2

Twórca Digga prezentuje nowe narzędzie dla blogerów. Co ma do zaoferowania?

Nie od dziś wiadomo, że w rankingu narzędzi dla blogerów to WordPress jest numerem jeden. Nie znaczy to jednak, że inni już dawno porzucili nadzieję. Po nietuzinkowej platformie Ghost swój pomysł na blogowanie przedstawia również założyciel serwisu Digg, Kevin Rose. Czy właśnie tego potrzeba piszącym blogi? Pomysł Rose’a o nazwie Tiny znajduje się aktualnie we […]

Nie od dziś wiadomo, że w rankingu narzędzi dla blogerów to WordPress jest numerem jeden. Nie znaczy to jednak, że inni już dawno porzucili nadzieję. Po nietuzinkowej platformie Ghost swój pomysł na blogowanie przedstawia również założyciel serwisu Digg, Kevin Rose. Czy właśnie tego potrzeba piszącym blogi?

Pomysł Rose’a o nazwie Tiny znajduje się aktualnie we wczesnej fazie prototypu. Na opublikowanym wideo zaprezentowano zatem wczesną wersję tego, co może w przyszłości zaoferować. A wygląda to naprawdę obiecująco. Zresztą sami zobaczcie.

Tiny jest tak naprawdę tworem trzech osób – Rose’a, designera pracującego dla Google Marca Hemeona, a także jednego z członków ekipy Digga Bjoerna Zinssmeistera. Ma to być rozwiązanie, które pozwoli blogerowi być bliżej czytelnika, a wszystko to za sprawą kamerki umieszczonej w większości dzisiejszych urządzeń. Przygotowując treść artykułu autor będzie bowiem nagrywany, a wszystkie jego zachowania i czynności pojawią się w tle w postaci mocno rozmazanej i nieczytelnej (choć na tyle wyraźnej, by odzwierciedlić na przykład nastrój czy scenerię). Wśród dostępnych narzędzi mają być m.in. różne motywy i desenie, które pozwolą dostosować i spersonalizować tło.

Jak widać na nagraniu, Tiny ma być wyposażony w prosty edytor WYSIWYG i, jak sama nazwa zresztą wskazuje, mocno okrojony pod względem dodatkowych funkcji. Oczywiście trudno wyciągać pochopne wnioski, ale odnoszę wrażenie, że taki jest właśnie główny zamysł – stworzenia narzędzia prostego i nie wymagającego zbytniego kombinowania przed napisaniem kolejnego artykułu.

kvrstiny9870adsf

Rose zaznacza, że nie jest to jeszcze projekt, nad którego wdrożeniem pracuje, a więc nie powinniśmy się spodziewać jakiś konkretnych zapowiedzi. Całość należy rozpatrywać w kategorii eksperymentu. Jeżeli reakcje i komentarze internautów będą pochlebne, istnieje duże prawdopodobieństwo, że Tiny przerodzi się w coś dużego.

Pomysł jest niewątpliwie oryginalny, ale czy właśnie tego potrzebują potencjalni blogerzy? Wydaje się to być swoistym połączeniem vloga i tekstowego bloga, co w teorii brzmi absurdalnie. W praktyce jednak może się okazać ciekawym powiewem świeżości. Istnieje jednak ryzyko, że będziemy mieli do czynienia z pewnym przerostem formy nad treścią. Sam jestem bardzo ciekaw Waszej reakcji.