Mobile

Twine.me - Randki w ciemno w mobilnym wydaniu

GU
Grzegorz Ułan
22

Kto z Was nie pamięta tego zalewu spamu z czasów Gadu-Gadu, zaczepek typu "pOKLIkasz?" albo nieskończonej ilości łańcuszków, które z czasem i wzrostem popularności NK, przeniosły się na ten portal. Na szczęście w dobie Facebooka proceder ten został ukrócony, przynajmniej u mnie. Być może zależne to...

Kto z Was nie pamięta tego zalewu spamu z czasów Gadu-Gadu, zaczepek typu "pOKLIkasz?" albo nieskończonej ilości łańcuszków, które z czasem i wzrostem popularności NK, przeniosły się na ten portal. Na szczęście w dobie Facebooka proceder ten został ukrócony, przynajmniej u mnie. Być może zależne to jest od indywidualnych ustawień prywatności, niemniej mam już spokój w tym temacie. Być może też jest to też wynikiem mnogości zewnętrznych rozwiązań w postaci aplikacji, które jedynie wykorzystają nasz profil na FB i dzięki czemu aktywność ta skupia się na zewnątrz serwisu.

Do takich aplikacji możemy zaliczyć Twine.me. Przyznam się, że moją uwagę na ten program zwrócił artykuł w dzisiejszym wydaniu Metra, który przeczytałem w drodze do biura, a jeszcze bardziej jeden zrzut ekranu ze strony na stronie aplikacji, z którą zapoznałem się już po uruchomieniu komputera.

Skąd zainteresowanie polskim rynkiem startupu z San Francisco? Niestety, nie znalazłem żadnych polskich korzeni, ani na stronie twórców aplikacji Sourcebits ani też wśród inwestorów - Sequoia Capital czy IDG Ventures.

Więc, albo twórcy aplikacji chcieli wyraźnie zaznaczyć swoje globalne aspiracje w rozwoju swojego pomysłu albo polskie korzenie tkwią gdzieś głębiej. Niemniej, aplikacja zainstalowana i muszę powiedzieć, że sam pomysł, koncepcja i wykonanie zainteresowały mnie na tyle, by podzielić się z Wami tym pomysłem.

Już ekrany startowe obiecują przemyślaną i estetycznie wykonaną aplikację. Przy pierwszym uruchomieniu widać, że rozpoczyna się lokalizowanie naszego położenia, po czym proszeni jesteśmy o zalogowanie się do niej poprzez nasz profil na Facebooku.

Przed samym zalogowaniem dowiadujemy się, że żadne z naszych danych nie zostaną udostępnione bez naszej wyraźnej zgody. Sama aplikacja prosi tylko o dostęp do naszych danych i w odróżnieniu od innych tego typu programów nie wymaga zgody na publikację w naszym imieniu na naszej tablicy FB czy też u naszych znajomych.

Głównym założeniem programu jest zachowanie proporcji, czyli blokowanie dostępu do programu w przypadku, gdy przedstawicieli jeden z płci jest więcej niż drugiej. W chwili, gdy ja próbowałem się dostać do programu, w mojej lokalizacji było więcej mężczyzn i kobiet. Program poinformował mnie zatem, że jestem 11 w kolejce i muszę poczekać, aż pojawi się w niej więcej kobiet.

Z opisu aplikacji wynika, że na początku proponowana jest nam grupa kontaktów płci przeciwnej dobrana na podstawie naszej lokalizacji oraz zainteresowań, które określiliśmy wcześniej na naszym profilu na Facebooku. Po wybraniu jednej z propozycji uruchamiany jest anonimowy czat z zamazaną twarzą i danymi, dopiero po udanej i satysfakcjonującej obie strony konwersacji możemy zdecydować się na odkrycie zdjęcia i danych.

Gry "rozmowa się nie klei", Twine.me pomaga podsuwając propozycje rozpoczęcia interesującego wątku gotowymi zdaniami do wysłania stronie przeciwnej. Można powiedzieć, że cały pomysł został dobrze przemyślany, jeśli chodzi o charakter tego typu aplikacji. Nie zabrakło chyba żadnego z elementów, które powinny przyciągnąć amatorów randek w ciemno. Pełna anonimowość, bliska lokalizacja, podobne zainteresowania i ostateczna decyzja o ujawnieniu do końca pozostaje w gestii decyzji każdej ze stron.

Czy pomysł przyjmie się i czy zdobędzie popularność? Wydaje mi się, że ma duże szanse, także w naszym kraju. Sporo badań wskazuje jednoznacznie, że nadal spora aktywność w tym temacie rozpoczyna się w sieci. Wiele par, związków czy nawet już małżeństw swój początek miało w Internecie. Osobiście cieszę się, że w związku z powyższym, powstają takie aplikacje, które pozwalają na tego typu atrakcje, tylko grupie osób tym zainteresowanych i odsuwające tę aktywność z serwisów społecznościowych, dzięki czemu historie, o których na początku wspomniałem, nie dotykają już nas tak bardzo, jak jeszcze kilka lat temu.

Twine na Androida - Google Play
Twine na iOS - App Store
Strona domowa aplikacji - Twine.me

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

AndroidrandkiiOS