Microsoft

Sony liczy, że gry Activision Blizzard dalej będą pojawiać się na PlayStation. Nadzieja matką głupich

Kacper Cembrowski
26

Sony oczekuje, że Microsoft pozwoli na wydawanie wieloplatformowych gier od Activision Blizzard na konsole PlayStation.

Rzecznik Sony na łamach Wall Street Journal przyznał, że liczy na stałe pojawianie się gier Activision Blizzard na konsolach PlayStation:

„Oczekujemy, że Microsoft będzie przestrzegać umów i nadal zapewniać, że gry Activision będą wieloplatformowe”

Nie powinno dziwić, że Sony zaczęło się tego obawiać. Pytanie czy gry należące do Activision Blizzard będą pojawiać się na konsolach Sony nasuwało się wielu graczom już chwilę po oficjalnym ogłoszeniu umowy. Trzeba przyznać, że sytuacja w której takie marki jak Call of Duty, Overwatch, Diablo czy nawet Crash Bandicoot pojawiałyby się wyłącznie na Xboksach i komputerach osobistych z systemem Windows, wydaje się mocno abstrakcyjna.

Działania Microsoftu wskazują jednak na to, że Sony jeszcze przez jakiś czas może spać spokojnie. Szef Xboksa, Phil Spencer, przyznał że przejęcie Activision nie ma na celu odciągnięcia społeczności graczy od platform japońskiej firmy. Wielu analityków twierdzi również, że chęć zrobienia z Call of Duty marki wyłącznie dostępnej na urządzeniach Microsoftu niemal uniemożliwiłoby dokonania tej operacji.

Warto odnieść się do przejęcia Bethesdy przez Microsoft. Amerykańska firma przestrzegała zawartych już umów - Deathloop pojawił się z roczną ekskluzywnością na PlayStation 5. Podobnie sytuacja ma się z Ghostwire: Tokyo, które ma zadebiutować jeszcze w tym roku. Chociaż studio Tango odpowiedzialne za tę produkcję należy do Bethesdy (a co za tym idzie - do Microsoftu), to przez pierwszy rok dostępna będzie wyłącznie na konsoli Sony.

Wszystkie nowe produkcje Bethesdy, takie jak Starfield czy Redfall, nie pojawią się jednak na PlayStation 5. Jest to niewątpliwie wielka strata dla japońskiego giganta. Pytanie zatem, czy nie będzie tak samo z wielką biblioteką Activision Blizzard - na to pytanie poznamy odpowiedź jednak dopiero po pewnym czasie.

O przejęciu Activision Blizzard przez Microsoft informowaliśmy parę dni temu. Wyjaśniła się również kwestia tego, co się stanie z Bobbym Kotickiem po doprowadzeniu umowy do skutku. Zachęcam również do sprawdzenia felietonu Kamila Świtalskiego, w którym spojrzał na całą sytuację z perspektywy Sony. Japońska firma niestety zaczyna zostawać w tyle. Jakie kroki musi podjąć największy konkurent Xboksa, żeby nie zejść przedwcześnie ze sceny? Czy lekiem na to wszystko okaże się Project Spartacus, czyli odpowiedź na Game Passa? Czas pokaże.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu