zte
6

Telefon niczym babciny naleśnik. Czym nas zaskoczy?

ZTE pomimo przedłużenia bana od Ameryki na Google Mobile Services nie poddaje się i szykuje dla nas coś nowego.

Chciałoby się powiedzieć: ZTE znowu to zrobiło. Nie tak dawno opisywałem wam historię tej firmy i to, dlaczego jeżeli jest jakiś odważny koncept w świecie smartfonów, to istnieje duża szansa, że zrealizuje go właśnie ZTE. Telefon z Firefox OS? ZTE. Z procesorem Intela? ZTE. Z dwoma wyświetlaczami? Zgadliście – ZTE. Dlatego też to, że firma nie uczestniczy jeszcze w wyścigu na „składaki” nieco mnie dziwiło, ponieważ w mojej ocenie powinna być w forpoczcie tej technologii. I jak się okazało – firma wcale nie zamierza odpuszczać elastycznych ekranów. Po prostu znów chce je wykorzystać inaczej niż wszyscy.

Nowy telefon ZTE będzie składał się na trzy

Podczas gdy wszyscy produkują telefony składane „na dwa” i eksperymentują z designem ekranu wysuwanego na prowadnicach, ZTE klasycznie dla siebie poszło trzecią drogą. I to dosłownie trzecią, bo ich pomysł zakłada, że ekran będzie się owijał dookoła bazy urządzenia, niczym klasyczny naleśnik babuni. Skąd to wiemy? ZTE właśnie złożyło wniosek w chińskim urzędzie patentowym i otrzymało patent na taki właśnie mechanizm.

zte

Jak pewnie wiecie, jestem za tym, żeby punktować producentów tam, gdzie pogoń za innowacyjnością przesłania zdrowy rozsądek. Co z tego, że urządzenie ma innowacyjny i niespotykany gdzie indziej mechanizm, skoro z tego samego powodu jest niefunkcjonalne. Tak było w przypadku wysuwanych głośników stereo od Sony czy też obracanego telefonu LG. I nie inaczej jest w tym przypadku – patent patentem, ale jestem bardzo ciekaw, jak ZTE chce osiągnąć możliwość składania się urządzenia na płasko w dwóch miejscach, skoro Motorola osiągnęła to w jednym i to tylko za pomocą sprytnego triku z chowaniem wyświetlacza w wystający element obudowy. Przestaje mnie już dziwić fakt, że większość patentów na składaki nie wygląda jak rysunki techniczne, a jak radosna twórczość z gatunku Si-Fi.  ZTE nie jest pierwszym producentem, które pomysł na telefon zdaje się zaprzeczać prawom fizyki.

Niestety – to co miało być „next big thing” w świecie telefonów póki co okazuje się tylko festiwalem niespełnionych obietnic.

Źródło: PhoneArena