12

Sposób na niewygodną klawiaturę ekranową? Może mobilna klawiatura wirtualna?

Klawiatura to chyba jeden z tych wynalazków, które mimo upływu lat nie starzeją się. Oczywiście, jakby spojrzeć wstecz, ujrzymy duże, białe i masywne urządzenia z ogromnymi klawiszami, które ustępują popularnym obecnie, coraz smuklejszym i bardziej funkcjonalnym rozwiązaniom (choć to nie reguła), ale w ogólnym rozrachunku zmiany są niewielkie. Chyba, że spojrzymy na rynek mobilny. Tutaj […]

Klawiatura to chyba jeden z tych wynalazków, które mimo upływu lat nie starzeją się. Oczywiście, jakby spojrzeć wstecz, ujrzymy duże, białe i masywne urządzenia z ogromnymi klawiszami, które ustępują popularnym obecnie, coraz smuklejszym i bardziej funkcjonalnym rozwiązaniom (choć to nie reguła), ale w ogólnym rozrachunku zmiany są niewielkie. Chyba, że spojrzymy na rynek mobilny. Tutaj sprawy się nieco komplikują…

Nauka pisania na ekranowej klawiaturze to chyba jedno z najbardziej nieprzyjemnych wyzwań, któremu stawić czoła muszą użytkownicy przesiadający się ze zwykłych telefonów na smartfony. Często spotykam się więc z bardzo ostrożnym podejściem i zakupem smartfona z wysuwaną klawiaturą fizyczną. Trudno mi to zrozumieć, bo sam od razu rzuciłem się na głęboką wodę i toczyłem zażarte boje z domyślną aplikacją klawiatury Androida. Potem pojawił się Swype i problemy minęły.

Do czego jednak zmierzam? Do nowego urządzenia, które w swojej ofercie posiada sklep Brookstone. Zaprezentowana tam klawiatura nie jest sama w sobie pomysłem rewolucyjnym, bo już wcześniej podobne pomysły prezentowano i wdrażano. Nie spotkałem się jednak z tym, żeby wirtualna klawiatura mogła służyć użytkownikom tabletów i smartfonów. Duże nadzieje pokłada w takim projekcie sklep Brookstone, który właśnie wprowadza go do sprzedaży.

Klawiatura jest zaprojektowana tak, by umożliwiać użytkownikowi jak największą swobodę i mobilność. Ma zatem formę niewielkiej kostki, którą z łatwością możemy przymocować np. do kluczy i mieć zawsze przy sobie. W razie potrzeby, stawiamy urządzenie przed sobą i wyświetlamy przed sobą krwisto-czerwoną, wirtualną pełnowymiarową klawiaturę. Jest ona relatywnie mała, a więc z powodzeniem zmieści się na m.in. stoliku do kawy. Znamienne jest to, że najczęściej używane klawisze są większe niż te, z których korzysta się sporadycznie (cyfry i rząd klawiszy F1-F12). Urządzenie łączy się z naszym gadżetem mobilnym za pomocą Bluetooth. Umieszczona wewnątrz bateria pozwala na około 2 godziny pisania. Ponownie klawiaturę naładujemy za pomocą portu USB. Całość prezentuje się niezwykle ciekawie.

Urządzenie kosztuje 99 dolarów. To relatywnie niewiele jak na gadżet o takich możliwościach. Do niedawna twórcy zbierali zamówienia przedpremierowe. Pierwsza wysyłka ma nastąpić już na początku grudnia.

Urządzenia mobilne (w szczególności smartfony) mają moim zdaniem dwa zasadnicze problemy. Pierwsza z nich to bateria, na którą jeszcze nie znaleziono skutecznego sposobu (choć widać, że producenci kombinują). Drugim jest klawiatura ekranowa, przed którą strach nadal czuje wielu użytkowników przyzwyczajonych do fizycznych guzików. Może wirtualne rozwiązanie Brookstone jest właśnie lekarstwem na tę dolegliwość? Nie ukrywam, że sam bym z ogromną przyjemnością wykorzystał je u siebie. A Wy?

 
Partner sekcji mobilnej:


Alternatywna zawartość w przypadku braku flash-a

Patronem sekcji Mobile jest Sony Mobile, producent Xperia™ T – smartfona sprawdzonego przez Jamesa Bonda. Xperia T wyposażona została w najlepszy ekran HD o przekątnej 4,6 cala z technologią Mobile BRAVIA® Engine oraz doskonały aparat fotograficzny o rozdzielczości 13 MP z funkcją fast capture.

Smartfon napędza dwurdzeniowy procesor najnowszej generacji o taktowaniu 1,5 GHz, zapewniający dłuższe życie baterii, szybkie działanie i ultra-ostrą grafikę.