Motoryzacja

Tesla miała przełomowy rok, zarabia krocie i ma być tylko lepiej

KP
Kamil Pieczonka
6

Tesla podsumowała 2021 rok i pokazała, że potrafi rosnąć bardzo szybko. W takim tempie powinna dogonić największe firmy motoryzacyjne świata w ciągu najbliższych 4-5 lat.

Tesla rośnie o 70% rocznie

Jak już wiemy z opublikowanego kilka tygodni wcześniej podsumowania sprzedaży samochodów, w 2021 roku Tesla dostarczyła do klientów 936 222 pojazdy, czyli niepełna 65 000 mniej niż zakładały obietnice Elona Muska, ale aż o 87% więcej niż w roku poprzednim. Patrząc jednak na wyniki ostatniego kwartału 2021 roku, można wywnioskować, że w tym roku milion aut zostanie przekroczony z dużym naddatkiem. Tym bardziej, że produkcję rozpoczną dwie nowe fabryki, w Austin w Teksasie oraz w Berlinie w Niemczech, gdzie mają powstawać początkowo Modele Y. Model 3 i Model Y stanowią obecnie ponad 97% całej sprzedaży Tesli, bo produkcja droższych Modeli S i X przez większą część roku była wstrzymana (powstało ich tylko 24 390).

Przełożyło się to oczywiście na świetne wyniki finansowe. W całym 2021 roku Tesla zanotowała przychody na poziomie 53,8 mld USD, z czego 47,2 mld USD zarobiła na sprzedaży samochodów (w tym 1,4 mld USD na sprzedaży praw do emisji CO2). Najważniejszy jest jednak fakt, że firma dobrze na sprzedaży tych samochodów zarabia, bo przez pierwsze lata miała problemy z osiągnięciem rentowności. W 2021 roku Tesla osiągnęła zysk netto na poziomie 5,5 mld USD, to ponad siedmiokrotnie więcej niż w 2020 roku kiedy zyski wyniosły 720 mln USD. Jest to też dopiero drugi rok, w którym Tesla jest na plusie.

Dla porównania największy pod względem wolumenu producent samochodów na świecie - Toyota, miał w 2021 roku przychody na poziomie 237 mld USD i zysk netto wynoszący około 19 mld USD. Widać zatem, że Tesli jeszcze sporo do tego poziomu brakuje, ale jej plany zakładają, że sprzedaż będzie rosła przez najbliższe lata w tempie przynajmniej 50% co roku. Jeśli faktycznie udałoby się ten plan zrealizować, to tylko kwestią czasu jest dogonienie Toyoty pod względem wartości sprzedaży. Warto przy tym odnotować, że Tesla sprzedała niespełna 1 milion aut, podczas gdy Toyota dostarcza ich co roku ponad 10 milionów. Wygląda więc na to, że marże na sprzedaży aut elektrycznych są całkiem solidne.

Tesla skupia się na FSD i zwiększaniu produkcji

Przy okazji prezentacji wyników odbyła się również konferencja prasowa, w której udział wziął między innymi Elon Musk. 2022 rok ma być dla Tesli również bardzo ważny, ale spółka skupi się głównie na zwiększaniu produkcji. Dlatego premiery nowych samochodów - Cybertruck, Semi oraz Roadstera zostały przesunięte na 2023 rok. Firma nie chce się rozpraszać tworzeniem nowych linii produkcyjnych, a skupić na optymalizacji tych, które powstają obecnie. Dzięki temu powinno udać się zwiększyć przychody i zyski, aby inwestować w kolejne fabryki. Tesla szuka miejsca na nowe lokalizacje, ale nie podaje żadnych szczegółów.

Drugi element strategii to rozwój funkcji FSD - Full-Self Driving, czyli zaawansowanego systemu wspomagania kierowcy. Elon Musk nadal jest przekonany, że za pare lat samochody Tesli będą mogły jeździć same, bez kierowcy i dzięki temu powstanie duża flota robotaksówek. Posiadacze samochodów Tesli będą mieli zatem dodatkowe źródło zarobków na swoim aucie, w czasie gdy z niego nie korzystają. Oczywiście pod warunkiem, że zapłacą za uruchomienie FSD, które obecnie wyceniane jest na bagatela 12 000 USD. W USA jeździ w tej chwili około 60 000 samochodów z aktywną funkcją FSD.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu