pożyczka
59

Koniec ze śmieciami na smartfonie. Usuwanie preinstalowanych apek powinno być standardem

Macie dość dziesiątek niepotrzebnych aplikacji zainstalowanych na waszym urządzeniu przez producentów i operatorów? Szczęściarze w Korei już niebawem nie będą musieli się tym przejmować. Mam nadzieję, że i u nas niebawem doczekamy się podobnych rozwiązań.

Kupujesz nowy telefon, chcesz wszystko ustawić według własnego widzimisię, skonfigurować go „na czysto”. Wtem! Już po jego uruchomieniu czeka pakiet programów i dodatków nie tylko tych ściśle systemowych. Tu swoich pięć groszy dorzucił producent urządzenia (z wybitnie nieatrakcyjną nakładką w roli głównej), tam jeszcze co nieco od operatora sieci z której kupowaliśmy urządzenie. No i w sumie robi się z tego niezły bałagan, a jako że bez rootowania i innych kombinacji usunąć się tych nieproszonych gości nie da, w zasięgu większości z nas pozostaje co najwyżej ich poukrywanie, albo ignorowanie ich istnienia. To jednak żadna złota technika i lek na każde zło — bo to najzwyczajniej w świecie irytuje. Nareszcie coś w tej kwestii w świecie drgnęło — na pierwszy ogień w Korei Południowej. Mam jednak nadzieję, że to dopiero początek który ostatecznie ułatwi życie użytkownikom.

Zobacz też: Setki urządzeń ZTE, MyPhone, Prestigio czy Goclever z preinstalowanym złośliwym oprogramowaniem

Każdy producent urządzeń serwujący je na terenie Korei niebawem będzie zmuszony umożliwić użytkownikom usunięcie wszystkich „niezbędnych” aplikacji, które zamiast użytkownikom pomagać — stwarzają co najwyżej dyskomfort, a przy okazji dokładają swoją cegiełkę w kwestii niesprawiedliwej rynkowej rywalizacji. Tamtejsze Ministerstwo Nauki (a dokładniej rzecz biorąc: Ministry of Science, ICT and Future Planning) które jest odpowiedzialne za nowe rozporządzenie, oprócz tego dodaje także że dzięki niemu użytkownicy będą mogli liczyć na nieco więcej miejsca w urządzeniach, a także lepszą żywotność baterii. Zgodnie z nim zatem większość preinstalowanych aplikacji musi dać się usunąć z telefonu — wyjątkiem są te zapewniające dostęp do łączności WiFi, obsługujące NFC, zapewniające kontakt z obsługą techniczną oraz sklep z aplikacjami.

Zobacz też: Microsoft się zlitował. Wkrótce usuniesz więcej preinstalowanych aplikacji w Windows 10  

Bardzo mnie to rozporządzenie cieszy i naprawdę liczę, że będzie to jakimś zaczątkiem światowej rewolucji w tej sprawie. Jeżeli przyglądacie się rynkowi mobilnemu nie od dzisiaj, to prawdopodobnie pamiętacie doskonale rekordzistów w tych kategoriach — ot, jak (nie)sławny Samsung Galaxy S4 z jednej sieci telekomunikacyjnej, który startował z osiemdziesięcioma (!) aplikacjami, których nie dało się usunąć. W ich skład weszło kilkanaście prosto od Google, a cała reszta to już dodatki zaserwowane przez telekom no i producenta. Najgorsze w tym wszystkim jest oczywiście to, że nijak się nie da ich usunąć. W większości dostępnych na rynku modeli producenci, na szczęście, aż tak może i nie przeginają, ale i tak nie jest zbyt kolorowo. Do tego często dochodzi też obawa o kwestie bezpieczeństwa — afer z preinstalowanym oprogramowaniem nie brakowało, ot, nawet na komputerach, które trafiały do użytkowników.

Źródło