Telewizory

TCL C728: telewizor który pozytywnie zaskakuje stosunkiem jakości do ceny

Kamil Świtalski
11

TCL coraz lepiej radzi sobie na rynku, zalewając nas regularnie nowymi modelami. Ostatnie tygodnie spędziłem z 55-calowym C728, który bardzo pozytywnie zaskoczył mnie stosunkiem jakości do ceny.

Telewizory od kiedy pamiętam są najważniejszym ekranem w większości domów. Nie dziwi mnie więc w ogóle to, że ludzie bez większego problemu są w stanie wydać spore sumy na topowe modele, których producenci obiecują najwyższą jakość obrazu, dźwięku, wykonania. Mamią zapewnieniami że będą najlepsze w swojej kategorii, że są bezkonkurencyjne, że czernie nigdy nie będą czarniejsze (...) Lwia część topowych modeli kosztuje jednak co najmniej kilkanaście tysięcy złotych — choć tutaj wszystko zależy od producenta, wykorzystanej technologii ekranu, jego przekątnej, rozdzielczości i co najmniej kilku innych czynników. TCL C728 przynajmniej "na papierze" wygląda jak typowy "pogromca flagowców" zaprojektowany z poświęceniem sporej uwagi  graczom. Telewizor QLED (w moim przypadku: 55-calowy) z odświeżaniem 120 Hz, standardem HDMI 2.1, a wszystko to... za niespełna 3000 złotych? Brzmi wręcz niewiarygodnie — i aż za dobrze, by mogło być prawdziwe.

Ale taki model faktycznie istnieje — i producent wcale nie żartuje. Faktycznie TCL 55 C728 to telewizor który można obecnie kupić za niespełna 3000 złotych. I tak, urządzenie posiada wszystkie wspomniane wyżej atuty.

TCL 55 C728 okiem gracza. Bo to z grami spędzam najwięcej czasu przed TV

Choć na telewizorze regularnie oglądam YouTube, filmy i seriale — to jednak najwięcej czasu spędzam z grami wideo. Debiutujące w ubiegłym roku konsole PlayStation 5 i Xbox Series X/S otworzyły nowy rozdział w tej branży — i zaoferowały jakość rozgrywki, jakiej dotychczas konsolowi gracze nie znali. Sprzęty te oferują część biblioteki gier w 120 klatkach na sekundę — nie zabrakło zatem HDMI 2.1, z którego TCL jako jeden z niewielu urządzeń na tej półce cenowej robi użytek. I choć - nie oszukujmy się - tytułów które zrobią z tego użytek jest stosunkowo niewiele, ale miło że taka opcja jest. Wierzę, że docenią ją zwłaszcza miłośnicy gier z widokiem pierwszoosobowym — bo to właśnie tam 120 fps robi największe wrażenie. Szczerze? Przy innych tytułach widzę różnicę tylko przy bezpośrednim przełączaniu się między 60, a 120 klatkami. Warto także wspomnieć o wsparciu HDMI CEC, które pozwala kontrolerem od konsoli włączać i wyłączać telewizor - także nawet jeśli posiejecie gdzieś piloty (o których więcej za chwilę), obejdzie się bez większych dramatów ;-). Specjalnie przygotowany tryb gry to także niski input lag, który wynosi 16 ms. Myślę, że to wynik dla lwiej części użytkowników jak najbardziej satysfakcjonujący.

Nie liczcie jednak na efekt WOW przy tutejszym HDR. Maksymalna jasność trochę powyżej 300 lumenów daleka jest od ideału, jeżeli chodzi o spektakularne efekty HDR — i to niezależnie od tego czy mowa o grach, filmach, serialach czy stworzonych by uwydatniać takie efekty materiałach demonstracyjnych. Ale o ile nie mogę powiedzieć nic pozytywnego o HDR, to cała reszta jak najbardziej się broni — włącznie z szeroką, QLEDową, paletą barw, która jest ciepła i prezentuje się naprawdę nieźle. Szczerze? To była dla mnie jedna z największych niespodzianek w tym modelu. Pod tym względem bardzo mnie ten telewizor zaskoczył.

W nasze ręce oddano także cały szereg opcji — i poza domyślnymi profilami, możemy też samodzielnie zmieniać rozmaite ustawienia. Od jasności, przez nasycenie czerni i kolorów — warto z nich skorzystać i dostosować wszystko do własnych potrzeb.

Głośniki w TCL C728 też były miłym zaskoczeniem. Przez ostatnich kilkanaście miesięcy korzystałem z soundbara, no i umówmy się — wbudowane w telewizor głośniki nie mogą z nim w żaden sposób konkurować. Mimo wszystko wykorzystane w konstrukcji głośniki Onkyo ze wsparciem standardu Dolby Atmos okazały się naprawdę solidnym rozwiązaniem. I myślę, że nie przesadzę ani trochę pisząc, że mimo iż w ostatnich latach miałem okazję korzystać z wielu telewizorów, to właśnie rozwiązanie z tego modelu okazało się jednym z najlepszych pod względem jakościowym. Czy są najlepsze na rynku? Prawdopodobnie nie - to w końcu jedna z niższych półek cenowych, ale są na tyle solidne, że trudno mi się do czegokolwiek w nich przyczepić. Zaś bardziej wymagający użytkownicy - wiadomo - pod telewizorem zadbają o soundbar, który będzie spełniał ich wyższe wymagania.

Dwa piloty i Android - jak wypadają w praktyce?

TCL C728 sprzedawany jest z dwoma pilotami w zestawie — dużym i małym. Ten pierwszy posiada cały zestaw rozmaitych przycisków — od cyfr, przez zarządzanie multimediami itd. Drugi jest znacznie bardziej minimalistyczny — i jako dla ogromnego fan minimalistycznego podejścia do kontrolerów u Samsunga, był dla mnie naturalnym wyborem. Szczerze? Nie było ani jednej sytuacji, w której brakowałoby mi dużego pilota.

Moja relacja z Androidem w telewizorach jest dość skomplikowana. Kilka lat temu twierdziłem, że nigdy więcej nie kupię telewizora z Androidem na pokładzie. Przez ostatnie lata jak ognia unikałem tego systemu, zawiedziony tym jak niechlujnie producenci telewizorów podchodzą do jego implementacji w swoich urządzeniach. TCL C728 pod tym względem na starcie bardzo pozytywnie mnie zaskoczył - system śmigał w mgnieniu oka, nic się nie zawieszało, wszystko było płynne i niezwykle responsywne. Kilka tygodni później już tak kolorowo nie jest - jako że korzystam z telewizora na co dzień, kilka razy zdarzyło mu się już przyciąć, coś zaczęło działać wolniej... no ale tak naprawdę to za krótki okres, by powiedzieć więcej na ten temat. Producent obiecał też w przyszłości aktualizację telewizora do systemu Google TV — kiedy? Tego jeszcze nie wiadomo — kilka tygodni temu producent wypuścił pierwsze modele z Google TV do sklepów i było z nimi dużo problemów, dlatego mam nadzieję że nim C728 otrzyma nowy system, będzie on już dopieszczony i kłopotów ze stabilnością i dziesiątkiem bugów nie uświadczy.

Na osłodę — jesteście fanami głosowych asystentów, to prawdopodobnie ucieszy was wsparcie zarówno dla Asystenta Google, jak i Alexy!

TCL C728 - to bardzo pozytywne zaskoczenie. Zwłaszcza biorąc pod uwagę stosunek jakości do ceny

Rynek telewizorów 4K jest już naprawdę nasycony — można wybierać i przebierać w modelach. Każdy ma coś do zaoferowania, ale niewiele jest w stanie zapewnić taki pakiet w półce cenowej, która jest dostępna dla większości klientów decydujących się na zakup 55-calowego telewizora. TCL 55 C728 w stosunku jakości do ceny wypada wręcz znakomicie, co potwierdza też nagroda EISA w kategorii best buy. Niewielkie ramki, wygląd który z powodzeniem wpasuje się do większości wnętrz, solidne głośniki, dwa piloty — to zestaw, który dla lwiej części użytkowników będzie co najmniej satysfakcjonujący. Zawodem dla fanów mocnego HDR może okazać się stosunkowo niewielka jasność ekranu, która nie pozwoli na spektakularne efekty w tym zakresie - no ale nie można mieć wszystkiego. Biorąc pod uwagę półkę cenową i całą resztę oferowanych elementów, trudno się czepiać. Uniwersalny, świetnie wyceniony i do tego z asami w rękawie dla graczy - bardzo pozytywne zaskoczenie!

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu