96

Sprawdzian dla polskich social media – Kolonko wzywa do likwidacji TVPolonia

Kiedyś dziennikarz telewizji publicznej, dziś sprintem podbija YouTube’a. Kilka lat temu relacjonował dla nas wydarzenia z „Boston, Masaczusets”, teraz wzywa do bojkotu swojego byłego pracodawcy. Czy Mariusz Max Kolonko pokaże siłę social media w starciu z biurokratyczną machiną? Polaków zawsze fascynował Zachód. To jasne, zakazany owoc smakuje najlepiej. Jest to jednak relikt poprzedniego ustroju, tak […]

Kiedyś dziennikarz telewizji publicznej, dziś sprintem podbija YouTube’a. Kilka lat temu relacjonował dla nas wydarzenia z „Boston, Masaczusets”, teraz wzywa do bojkotu swojego byłego pracodawcy. Czy Mariusz Max Kolonko pokaże siłę social media w starciu z biurokratyczną machiną?

Polaków zawsze fascynował Zachód. To jasne, zakazany owoc smakuje najlepiej. Jest to jednak relikt poprzedniego ustroju, tak kontrastowego do obfitego obrazu zza Żelaznej Kurtyny. Między innymi właśnie na tym swoją popularność zbudował Mariusz Max Kolonko, chełpiący się swoimi dokonaniami za Wielką Wodą.

Jak możemy przeczytać na jego stronie internetowej, jest publicystą The Huffington Post i „jedynym dziennikarzem, który trzymał ręce na atomowych przyciskach”. Tego drugiego nikt oczywiście nie deprecjonuje, ale co do portalu internetowego, to Kolonko jest na nim po prostu blogerem. I to niezbyt aktywnym bo ostatni z jego ośmiu wpisów pochodzi z czerwca zeszłego roku.

Nie z tych faktów jest on jednak teraz w Polsce znany. Jeszcze do niedawna jego twarz zdobiła ilustracje nad nagłówkami wielu gazet. A wszystko to dzięki sukcesowi jego youtube’owego kanału, który szturmem dobija już prawie do ćwierci miliona fanów. Mniejsza jednak o liczby!

Prawdziwym sprawdzianem pozycji jaką w mediach zdobył Kolonko, będzie przyszłość zainspirowanej przez niego akcji: „Zlikwidować TVPolonia”, której fanpage zebrał w ciągu 6 dni 8 tys. lajków.

Kolonko w swoich materiałach wielokrotnie krytykował sposób działania (lub nie-działania) tej części telewizji publicznej i przedstawiał liczby sugerujące marnotrawienie funduszy państwowych, czyli po prostu naszych podatków. Mało tego, napisał nawet list do władz telewizji publicznej, w którym proponował im, że sam podejmie się realizowania programów na potrzeby stacji.

maxtv

Mimo, że Kolonko jest w polskiej branży rodzynkiem, to rozwój tej akcji będzie bardzo ciekawy z punktu widzenia wpływu vlogerów (lub ogólnie blogerów) na otaczającą nas rzeczywistość. Jeśli jeden człowiek będzie w stanie w jakikolwiek sposób wpłynąć na postępowanie takiego molocha jakim jest Telewizja Publiczna to naprawdę będzie to kamień milowy w historii rozwoju polskich social media.

Warto jeszcze zaważyć, że MaxTV, to przeciwnik nie byle jaki, bo zrzeszający obecnie 240-tysięczna społeczność; bardzo zaangażowaną społeczność. Tymczasem średnia wielkość widowni TVPolonia to 40 tysięcy ludzi. I choć obu tych liczb nie można 1 do 1 porównywać, to pokazują one trend, który w przyszłości będzie moim zdaniem się jeszcze nasilał. Otóż (o czym pisałem już TUTAJ) ludzie porzucali będą nieciekawą telewizję, niezdolną do zaspokojenia ich potrzeb na rzecz spersonalizowanego własnoręcznie programu, np. na YouTube.

Na koniec, napiszę jeszcze, że szczerze kibicuję Maxowi Kolonko. I to nie dlatego nawet, że walczy w słusznej sprawie, ale dlatego, że we wszechobecnej gameplay’owej zalewie polskiego YouTube’a, tworzy treści wartościowe, nastawione nie tylko na nabijanie licznika wyświetleń.

Foto