64

Wybuch wstrząsnął bazą na Przylądku Canaveral. Eksplodowała rakieta SpaceX

Pisałem u kilku udanych startach i lądowaniach rakiet należących do SpaceX, kibicowałem kolejnym próbom i trzymałem kciuki za to, by udało się dokonać przełomu w kwestii transportu kosmicznego. W ostatnich kwartałach SpaceX, firma Elona Muska, udowadniał, że jest na dobrej drodze do tego, by owej rewolucji dokonać. Zawsze jednak muszą się pojawić jakieś przeciwności losu - korporacja zaliczyła dzisiaj wybuch rakiety Falcon 9.

Rakieta znajdowała się w bazie na Przylądku Canaveral, prawdopodobnie przeprowadzano testy przed sobotnim startem – maszyna miała wynieść w przestrzeń kosmiczną satelitę telekomunikacyjnego (miał z niego korzystać m.in. Facebook w swoim projekcie Internet.org). Zniszczeniu uległa zarówno rakieta, jak i ładunek. Na szczęście nikt nie ucierpiał, chociaż wybuch był ponoć słyszany z daleka, wstrząsnął nawet oddalonymi budynkami. W Internecie można już trafić na zdjęcia i filmy prezentujące słup i chmurę czarnego dymu unoszącego się nad miejscem eksplozji.

Warto przypomnieć, że nie jest to pierwsza eksplozja z udziałem rakiety SpaceX – dochodziło do nich zarówno na ziemi, jak i w powietrzu. Od jakiegoś czasu było jednak spokojnie, wydawało się, że „burzliwy” okres dobiegł końca. Ciekawe, jak wpłynie to na rozwój całego projektu i przygotowania do misji załogowych?