6

Spłodź syna, zasadź drzewo, a dom sobie wydrukuj

Drukowanie od dawien dawna kojarzy się nam z wkładaniem do urządzenia nazywanego pieszczotliwie „drukarką” kartek papieru, rozpoczynania operacji nanoszenia tuszu na papier w komputerze i oczekiwaniem na wyniki pracy maszyny. Tak, proces drukowania w dalszym ciągu przywołuje u nas myśli na temat papieru oraz urządzenia, które go używa. Od pewnego czasu popularne są drukarki 3D, […]

Drukowanie od dawien dawna kojarzy się nam z wkładaniem do urządzenia nazywanego pieszczotliwie „drukarką” kartek papieru, rozpoczynania operacji nanoszenia tuszu na papier w komputerze i oczekiwaniem na wyniki pracy maszyny. Tak, proces drukowania w dalszym ciągu przywołuje u nas myśli na temat papieru oraz urządzenia, które go używa. Od pewnego czasu popularne są drukarki 3D, których możliwości są ograniczone właściwie tylko ludzkim umysłem. Okazuje się, że wkrótce może zostać przekroczona kolejna bariera.

Nowym kierunkiem przemysłowych drukarek 3D może być droga wytyczona przez szwedzkich naukowców – resztki materiału z roślin mogą zostać użyte do „drukowania” pełnowymiarowych domów. Uniwersytet w Umea opracował technologię, dzięki której na bazie celulozy będzie można tworzyć funkcjonalne i wytrzymałe materiały budowlane.

cellulose-970-80

Natomiast Uniwersytet w Chalmers zgłosił pierwsze sukcesy w kontekście drukowania obiektów z celulozy połączonej z nanorurkami węglowymi. Takie komponenty mają przewodzić prąd opierając się głównie na drewnie, bez potrzeby wykorzystywania nieobojętnych dla środowiska tworzyw sztucznych i metali.

Nie trzeba wyjaśniać, że owoce takich przedsięwzięć są całkowicie biodegradowalne i ogranicza ilość dwutlenku węgla w atmosferze (im więcej roślin, tym więcej organizmów do wiązania CO2 z atmosfery). Jest to zatem szansa nie tylko na proste budowanie domów mieszkalnych, ale i na ocalenie cały czas zatruwanego środowiska. Produkcja tworzyw sztucznych, ich późniejsze przetwarzanie szkodzi naszej atmosferze, a zminimalizowanie użycia pewnych surowców uwolni nas od pułapki nieodnawialnych źródeł. Każdy taki sukces powinien cieszyć nas wszystkich – po okresie naszej działalności zostawiamy Ziemię naszym dzieciom, a chyba wszyscy byśmy chcieli, by miały one okazję zobaczyć coś więcej niż pokryte smogiem miasta, czy wysypiska śmieci.

Grafika: 1, 2