22

Sony uśmierca serie Z, C i M. Sony Xperia X obejmie zarówno flagowce, jak i średniaki

O tym, że w mobilnym oddziale Sony dzieje się źle, mówi się już od dawna. Wygląda to trochę tak, jakby japońska firma nie miała pomysłu na rynek smartfonów. Tym bardziej dziwi mnie całkowita rezygnacja z serii, których oznaczenia już zapisały się jakoś w świadomości klientów. Nie będzie Z-tek, M-ek i serii C, dostaniemy tyko serię X. Zobaczcie kolejny telefon z nowej linii, Xperia XA Ultra.

Wiemy już o Xperii X, Xperii X Performance i Xperii XA – oglądaliśmy je na tegorocznym MWC. Telefony ogłoszono w lutym tego roku i powinniśmy je zobaczyć na półkach sklepowych w niedługim czasie. Nie jest jeszcze jasne na jakich rynkach zadebiutuje Xperia XA Ultra, ale na pierwszy rzut oka prezentuje się jako bardzo ciekawy średniak – większa wersja modelu XA.

Ultra otrzyma sześciocalowy ekran dotykowy o rozdzielczości 1080 x 1920 pikseli i zaskakująco mocny przedni aparat. 16 megapikseli wspierane będzie doświetleniem LED-owym flash i otrzyma OiS (optyczna stabilizacja obrazu), co zapewne docenią amatorzy zdjęć selfie. Zaskakujące jest natomiast, że własnej stabilizacji nie otrzyma tylna kamera (21,5 megapiksela). Xperia XA Ultra ma być napędzana ośmiordzeniowym procesorem MediaTek MT6755 (zwanym też Helio P10), posiadać 3 GB pamięci RAM i 16 GB pamięci wewnętrznej, którą najprawdopodobniej rozszerzymy za pomocą kart pamięci. Akumulator ma starczyć na dwa dni pracy i ładować się szybciej dzięki funkcji quick-charge (2700 mAh). Nie znamy niestety ceny i dokładnej daty premiery, mówi się natomiast o lipcu.

Może lepiej skupić się na PlayStation 4?

Sony nie radzi sobie najlepiej na rynku smartfonów i tabletów. Nie produkuje złych sprzętów, nie jest jednak w stanie jednak konkurować ani z Samsungiem, ani z coraz bardziej rozpychającym się Huawei. Trochę smutno mi się na to patrzy, miałem swego czasu Sony CMD-J5 i Xperię 10, jakiś tam sentyment do sprzętów japońskiego koncernu pozostał. Sony jako firma funkcjonuje na trochę innych zasadach niż konkurencja i poszczególne działy nie są od siebie zależne – oznacza to, że jeden może sobie radzić świetnie, podczas gdy inny notuje straty. A co robi się z produktem, który na siebie nie zarabia? Sprzedaje, czego przykładem może być 2014 rok i pozbycie się marki Vaio, które przejął japoński fundusz inwestycyjny.

Fantastycznie natomiast radzi sobie inny dział Sony, ten odpowiedzialny za elektroniczną rozrywkę. Pod koniec kwietnia ujawniono (koniec marca, wyniki finansowe), żę dzięki konsoli PlayStation 4 Sony pierwszy raz od trzech lat zanotowało całoroczne zyski finansowe. W ostatnim roku fiskalnym firma dostarczyła do sklepów 17,7 miliona konsol PS4, dzięki czemu ogólny wynik sprzętu obecnej generacji to już 40 milionów. Konsola zarobiła dla Japończyków 1,36 miliarda dolarów – warto dodać, że w poprzednim roku fiskalnym zanotowano 1,16 miliarda straty. Nie są to najlepsze lata firmy i nie chodzi tylko o sprzedaż – trzęsienie ziemi sprawiło, że trzeba było zamknąć główną fabrykę czujników do kamera.

Czy nowa seria telefonów będzie w stanie odwrócić smutny los mobilnej części Sony? Niestety śmiem wątpić – sama zmiana nazwy linii telefonów i rezygnacja ze starych oznaczeń niewiele pomoże. Ale może ktoś wyciągnął wnioski ze strategii biznesowej i podejdzie do tematu inaczej, w końcu to właśnie ona wskazywana była jako główne źródło strat. Widać bowiem, że pozostałe działy radzą sobie całkiem nieźle – poza tym odpowiedzialnym za konsole, przyrosty zanotował również dział rozrywki – 6,8 procenta dzięki serialom takim, jak Breaking Bad, Better Call Saul czy The Blacklist.

grafiki

źródło: 1, 2