9

System wyświetlający widok z martwego pola (BVM) w Hyundai Tucson i Santa Fe. Test

Hyundai w modelach Tucson oraz Santa Fe wprowadził interesujący i pomysłowy system wyświetlający widok z „martwego pola” bezpośrednio na ekranie kierowcy. Rozwiązanie to widzieliśmy już choćby w napędzanym wodorem Nexo, ale w najnowszych wersjach wspomnianych SUV-ów jakość przekazywanego obrazu jest lepsza, a sam system działa w moim odczuciu bardziej intuicyjnie. Dlatego podstawiłem poświęcić mu osobny, choć bardzo krótki, artykuł.

Hyundai Santa Fe

Hyundai Tucson

System wyświetlający widok z martwego pola (BVM), bo tak nazywa się to rozwiązanie, jest oczywiście efektem współdziałania dwóch innych elementów: systemu monitorowania martwego pola (BCW) oraz systemu kamer 360⁰. W odpowiednio wyposażonych samochodach Hyundai Tucson oraz Hyundai Santa Fe – ich najnowsze odmiany – po włączeniu kierunkowskazu w miejscu prędkościomierza bądź obrotomierza (zamiennie z miernikiem przepływu energii) pojawia się widok z kamery umieszczonej pod lusterkiem. Najlepiej zobrazuje to film z praktycznego testu tego rozwiązania:

Obraz, który widoczny jest na wirtualnych zegarach kierowcy dostarczany jest przez lewą bądź prawą kamerę, które umieszczone są w obudowie bocznych lusterek. Właśnie dzięki temu możliwe jest obejrzenie otoczenia samochodu tak nisko, co przyda się nawet na ciasnych parkingach.

Hyundai system monitorowania martwego pola

Hyundai Santa Fe

Czy system wyświetlający widok z martwego pola jest w ogóle przydatny podczas jazdy? Jeżdżąc w sumie kilkanaście dni jednym i drugim samochodem raczej rzadko łapałem się na tym, że skupiłem wzrok bezpośrednio na ekranie, ale najczęściej kątem oka widziałem że coś się tam dzieje. Oczywiście w określonych warunkach, np. kolor samochodu zlewający się z otoczeniem, mogłem pewności nie mieć, ale trzeba pamiętać że cały czas działa nazwijmy to „tradycyjne” ostrzeganie o pojazdach w martwym polu – zarówno czerwone i dosyć dobrze widoczne ostrzeżenie na lusterku, jak i dźwiękowy alert. Choć wielu może to traktować jako gadżet, to moim zdaniem poprawia to bezpieczeństwo – szczególnie w sytuacjach gdy ktoś uodporni się na stosunkowo zapobiegawcze ostrzeganie o pojazdach w martwym polu.

Hyundai Tucson

Hyundai Santa Fe

Realnie, rozwiązanie zastosowane przez Hyundaia jest banalnie proste. Jeśli auto ma pełny system kamer 360 stopni, a więc dwie kamery pod lusterkami, to wystarczy ten obraz przesłać do właściwego miejsca, np. na ekran wskaźników kierowcy. W połączeniu z „normalnym” systemem ostrzegania o pojazdach w martwym polu tworzy to pełny zestaw, który jest omówiony w tym materiale. Aż dziwne, że jest to tak rzadko stosowane rozwiązanie.

Hyundai system kamer 360 stopni

Hyundai system kamer 360 stopni

Ile to kosztuje? Ceny nie da się podać, gdyż w przypadku obydwu aut – Hyundai Tucson jak i Hyundai Santa Fe – system wyświetlający widok z martwego pola jest elementem składowym najwyższego pakietu wyposażenia Platinum wraz z innymi układami, jak system monitorowania martwego pola czy kamerami 360 stopni (świetnej jakości swoją drogą). Nie da się tego dokupić osobno, np. w niższej wersji wyposażenia. Tak skonfigurowany Tucson kosztuje minimum 139 900 zł. Jest to już wówczas w zasadzie kompletnie wyposażone auto.

Hyundai Tucson

Hyundai Santa Fe