3

W SpaceX praca wre, Starship hopper „skoczy” już w tym tygodniu

SpaceX nie przestaje mnie zadziwiać. Ledwie tydzień temu przeprowadzili pierwszy, zakończony sukcesem, lot kapsuły Crew Dragon na Międzynarodową Stację Kosmiczną, a teraz Elon Musk pokazuje jakie postępy dokonały się w kwestii rozwoju statku Starship i elementów potrzebnych do jego budowy. Testowy pojazd może wznieść się w powietrze jeszcze w tym tygodniu.

Starship hopper już na platformie startowej

Starship hopper nie ma łatwego życia, powstaje pod gołym niebem, a kilka tygodni temu stracił swoją górną część z powodu zbyt silnego wiatru. Nie zraża to jednak w żadnym stopniu SpaceX, które przetransportowało główny moduł statku na platformę startową w Boca Chica. Co więcej 3 dni temu przyjechał tam również silnik Raptor, który jest już po pierwszych testach i teraz zostanie zamontowany na pokładzie testowego pojazdu. SpaceX wysłało nawet do mieszkańców Boca Chica informacje, że już w tym tygodniu plaża wokół platformy startowej może zostać zamknięta, bo odbędą się pierwsze testy.

Elon Musk na swoim twitterze potwierdził, że w ciągu kilku dni Starship hopper wzniesie się w powietrze przy mocy jednego silnika Raptor. Będzie to początkowo co prawda tylko kilka metrów, ale od czegoś trzeba przecież zacząć. W późniejszym czasie zamontowane zostaną jeszcze dwa dodatkowe silniki, które w kolejnej fazie testów pozwolą na loty suborbitalne, czyli przekraczające wysokość 100 km. Trudno w tej chwili powiedzieć kiedy to nastąpi, ale plan testów jest z pewnością bardzo ambitny. Tym bardziej, że podobno w hangarze w Boca Chica powstaje już pełnowymiarowy statek Starship.

Co więcej Elon Musk powiedział, że Starship oraz rakieta Super Heavy będą też produkowane w bazie na Przylądku Canaveral na Florydzie, skąd również będzie mógł startować. Porzucono też plany odbudowy górnej części Starship hoppera, która została zniszczona. Na czas testów na niskich wysokościach jest to zbędne. Chodzi tylko o to aby przetestować silniki Raptor w praktyce. Wiele wskazuje na to, że ostateczne testy odbędą się już na pełnowymiarowym pojeździe, który jest w trakcie budowy.

Osłona termiczna jest już prawie gotowa

SpaceX pracuje też nad osłoną termiczną, która ma chronić Starshipa przed spaleniem w atmosferze w trakcie powrotu na Ziemię z orbity. Jakiś czas temu pojawiła się informacja na temat systemu chłodzenia cieczą (wodą lub metanem), który miałby współgrać z metalową obudową. Wygląda na to, że od projektu do realizacji droga nie jest wcale taka długa. Elon pokazał w niedzielę wideo z testów prototypu takiej osłony zbudowanej na wzór plastra miodu. Taki układ ma zapobiegać rozpędzaniu się gazów powstających podczas działania wysokiej temperatury w szczelinach miedzy płytkami. Zaprezentowana poniżej osłona rozgrzana została do około 1375 stopni Celsjusza (białe plamy). Osłona termiczna promów kosmicznych projektowana była z myślą o temperaturze około 1500 stopni Celsjusza.

Według relacji Elona Muska, prototyp bez problemu wytrzymał test trwający mniej więcej tylko ile wyhamowanie statku w atmosferze Ziemi. W toku dalszych prac mają zostać zidentyfikowane ewentualne słabe punkty, w których zastosowane zostanie wspomniane chłodzenie cieczą. Z założenia Starship ma być gotowy do ponownego lotu w kosmos w ciągu kilku godzin, więc powłoka termiczna musi być wielorazowego użytku. W promach kosmicznych przed każdym lotem była wymieniana na nową.

Tempo prac SpaceX robi wrażenie, tym bardziej, że równolegle realizują kilka bardzo dużych projektów. Droga do pierwszego lotu statku Starship jest jeszcze bardzo daleka, ale podstawowe elementy potrzebne do realizacji tego projektu powoli zaczynają nabierać rzeczywistych kształtów.

PS. Ustalono też datę drugiego lotu Falcona Heavy – 7 kwietnia o 23:36 czasu polskiego.