19

Tablet od Prestigio z Android 4.0 za niecałe 900 złotych. Konkurencja się rozkręca

Segmentacja rynku tabletów postępuje coraz szybciej. Jeszcze półtora roku temu trudno było znaleźć tablet poniżej 2 tysięcy złotych, chyba, że ściągało się mało dopracowane produkty z Chin. Obecnie urządzenia te już na dobre zaistniały w świadomości masowego konsumenta, który różni się nie tylko preferencjami, ale i dochodami. Nie trudno jest więc znaleźć urządzenia, którym można […]

Segmentacja rynku tabletów postępuje coraz szybciej. Jeszcze półtora roku temu trudno było znaleźć tablet poniżej 2 tysięcy złotych, chyba, że ściągało się mało dopracowane produkty z Chin. Obecnie urządzenia te już na dobre zaistniały w świadomości masowego konsumenta, który różni się nie tylko preferencjami, ale i dochodami. Nie trudno jest więc znaleźć urządzenia, którym można przylepić etykietę tabletu już za kilkaset złotych. Oferta tabletów z niskiej i średniej półki rośnie również w Polsce.

Nie wiem czy kojarzycie firmę Prestigio. Jest ona obecna na polskim rynku już spory kawałek czasu. Fani e-czytania zapewne rozpoznają tę nazwę przez fakt, że firma ta od ponad dwóch lat buduje swoją ofertę czytników ebooków, ale również tabletów. Jej produkty jednak nie przebiły się do szerszej świadomości polskich konsumentów. Ostatnio jednak pojawiła się interesująca wiadomość dotycząca nowego tabletu tej firmy.

Prestigio PMP5080CPRO to 8 calowy tablet o rozdzielczości 800×600 pikseli. Pod jego maską znajdziemy procesor ARM Cortex A8  1GHz, 1GB RAM, 8GB pamięci (z możliwością rozszerzenia), a samo urządzenie ma działać pod kontrolą Androida 4.0. Tablet ma ważyć tylko 538g i kosztować 899 złotych.

Nowy Prestigio to oczywiście oferta low-endowa, i pomijając pytanie, czy zainstalowany w niej procesor podoła wymaganiom użytkowników, prawdopodobnie nie znajdziemy w tym modelu ani Bluetootha ani GPSa. O ile brak tego pierwszego, z mojej perspektywy, jest pewną niedogodnością, o tyle brak GPSa pozbawia tabletu wielu funkcji, o aplikacjach korzystających z geolokalizacji nawet nie wspomnę. Za to dużym plusem jest ilość RAMu, nie zawsze w tym segmencie urządzeń można oczekiwać 1GB.

Zbliżającą się premierę nowego urządzenia warto zestawić z ostatnią propozycją Manty, o której pisał Tomasz Popielarczyk. Firma ta też niedawno wydała niskobudżetowy tablet o dość podobnej specyfikacji w cenie niecałych 500 złotych. Wygląda więc na to, że zapowiada się ciekawa rywalizacja w tym segmencie rynku, a polscy klienci będą mieli w czym wybierać. 900 złotych Prestigio, choć nie jest to wygórowana cena, może nie okazać się na tyle atrakcyjna, aby urządzenie zdobyło szerszą popularność.

Interesujące jest to, jak szybko rozwija się konkurencja wśród urządzeń low-endowych. O ile w kategorii tabletów wysokobudżetowych zasadniczo prawie nic się nie dzieje – iPad dominuje, a niektórzy producenci z większym lub mniejszym sukcesem starają się zainteresować swoją ofertą klientów (najlepiej wychodzi to chyba w tym momencie Asusowi), o tyle w kategorii tanich tabletów nieustannie się kotłuje, pojawiają się nowi producenci i nowe urządzenia, a oferta pęcznieje. I co najlepsze – nie ma jednego lidera, co tylko podkręca cenową rywalizację. Według mnie szlak dla obecnego stanu rzeczy przetarł Amazon, który udowodnił, że niedrogi tablet może być sukcesem.

Uważam, że to właśnie kategoria niskobudżetowych tabletów sprawi, że urządzenia tego typu prędzej czy później staną się produktem masowym, wykorzystywanym nie tylko do rozrywki, ale również w urzędach czy szpitalach. Ten trend widać już dziś, tyle, że na razie instytucje państwowe zdobywa produkt Apple (nawet polski Sejm). Jednak, jak zawsze, oprócz jakości, znaczenie ma również cena.