5

Tańszy, stworzony z myślą o wschodzących rynkach, iPhone trafi do sklepów? To byłby hit!

Od lat czekamy na nowego, tańszego, iPhone'a który byłby godnym następcą iPhone SE. Większość z nas pogodziła się już z myślą, że SE2 się nigdy nie doczeka — ale możliwe, że Apple przygotuje dla nas jeszcze bardziej łakomy kąsek!

Ceny iPhone’ów są tematem dyskusji która toczy się od lat. Zawsze były produktem premium i zawsze były drogie. Doskonale wiem że nie jestem jedynym, który uważa że od jesieni 2017 firma nieco odpływa — i od czasów iPhone X przesadza. Jasne, Samsung Galaxy Fold będzie jeszcze droższy, ale on przynajmniej próbuje czegoś zupełnie nowego, ostatnie iPhone’y — czy to X, XS, XS Max czy Xr są… po prostu iPhone’ami. Trochę szybszymi, z zestawem usprawnień, ale bez większych rewolucji. W portfolio firmy zdecydowanie brakuje nowych urządzeń, którymi mogliby zainteresować się mniej zamożni użytkownicy. I takim telefonem miałby być ulepszony iPhone 8, który miałby w przyszłym roku trafić do sklepów. Głównie z myślą o rynkach wschodzących, ze szczególnym uwzględnieniem Chin i Indii.

Ulepszony iPhone 8 jako „budżetowa” opcja od Apple

Chińska gazeta Economic Daily News informuje, że ulepszony iPhone 8 miałby trafić na rynek w marcu przyszłego roku i kosztować miałby 650 dolarów (około 2,5 tys. złotych). To niezła cena za słuchawkę, która miałaby być „średniakiem” w portfolio amerykańskiego giganta. 4,7″ ekran LCD, procesor A13, ulepszony aparat fotograficzny, 128 GB wbudowanej pamięci i odświeżonym projektem PCB. Urządzenie miałoby być produkowane w fabryce Foxconn, a Economic Daily News donosi, że na rynek miałoby trafić około 20 milionów sztuk.

Nie będę ukrywał, że w mojej opinii tańszy iPhone na rynku by się przydał. iPhone 7 w najtańszym wariancie wciąż kosztuje ponad 2200 złotych, iPhone 8 — blisko 3000 złotych. Jeżeli w tych dwóch i pół tysiącach udałoby się zamknąć z ulepszonym iPhone 8, myślę, że wilk byłby syty i owca cała. Tym bardziej, że jeszcze w tym roku na rynek ma trafić cały zestaw nowych usług od Apple, które mają być dla giganta kurą znoszącą złote jaja. Problem polega na tym, że podziałają wyłącznie na ich urządzeniach — stąd czas zgarnąć więcej użytkowników. A skoro iPhone SE2 się nigdy nie ziści, to ulepszona ósemka też będzie fajna!