Motoryzacja

Toyota Corolla Cross - moda na SUVy nie bierze jeńców

KP
Kamil Pieczonka
6

Toyota zdaje się wreszcie zauważać coraz większą modę na SUVy, która zbiera swoje żniwo już nie tylko Europie. C-HR i RAV4 sprzedają się bardzo dobrze, ale są segmenty gdzie firma chce mocniej zaznaczyć swoją obecność.

Toyota Corolla Cross pojawiła się w Japonii

Toyota historycznie miała w swojej ofercie wiele dużych samochodów, takich jak RAV4, Land Cruiser czy wreszcie Highlander. Jednak jeszcze kilka lat temu mocno wzbraniała się przed budowaniem mniejszych SUVów. Sukces modelu C-HR sprawił jednak, że Japończycy zmienili swoje podejście i zamierzają mocniej wejść w segment crossoverów. Pierwszym modelem, który zadebiutował kilka miesięcy temu był Yaris Cross. Teraz w Japonii pojawiła się Corolla Cross, samochód pozycjonowany pomiędzy C-HR, a RAV4.

W tej chwili nie mamy żadnego potwierdzenia, czy Corolla Cross trafi też na rynki inne niż azjatyckie, ale wiele na to wskazuje. Toyota w ostatnim czasie staje się coraz bardziej globalna i wróciła do Europy między innymi z modelem Camry, który był nieobecny przez ponad 10 lat. Nie jest więc wykluczone, że za kilka miesięcy uterenowiona Corolla pojawi się w Polskich salonach. I powinna się cieszyć sporym zainteresowaniem, biorąc pod uwagę, że w tym roku ten model lideruje w rankingach sprzedaży, a Polacy pokochali SUVy tak samo jak Europa Zachodnia.

To nie tylko napompowana Corolla

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że stworzenie SUVa z Corolli nie jest żadna filozofią. Wystarczyło podnieść nieco zawieszenie, dodać plastikowe nakładki na nadkola i gotowe. Zmiany idą jednak nieco dalej i zastanawiam się, czy nie zwiastują nam rychłego liftingu podstawowego modelu. Z przodu pojawiły się nowe reflektory LED, a nad wszystkim dominuje ogromny wlot powietrza, podobnie jak w nowym Yarisie. Z tyłu zmiany są nieco bardziej kosmetyczne, a samo nadwozie jest czymś pomiędzy hatchbackiem, a kombi. Widać to też po wymiarach.

Toyota Corolla Cross zbudowana jest w oparciu o platformę GA-C i ma 446 cm długości, 182,5 cm szerokości oraz 162 cm wysokości. Bagażnik pomieści solidne 487 litrów, czyli o ponad 100 litrów więcej niż model C-HR, ale nadal znacznie mniej niż Corolla TS (kombi). Mimo wszystko wiele wskazuje na to, że będzie to całkiem przestronny pojazd. W Azji dostępny jest z wolnossącym silnikiem spalinowym o pojemności 1.8 litra oraz jako hybryda, w wersji 1.8 o mocy 120 KM i 2.0 o mocy 184 KM. Obie hybrydy posiadają oczywiście automatyczną skrzynię e-CVT.

Nieco przeprojektowane jest również wnętrze i nie chodzi mi tutaj wcale o kierownicę po prawej stronie ;-). Nadal w topowej wersji mamy cyfrowe zegary przed kierowcą wspomagane przez kilka analogowych wskaźników, wielofunkcyjną kierownicę oraz system multimedialny z dotykowym ekranem na środku deski rozdzielczej, który obsługuje Android Auto i Apple CarPlay. Po bokach ekranu mamy ponadto fizyczne przyciski, a tradycjonaliści pewnie się ucieszą z gałek do sterowania klimatyzacją. Niezmieniona pozostała też dźwignia wyboru trybu jazdy, ale za to znalazło się miejsce na smartfona. Całość prezentuje się raczej schludnie i trochę... nudno, choć to akurat w Toyocie nic nowego. Nie pozostaje nam nic innego jak poczekać na europejską premierę.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: