116

Intel chce zastąpić złącze jack portem USB C. To chyba dobrze?

iPhone bez najpopularniejszego złącza słuchawkowego? Takie wieści zelektryzowały branżę i pojawiło się wiele głosów niezadowolenia z powodu jeszcze (oficjalnie) nie podjętej przez Apple decyzji. Zanim dowiemy się, czy rzeczywiście firma z Cupertino wykona taki krok, inny z potentantów - Intel - wyraża chęć pozbycia się portu jack na rzecz USB C. Co Wy na to?

Jak wypomina się w wielu materiałach poświęconych temu tematowi, złącze jack jest prawdziwą pozostałością na tle pozostałych komponentów w takich urządzeniach jak tablety i smartfony. Jest to przecież analogowe rozwiązanie w dobie cyfrowych technologii i choć jego popularność oraz powszechność sugerują, że jakakolwiek decyzja w sprawie jego usunięcia będzie przyjęta bardzo negatywnie, to giganci technologiczni wydają się być bardzo zdeterminowani w dążeniu do tego celu. Intel, wraz z firmą LeEco, zapowiada podjęcie konkretnych działań już w niedalekiej przyszłości. Po jakie argumenty sięga uzasadniając decyzję?

Przede wszystkim chodzi o uniwersalność. Złącze jack służy jednemu zadaniu, podczas gdy USB C umożliwia na wiele więcej – pozwala na bardzo szybki transfer danych, jak również ładowanie urządzeń. Nawet laptopów. Potrzeba montowania złącza jack zaczyna być widziana jako zło konieczne, ponieważ coraz trudniej jest znaleźć dla niego miejsce w układzie wewnątrz coraz to smuklejszych gadżetów. Zastąpienie złącza jack portem USB C pozwoliłoby też na wprowadzenie zgodnego poziomu jakości przesyłanego dźwięku, ale to nie wszystko, bo jednocześnie, oprócz muzyki, przewodem transferowane mogłyby być inne dane.

Na przykład te dotyczące naszego zdrowia. Zamiast dodatkowych opasek, na nadgarstek czy klatkę piersiową, wystarczyłyby jedynie słuchawki w celu pomiaru temperatury ciała czy pulsu. Słuchawki miałyby spore szanse stać się czymś znacznie więcej, a po testach zestawu SMS Audio BioSport będącego efektem współpracy Intela i SMS by 50 Cent jestem już do takiego pomysłu przekonany.

Naturalnie zbliżająca się wielkimi krokami zmiana nie będzie bezbolesna. Nie wszyscy oczekują od słuchawek podłączanych do smartfonu tak wysokiej jakości, jaką oferowałby port USB C. Mało kto, obecnie, byłby też przekonany do zakupu nowego telefonu i słuchawek, by zastąpić nimi dotychczas używany komplet akcesoriów fitness. Początkowo, wybór produktów na rynku nie będzie też zbyt szeroki, co wpłynie na wolne tempo popularyzacji rozwiązania. Wraz z upływem czasu będzie to jednak się zmieniało, a jednym z “zabiegów” po jakie będą mogli sięgnąć producenci to dołączanie do telefonów zupełnie nowych słuchawek.

Chiński producent LeEco zaprezentował już smartfony pozbawione mini jacka. To port USB C pełni rolę złącza słuchawkowego, dlatego posiadacze i potencjalni klienci tych urządzeń już teraz doświadczają skutków procesu przemiany. Jak długo jeszcze będzie on trwał? Obserwując mało optymistyczne reakcje zwykłych użytkowników na takie doniesienia śmiem twierdzić, że górka pod jaką zaczynają wędrować Intel oraz (prawdopodobnie) Apple jest bardziej stroma, aniżeli podejrzewamy. Z drugiej zaś strony brak zmian w tej dziedzinie można postrzegać jako brak postępu, a kto się nie rozwija…

Jeśli miałbym obstawić już dzisiaj, która z firm wyjdzie przed szereg i będzie starała się przekonać klientów do nowego pomysłu, to wskazałbym właśnie na Apple. Siła marketingowa “nadgryzionego jabłuszka” jest przeogromna i to właśnie oni są w stanie zapoczątkować tę, jakby nie patrzeć, rewolucję.

Źródło zdjęcia iPhone’a: ieenews.com