7

HBO nadal to potrafi! Energiczny miks komedii i dramatu – „Ucieczka” recenzja przedpremierowa

"Ucieczka", czyli nowy serial od HBO to coś nowego, świeżego, zabawnego, ale i wzruszającego. Taki miks gatunków nie zawsze działa, ale tym razem efekt końcowy jest naprawdę świetny.

HBO ma produkować jeszcze więcej seriali, niż do tej pory. Odświeżona strategia nie powstała bez przypadku, bo na rynku w zastraszającym tempie przybywa produkcji, za którymi stoją także nowi konkurenci HBO. Czy to odbije się na jakości seriali HBO? „Ucieczka” pokazuje, że wcale tak nie musi być. Moim zdaniem będzie to funkcjonować jeszcze inaczej, bo w portfolio HBO mają teraz szansę pojawić się produkcje, które jeszcze niedawno byłyby odrzucone i powędrowałyby do innych platform. To wcale nie oznacza, że tam ich jakość byłaby niższa, ale jest coś takiego w marce HBO, że udaje się jej przyciągnąć twórców i aktorów, którzy są w stanie przygotować coś dobrego i oryginalnego. Bez sznytu HBO „Ucieczka” mogłaby nie być taka dobra.

Serial „Ucieczka” to teatr dwójki aktorów

Merritt Wever i Domhnall Gleeson pasują do siebie jak ulał

W rolach głównych występują Merritt Wever i Domhnall Gleeson. Dwójka aktorów mogła już rzucić Wam się w oczy nieco wcześniej, ale dla niektórych widzów będzie to z nimi pierwsze tak długiego spotkanie. I to bardzo udane, bo casting do serialu był tutaj bardzo trafiony. Wever i Gleeson grają dwójkę kochanków, którzy przed 17 laty zawarli pakt: gdy jedno z nich wyśle SMS-a o treści „run” („uciekaj”), a druga osoba odpowie tym samym, to obydwoje zobowiązują się do pozostawienia swojego dotychczasowego życia za sobą w celu…. no właśnie, dlaczego mieliby to w ogóle zrobić? Plan zakłada, że spotkają się wtedy na dworcu Grand Central w Nowym Jorku i wyruszą wspólnie w podróż przez Stany Zjednoczone.

Czytaj też: 17 filmów Marvela na HBO GO – nie jestem fanem, ale i tak się skuszę

Nieprzewidywalności i klimat – najważniejsze atuty serialu „Run” od HBO

Akcja serialu rozpoczyna się niedługo przed tym, gdy Ruby Richardson (grana przez Wever) dostaje właśnie takiego SMS-a. Odpowiada tym samym i rusza w podróż nie będąc pewną, czy na miejscu docelowym spotka Billy’ego Johnsona (Gleeson). Byłym kochankom udaje się oczywiście zobaczyć ale już podczas pierwszych godzin spotkania dochodzi do nieporozumień, ostrej wymiany zdań i… wzruszeń. Akcja premierowego odcinka rozgrywa się głównie w pociągu, co też tworzy pewien klimat. Taka zamknięta przestrzeń zmusza ich do ciągłej interakcji, a po tak długim czasie bez kontaktu (przypomnę, 17 lat) jest co nadrabiać. Nie są jednak zainteresowani długą konwersacją. Lgną do siebie, ale nie potrafią odnaleźć do końca wspólnego języka.

Jednym z największych atutów „Ucieczki” jest jego nieprzewidywalność. Oczywiście niektóre aspekty fabuły muszą dojść do skutku, by akcja posuwała się do przodu (jak ich spotkanie), ale od pewnego momentu śledzi się losy bohaterów kompletnie nie mając wiedzy, co wydarzy się za chwilę. Zgrabne połączenie elementów dramatu i komedii powoduje, że podczas niedługiego seansu (odcinki liczą po około 30 minut) czeka nas prawdziwa huśtawka nastrojów.

Ucieczka dla postaci i widzów

Wspaniale w swoich rolach wypadają Wever i Gleeson, pomiędzy którymi chemia na ekranie jest wyczuwalna na każdym kroku. Odnoszę wrażenie, że część reakcji i odzywek w niektórych scenach to efekty improwizacji, ale nie mam na to żadnych dowodów. Snuję takie wnioski na podstawie tego, jak świetnie prezentuje się interakcja pomiędzy Ruby i Billym. Pod względem realizacyjnym trudno mi jest do czegokolwiek się przyczepić i jestem skłonny napisać, że niemal każdy widz będzie w stanie znaleźć tu coś dla siebie. Przecież chyba każdemu z nas choć raz przeszła przez głowę myśl, co by się stało, gdybyśmy pewnego dnia porzucili dotychczasowe życie i wyjechali.

Polecamy: HBO GO reaguje na pandemię – kontrola przepustowości i opóźnienia w premierach

Pierwszy sezon „Ucieczki” liczy 7 odcinków, a przedpremierowo udostępnionych zostało mi pięć. W związku z tym nie widziałem jeszcze finału – ten zobaczymy wspólnie za kilka tygodni, bo HBO emituje serial „Run” w tradycyjny sposób. Premiera pierwszego odcinka odbędzie się 13 kwietnia, a kolejne będą emitowane w HBO/dodawane do HBO GO co tydzień.