Świat

Tego produktu Apple jeszcze nie skopiowano. Do teraz

Krzysztof Rojek
15

Mac Mini przyjął się na rynku bardzo dobrze. A to oznacza jedną rzecz - trzeba się przygotować na jego chińską wersję.

Powiedzieć, że Apple "inspiruje" inne firmy do zainteresowania się daną kategorią produktową, to jak powiedzieć, że woda jest całkiem mokra. Czy tego chcemy czy nie (i czy lubimy Apple czy nie) nie da się zaprzeczyć, że firma posiada w swoim arsenale kilka rzeczy, które sprawiają, że to właśnie ich produkty szybko stają się ikoniczne. Przywiązanie do szczegółów, unikatowy design, wysoka jakość wykonania i przede wszystkim - stale rosnąca baza klientów - sprawiają, że kolejne produkty są z miejsca rynkowymi hitami, a konkurencja musi myśleć, jak tu uszczknąć część rynku dla siebie. Stąd właśnie od razu po zaprezentowaniu AirPodsów, iPhone'a X czy nowego wyglądu Macbooków na rynku pojawiło się mnóstwo klonów tych właśnie urządzeń.

Jednak nie wszystkie urządzenia Apple doczekały się klona. Do teraz

Mac Mini powoli podbija biurka użytkowników. Kompaktowy PC, który jednocześnie jest bardzo wydajny to marzenie wszystkich, którzy cenią sobie wydajność połączoną z estetyką, a dzięki nowym chipom z linii M takie połączenie jest w końcu możliwe. Jednocześnie, na rynku istnieją małe komputery z Windowsem, chociażby Intel NUC, ale żaden z nich nie będzie prezentował się przy monitorze równie estetycznie co Mac Mini. Dlatego też nikogo nie powinno dziwić, że i ten produkt wcześniej czy później "zainspiruje" inne firmy. W tym wypadku - jest to Xiaomi.

Źródło: GSMArena

Zaskakująco, wiadomo całkiem sporo o tym, co ma znajdować się we wnętrzu takiego komputera. Ma to być  Ryzen 7 6800H (45W) wraz ze zintegrowaną kartą graficzna Radeon 680M RDNA2. Do tego 16 GB pamięci RAM i 512 GB miejsca na pliki po NVMe SSD. Cena? Jeżeli przeliczyć bezpośrednio z juanów, byłoby to około 2 500 zł, a więc całkiem standardowa cena, zbieżna z tym, ile trzeba zapłacić za Intel NUC, z i5 11. generacji oraz zintegrowaną kartą Intel Xe. Główną różnicą ma być tu wygląd i, podobnie jak w przypadku laptopów, nie ma tu dyskusji z faktem, że jest to sprzęt dla osób, które cenią sobie estetykę Apple, ale nie chcą wydawać 4, 5 czy nawet 6 tysięcy na mały, biurkowy komputer.

Oczywiście, nie ma szans na to, by taki system dogonił Maki wydajnością, ale do codziennego użytkowania będzie on bardziej niż wystarczający. Oczywiście, podobnie jak w przypadku laptopów, tak i tutaj można oczekiwać, że oprócz Xiaomi zobaczymy także wersje od Redmi, a może i innych producentów. Kto wie, może to właśnie rozbuja trochę rynek PC, który po pandemii pod względem sprzedaży leci lotem koszącym na łeb na szyję.

-

Źródło: GSMArena

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu