smartfon tik tok
7

Roczne wyniki TikToka robią wrażenie. Młodzi wyznaczają trendy, których starzy już nie pojmą

TikTok to potęga, której już nie zatrzymacie! No dobra, pewnie niedługo zwolni i za jakiś czas odejdzie w niebyt. Ale na ten moment to prawdziwy gigant rynku.

Jeszcze przez miesiąc mam 23 lata. Śmiem twierdzić, że jestem raczej młoda, a nie stara. Wygląda jednak na to, że nie jestem już dzieciakiem i nigdy nim nie będę. Zderzenie się z tym faktem zawsze boli. Kiedy przestaję rozumieć, co się dzieje w Internecie, czuję, że pora umierać. No dobra, trochę dramatyzuję. Patrząc na ogarnięcie moich równieśników, całkiem daję radę. Kojarzę sporo topowych youtuberów, bez problemu odróżniam alternatywkę od jesieniary i wiem, że nikomu powyżej 11 roku życia eluwina w ustach po prostu nie pasuje. Wiem co jest pięć, choć czasami gubię się w tym, co odjaniepawlam. Nie bawi mnie niestety gra w Fortnite. I to powinien być pierwszy znak, że jednak się starzeje. Nic mnie tak jednak nie dobija jak TikTok.

Za starzy na TikToka, za młodzi na Facebooka

Znacie te aplikacje, nawet jeśli jej na oczy nie widzieliście. To to dziwadło, na które można wstawiać króciutkie filmiki bez większego celu. Ludzie tam udają, że śpiewają, robią sobie żarty i wyznaczają trendy. Taki Vine, ale mniej memiczny i kreatywny. A jednak potężniejszy! Miałam TikToka na telefonie przez jeden dzień i wymiękłam. Oglądanie treści, które są tam zamieszczane, wydawało mi się tak nieatrakcyjne, że aż się samej sobie dziwię. Przeraziłam się na poważnie, gdy dojście do jakiejś opcji nie było dla mnie oczywiste i intuicyjne. Przerażona odinstalowałam apkę i wróciłam do scrollowania fejsa, jak to stary człowiek. Śledząc branżowe newsy trudno mi było jednak co rusz na tego TikToka nie trafiać. Z okazji końcówki roku pojawia się coraz to więcej liczb, rankingi są bardziej klikalne. To dopiero jest przerażające. Tam się dzieje życie, tam jest szalony świat! Co ja w ogóle robię przy komputerze (sic!) stacjonarnym?! Dajcie mi telefon, szybko!

No dobra, dobra. Będę przez moment poważna. Zacznę nawet od tych poważniejszych profili. Oczywiście, że TikTok to przede wszystkim TikTokerzy. Dzieciaki zarabiają na tym tyle, że głowa mała. Ich popularność rośnie błyskawicznie, oby równie szybko nie upadała. Jednak nie tylko cool nastolatki tam siedzą. Na TikToku nie brakuje profili marek. Brandy i dojrzali ludzie, którzy wyniuchali wreszcie stamtąd zarobek i pakują się tam teraz z buciorami, doprowadzą do upadku tej apki. Nie uważam oczywiście, że Facebook czy Instagram chyli się ku śmierci, ale to właśnie przez dorosłych dzieciaki uciekają stąd i uciekały bardzo szybko ze Snapchata. Dorośli zawsze psują zabawę, nie? Marki, które święcą triumf na TikToku, to nie byle co. Daleko im do anonimowych firm, bo chyba każdy wie, czym jest NBA, Nickelodeon, RedBull czy NFL. Największe profile (markowe i prywatne) mają po kilkadziesiąt milionów obserwujących i setki milionów serduszek. Możemy być też dumni z naszych! Kochani rodacy radzą sobie świetnie. Najbardziej popularni mają po kilka milionów fanów. To dopiero jest coś, prawda? A śmiem twierdzić, że przygotowanie materiału na TikToka zajmuje większości z nich ciut mniej czasu niż jeden filmik przeciętnemu youtuberowi.

Żabka właśnie rzuciła mi wyzwanie, czyli witamy w czasach, w których nawet zakupy są cool, seksi i trendy

Na TikToku tworzą się wielkie kampanie marketingowe, tiktokerzy występują w filmach i robią wielkie kariery. To ich gadżety chcą dzieciaki pod choinkę, bo to przecież ich wielcy idole. Bardzo często, aby być sławnym na TikToku wystarczy mieć odpowiednią aparycję i minimum charyzmy. Jeśli myślicie, że brzydkim ludziom jest w życiu trudniej, to nie próbowaliście robić kariery w tejże apce. Nie jest to może sprawiedliwe, ale tak to już w życiu bywa.

How do you do, fellow kids?

Widzę ten fenomen na własne oczy, nie można udawać, że go nie ma. Niektórych może martwić, że to wszystko leży w rękach Chin. Inni pewnie będą narzekać, że kiedyś to było, a teraz to nie ma. Ale moi drodzy, zawsze były idiotyczne rozrywki. To tylko kolejna z nich, która za jakiś czas odejdzie w niebyt, bo obecni użytkownicy z niej wyrosną, a dla młodych to będzie siara się tam logować. TikTok kreuje trendy i warto jednak być w miarę na bieżąco z tą apką, aby wiedzieć, o co tej młodzieży teraz chodzi. Tam są pieniądze, tam są gwiazdy. My, dorośli, możemy tylko smutno potakiwać i cierpliwie tłumaczyć, że życie to coś więcej niż ładna buzia i posyłanie uśmiechów w obiektyw z Drakiem w tle. Nie zatrzymamy tej siły, ona musi zgasnąć sama. Na pewno powinniśmy ją doceniać. Możemy spróbować ją pojąć, ale to nie będzie łatwe. A może to powinno być moje postanowienie noworoczne? Miesiąc z TikTokiem, aby się odmłodzić i wreszcie być na topie? Oj, lekko nie będzie.