40

Ghost – platforma blogowa zrobiona jak należy – zapowiada się bardzo obiecująco!

Platform blogowych jest naprawdę wiele. Na większą skale liczy się tylko kilka z nich. Pytanie które ciśnie się na usta brzmi: po co kolejna? Wbrew pozorom odpowiedź nie jest tak trudno znaleźć, jeżeli ktoś szukał platformy blogowej dla siebie. Z jednej strony mamy WordPressa, który jest niewątpliwym liderem – szacuje się, że aż 18% stron […]

Platform blogowych jest naprawdę wiele. Na większą skale liczy się tylko kilka z nich. Pytanie które ciśnie się na usta brzmi: po co kolejna? Wbrew pozorom odpowiedź nie jest tak trudno znaleźć, jeżeli ktoś szukał platformy blogowej dla siebie. Z jednej strony mamy WordPressa, który jest niewątpliwym liderem – szacuje się, że aż 18% stron działa na tej platformie, ale tak naprawdę już dawno przestał być tylko platformą blogową. Większość osób identyfikuje go bardziej jako CMS. Jeżeli ktoś jest webdeweloperem i potrafi dowolnie modyfikować wszystkie aspekty, może na bazie WordPressa stworzyć cokolwiek. Z drugiej jednak strony, dla kogoś kto chce po prostu pisać jest to jednak przerost formy nad treścią.

Jeśli natomiast poszukujemy minimalistycznej platformy, która skupia się tylko na treści, mamy do wyboru albo zamknięte rozwiązania pokroju Bloggera czy sprzedanego niedawno Tumblra, które często nawet nie zawierają funkcji eksportu (Blogger ma, Tumblr nie), albo naprawdę minimalistyczne platformy typu Scriptogr.am, które bazują jedynie plikach tekstowych umieszczonych na Dropboksie, jednak brakuje im naprawdę wielu funkcji, które ułatwiają, uprzyjemniają blogowanie i z tego powdu sprawdzają się tylko u zaangażowanych minimalistów. Sam się o tym przekonałem, zakładając swojego bloga na Scriptogr.am właśnie.

Ghost3

Dodatkowo większość platform blogowych powstało przed erą mobilną i rozwijają się w ramach ograniczeń własnej technologii. Oznacz to na przykład, że niemożliwe jest obsługiwanie ich z urządzeń mobilnych, z przeglądarki. Wymagają specjalnych aplikacji, które aktualizowane są z różną częstotliwością, mają inny workflow, ich możliwości nie pokrywają się z możliwościami desktopowej przeglądarki i czasami generują nieprzewidywalne efekty.

Ghost chce to zmienić, a jej autor – John O’Nolan bez wątpienia zna się na rzeczy. Przez trzy lata był zastępcą przewodniczącego WordPress UI Group. Zaprojektował i stworzył blogi dla tak znanych firm jak: Microsoft, Ubisoft, Nokia, Virgin Atlantic Airways, easyJet czy MTV. Teraz chce uruchomić własną platformę blogową, która od Worpressa będzie odróżniać się tym, że ma się skupiać przede wszystkim na pisaniu treści, a nie skomplikowanym zarządzaniu. Odważny ruch z jego strony, ale nie pozbawiony szans na sukces.

1bcfb49b1f869d411f6e5ec8182ffe83_large

Wszystko co dotyczy Ghost zostało zaprojektowane pod kątem przejrzystego designu, łatwości pisania i publikowania. Podczas pisania autor ma do dyspozycji dwukolumnowy widok, z jednej strony edytuje tekst korzystając z rozszerzonego Markdown, z drugiej strony ma podgląd na żywo artykułu tak, jak będzie wyglądał po opublikowaniu. Podgląd może mieć nawet taki sam motyw jak blog. Co oznacza, że Markdown jest rozszerzony? To, że posiada pewne ułatwienia. Jak John zauważa, wstawianie grafik podczas pisania jest kłopotliwe, albo przerywa pisanie, żeby wstawić grafikę i traci wątek, albo pisze dalej i zapomina gdzie która grafika miała się znaleźć. Musze przyznać, że mam bardzo podobne odczucia. Dlatego w Ghost pojawią się zaślepki, puste miejsca na obrazki, z jednym bądź kilkoma słowami kluczowymi, które można wprowadzić bez odrywania rąk od klawiatury. Po skończeniu tekstu wystarczy przeciągnąć myszką obrazki na zarezerwowane miejsca i automatycznie się tam znajdą. Proste i przyjemnie. Też tak chcę!

Oprócz tego Ghost będzie działał na wszystkich platformach, również mobilnych, bez dedykowanych aplikacji i innego kombinowania, bez względu na to czy będzie to Android czy iOS, telefon czy tablet. Zostanie zachowany nawet podwójny układ z podglądem na żywo czy autouzupełnianie tagów. To jest dokładnie to czego szukałem decydując się na Scriptogr.am, ale wycofam się z niego, bo późniejsze edytowanie opublikowanych artykułów było dla mnie zbyt kłopotliwe. Dodatkowo główny ekran bloga będzie zbierał wszystkie istotne informacje, integracja Facebooka czy Twittera nie będzie wymagała dodatkowych pluginów, a to tylko nieliczne z wielu udogodnień stwrzonych specjalnie z myślą o blogowaniu.

Nie bez znaczenia jest również fakt, że cały projekt będzie objęty licencją MIT, jedną z najbardziej otwartych i liberalnych licencji jaka istnieje, a Ghost zostanie zarejestrowany jako organizacja non-profit, co gwarantuje, jak zwraca uwagę sam autor, że Ghost nie będzie musiał odpowiadać przed inwestorami i skupiać się na pomnażaniu ich zysków, ani nie jest robiony jako startup, który ma zostać sprzedany za miliard dolarów, jak to ostatnio miało miejsce w przypadku Tumblra. Wszystkie środki i zyski będą ponownie inwestowane w programistów Ghosta i w jego rozwój. Oznacza to, że użytkownik może być spokojny, że jego platforma blogowa nie zmieni nagle właściciela i swoje priorytety.

Jak w takim razie zamierza zarabiać na siebie Ghost? W modelu podobnym do tego jak już obecnie zarabiają na siebie tego typu otwarte projekty – oferując dedykowany hosting. Jednak w przeciwieństwie do WordPress.com nie będzie on narzucał ograniczeń co do modyfikacji wyglądu czy instalacji rozszerzeń. Oczywiście użytkownik ma możliwość pobrać Ghost i zainstalować na własnym serwerze.

Ghost1

To z resztą jest osobna kwestia, John zauważył, że sukces WordPressa w dużej mierze zależał od ilości rozszerzeń i dostępnych motywów. Dlatego Ghost chce podążyć podobną drogą. Twórca zapewnia, że osoby tworzące motywy dla WordPressa będą w stanie bardzo łatwo nauczyć się tworzyć je również dla Ghost. W tym miejscu warto również wspomnieć, że jest to pierwsza platforma blogowa na świecie stworzona całkowicie w JavaScript, a nie PHP. Sam autor komentuje tą decyzję w ten sposób:

We’re fascinated by the challenge of building Ghost on Node! There are many decisions in other platforms which are made as a result of technical limitations with the technologies they’re built on. Node (while not perfect, as nothing is) lets us approach everything at a fundamentally low level and get around a lot of the barriers which have, until now, been taken for granted when working on something like this. Not to mention that Ghost will live on Github, where an extremely large+active JavaScript outnumber pretty much everyone else. We’re excited about being a part of that. Oh, and don’t rule out the potential for real-time workflows, we’ve got lots of ideas for the future here – multi-author collaboration being but one example in a long list!

W tej chwili Ghost znajduje się na Kickstarterze i zebrał prawie dziesięciokrotność wymaganej kwoty. Planowane udostępnienie Ghost na Githubie nastąpi we wrześniu tego roku, a uruchomienie całej platformy hostingowej w styczniu 2014 roku. Jeżeli jesteście głodni większej ilości technicznych szczegółów, zapraszam na stronę zbiórki na Kickstarterze, oficjalną stronę projektu oraz blog samego autora.

Ghost2

Muszę przyznać, że projekt wydaje mi się bardzo atrakcyjny i dobrze przemyślany. Warto obejrzeć umieszczony w artykule film, który prezentuje platformę w działaniu. Ghost jest odpowiedzią na moje potrzeby – kogoś kto chce skupiać się na treści, nie jest deweloperem i nieskończone możliwości WordPressa nie wydają mu się szczególnie atrakcyjne bo i tak musiałby je wszystkie realizować, nawet w podstawowym zakresie, zlecając wykonanie komuś innemu. Ghost jest prosty i dostępny z każdej platformy, ale jednocześnie nie pozbawiony tego co najistotniejsze, co ułatwia pisanie, w tym obsługi np. wielu autorów. Ghost jako pierwszy ma szansę połączyć prostotę zamkniętych platform takich jak Tumblr z możliwością uruchomienia jej na własnym serwerze czy dodaniem dowolnego rozszerzenia czy motywu, co obecnie oferuje rozbudowany i skomplikowany WordPress.