Felietony

Telewizja zanika ale na razie nie zniknie. Gigantyczne spadki abonentów

KK
Konrad Kozłowski

Pozytywnie zakręcony gadżeciarz, maniak seriali ro...

5

O problemach klasycznej telewizji mówi się od pewnego czasu, ale dopiero teraz, gdy jesteśmy świadkami rekordowych spadków popularności, jak na dłoni widać, że coraz więcej osób się od niej odwraca.

Kilkukrotnie w materiałach na Antyweb zaznaczałem, że cały czas znajduję zastosowanie dla telewizji. To jest taki środek przekazu, który nie wymaga prawie żadnej akcji z mojej strony, oprócz przełączania programów. Czasem tzw. channel surfing jest nie tylko fajnym sposobem na relaks, ale także szansą na zobaczenie czegoś, czego na co dzień najprawdopodobniej bym nie obejrzał. Nie sądzę, bym wyszukiwał świadomie niektóre dokumenty, seriale lub filmy, a czasem opis lub zwiastun nie są na tyle zachęcające bym wybrał dany tytuł. Co więcej, natrafić można na środek czy koniec programu, więc może być tak, że akurat ten fragment okaże się interesujący i dzięki temu zobaczymy coś zupełnie nowego. Drugie z zastosowań to działające w tle programy informacyjne czy sport, które można oglądać bez większych problemów z jakością czy buforowaniem.

Jak operatorzy telewizji zachęcają widzów?

Jeśli jednak chodzi o seriale i filmy, to telewizja przekonuje dziś mało kogo, dlatego operatorzy robią wszystko, by wykreować nowe, ciekawsze i bardziej atrakcyjne oferty, a to oznacza mariaż z serwisami VOD. Dekodery stają się teraz multimedialnymi hubami, które potrafią odbierać telewizję, uruchamiać aplikacje VOD, gry, YouTube'a oraz social media. Nie sprawia to jednak, że klienci są tymi propozycjami zainteresowani, ponieważ uzyskanie dostępu do takiej platformy będzie oznaczało podpisanie rocznego lub dwuletniego zobowiązania. A to w dobie serwisów VOD i zaledwie miesiąc trwających subskrypcji jest sporym problemem.

Coraz więcej osób rezygnuje z telewizji

Tym bardziej, że widzowie szukają teraz sposobów na oszczędzanie, także z powodów rosnącej inflacji. Rezygnacja z subskrypcji online jest dość łatwa i niemalże od ręki, natomiast operatorzy na wiele sposobów próbują zatrzymać klienta. Nie robią tego na tyle skutecznie, by uchronić się przed jednymi z największych, a w niektórych przypadkach rekordowymi spadkami liczby abonentów. Za przykład może posłużyć operator Sky w Wielkiej Brytanii, który w Q2 2022 zanotował spadek o 361 tys. klientów na kilku rynkach. W samym 2021 roku spadek wyniósł 198 tys. W USA przewidywany jest gigantyczny spadek - w 2014 roku liczba gospodarstw płacących za kablówkę wynosiła około 100 mln, ale w 2020 spadła poniżej 80 mln.

Do 2026 roku mamy mówić o grupie poniżej 60 mln abonentów, więc na przestrzeni nieco ponad dekady liczba klientów spadnie o ponad 40%. Podczas gdy Comcast, Dish, Verizon i typowo telewizyjny serwis online Sling TV tracili, Hulu z Live TV zyskało aż 3,1 mln widzów - połączenie VOD z telewizją online (sport) przynosi korzyści.

Trudno przewidzieć, czy taki trend się utrzyma, a porównanie do polskiego rynku nie jest łatwe, ponieważ czy Polsat, czy TVN posiadają solidne platformy spięte z ekosystemem swoich usług, więc wspierają one własne kanały telewizyjne nadawane online. Ich pozycja w panelu Gemiusa pokazuje, że polscy widzowie pozostają wierni obydwu platformom dla lokalnych treści i lokalnych kanałów. Działania każdego z operatorów pokazują jednak, że ruch ku łączeniu ofert i opieraniu swojej działalności na połączeniu z Siecią.

Źródła: Variety, CNSMaryland, MarketScreener.

 

 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu