38

Ta niesamowita pigułka od Google’a zbada obecność komórek rakowych w organizmie

W ramach Google X powstawały już niesamowite, futurystyczne projekty, jednak czegoś tak rewolucyjnego jeszcze nie widzieliśmy. Po inteligentnych telefonach, zegarkach, opaskach przychodzi pora na pigułki, które będą w stanie błyskawicznie postawić diagnozę, a także – rozpocząć proces leczenia. Medycynę czeka rewolucja? Rak ciągle spędza sen z powiek lekarzom. Wiemy o tej chorobie tak wiele, a […]

W ramach Google X powstawały już niesamowite, futurystyczne projekty, jednak czegoś tak rewolucyjnego jeszcze nie widzieliśmy. Po inteligentnych telefonach, zegarkach, opaskach przychodzi pora na pigułki, które będą w stanie błyskawicznie postawić diagnozę, a także – rozpocząć proces leczenia. Medycynę czeka rewolucja?

Rak ciągle spędza sen z powiek lekarzom. Wiemy o tej chorobie tak wiele, a mimo to w wielu przypadkach współczesna medycyna nie dysponuje stosownymi instrumentami do walki z nią. Problemowi naprzeciw wychodzą naukowcy z Google X, czyli badawczej placówki Google’a, która właśnie skupia się na takich futurystycznych i niesamowitych projektach. Zaprojektowana przez nich pigułka ma szybko stawiać diagnozę, a nawet niszczyć komórki rakowe, póki jeszcze znajdują się we wczesnym stadium rozwoju.

Działanie tego wynalazku jest jeszcze pilnie strzeżone, a więc trudno w szczegółowy sposób wyjaśnić, jak taka pigułka miałaby funkcjonować. Wiadomo jedynie, że do głosu dochodzi tutaj już nanotechnologia bazująca na cząsteczkach dwa tysiące razy mniejszych od czerwonych krwinek. Projekt nazwano The Nano Particle Platform i pozwala on zaprogramować nanocząsteczki w taki sposób, by działały według pewnego scenariusza – a więc np. wykrywały i niszczyły komórki rakowe.

1411145581358634

Co jednak najciekawsze, równolegle opracowywane są aż dwa urządzenia związane z walką z nowotworami. Pierwszy to właśnie wspomniana pigułka. Drugi natomiast jest urządzeniem z segmentu wearables – prawdopodobnie zegarkiem. Jego zastosowanie ma być o wiele szersze i sprowadzać się do roli podręcznego lekarza. Nanocząsteczki odpowiadałyby za analizę stanu zdrowia, natomiast na ekranie użytkownik oglądałby informacje zmianach zachodzących w organizmie: pojawieniu się komórek nowotworowych, ryzyko zawału czy nawet zagrożenie cukrzycą.

Oba projekty znajdują się dopiero na wczesnym etapie rozwoju, ale nie sposób przecenić ich znaczenia dla medycyny. Odpowiednio szybkie wykrywanie zmian w organizmie w zdecydowanej większości przypadków pozwala na efektywne leczenie. Przykładem niech będzie chociażby rak trzustki, którego współczesna medycyna wykrywa w późnym stadium rozwoju – zazwyczaj, gdy jest już za późno. Jednocześnie technologie Google X to wyraźny sygnał, w którym kierunku zmierzają wearables. Dziś są one dla nas przyjemnymi gadżetami z praktycznymi funkcjami i dodatkami. Jutro ich znaczenie może się diametralnie zmienić.