Filmy

Tomb Raider w tarapatach. MGM traci prawa do filmu - czy to oznacza kolejny reset?

Kamil Świtalski
1

Lara Croft nie ma specjalnego szczęścia do filmowych adaptacji. Wytwórnia MGM straciła prawa do serii... co teraz?

Tomb Raider, mimo że stuknęły jej już ponad dwie i pół dekady, wciąż pozostaje bardzo mocną marką w świecie gier wideo — i popkulturze w ogóle. Miewa swoje lepsze i gorsze momenty. Jeżeli chodzi o gry — są takie, do których po latach powraca się z nieskrywaną przyjemnością, ale nie brakuje również takich, o których wszyscy wolelibyśmy jednak zapomnieć. Jeżeli chodzi o jej adaptacje w innych formach, to po dziś dzień niezwykle miło wspominam komiksy z Larą Croft. Z filmami... cóż, sprawa jest skomplikowana. Z jednej strony Angelina Jolie w 2001 samym swoim nazwiskiem zasłużyła się do zwiększenia zainteresowania marką. Z drugiej — Lara już w chwili swojego cyfrowego debiutu narobiła od groma szumu w branży. Ale trzeba przyznać, że bohaterka nie ma szczęścia do filmów. Po dwóch odsłonach z Jolie, w 2018 doczekała się całkiem solidnej adaptacji z Alicją Vikander w roli głównej. Ta opowieść miała doczekać się kontynuacji, o której informowano w rok po premierze pierwszego filmu ze szwedzką aktorką. Ostatecznie jednak nic z tego nie wyszło. Premiera planowana była na wiosnę 2021 roku, ale przez pandemię prace nad nim zostały wstrzymane.

A teraz - jak informuje Umberto Gonzalez na łamach The Wrap, wytwórnia Metro-Goldwyn-Mayer (MGM) straciła prawa do filmu. Co to może oznaczać dla marki?

Filmowy Tomb Raider doczeka się... jeszcze jednego resetu?

Według informacji do których dotarła redakcja The Wrap — nowy nabywca praw do filmu nie będzie miał obowiązku by kontynuować historię rozpoczętą w ostatnim filmie. Nie będzie też żadnego musu, by współpracować z tą samą ekipą aktorów. Nie jest więc wykluczone, że wkrótce zobaczymy na dużym ekranie nową aktorkę która wcieli się w rolę walecznej pani archeolog. Może to oznaczać kolejny w jej karierze reset i śledzenie historii młodej Lary raz jeszcze. To dobra i zła wiadomość.

Dobra - bo po mieszanych ocenach które otrzymał film z 2018 roku, jest szansa na nowy początek. Zła - bo to trochę jak z Batmanem i historią Bruce'a Wayne'a: ile można. Nawet ci którzy nie należą do specjalnych fanów superbohaterów prawdopodobbue znają ją na wylot.

Film filmem, ale po drodze jest jeszcze... serial animowany!

Poza adaptacją filmową, warto mieć na uwadze, że to jeszcze nie wszystkie ekranizacje przygód Lary Croft. W ubiegłym roku Netflix zapowiedział prace nad serialem animowanym Tomb Raider, który ma być utrzymany w stylistyce anime. Od tego czasu minęło już półtora roku i... cisza. Żadnych nowych wieści na ten temat nie ma. O dacie premiery czy materiałach promocyjnych które miałyby zaostrzyć nasz apetyt nie wspominając.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu