we Frankfurcie, że spółka skupi się na rozwoju własnego systemu, który bazuje na Androidzie. Niemiecki koncern nie chce całkowicie oddać inicjatywy Google, tak jak zrobiło to Volvo czy General Motors, nie zmierza dzielić się danymi swoich klientów z amerykańskim gigantem. Jednak w swoim rozwiązaniu zamierza wykorzystać system Android, który doskonale się skaluje, od smartfonów za kilkadziesiąt, po modele warte kilkaset euro. Podobnie ma być w samochodzie, vw.os będzie stosowany w najtańszym modelu Up i w najdroższym Audi A8.

Co więcej ta zmiana już się dokonuje, vw.os został wykorzystany w Volkswagenie ID.3 i jest to debiut nowego systemu, który do 2025 roku ma trafić do wszystkich aut koncernu VAG. I mam tu na myśli wszystkie marki, takie jak Skoda, Audi, Seat czy Cupra. W ramach różnych marek różnice będą tylko kosmetyczne, skupione bardziej na wyglądzie niż funkcjonalności. To by też po części tłumaczyło bardzo ascetyczny i nieskomplikowany interfejs w ID.3. Jest to zwyczajnie jedna z pierwszych wersji tego rozwiązania, które dopiero jest rozwijane. Na szczęście nie oznacza to, że VW całkowicie odcina się od amerykańskich gigantów, ID.3 nadal wspiera Android Auto i Apple Car Play, i to w wersji bezprzewodowej.