Samsung

Smartfony, smartwatche, hybrydy, czyli MWC czas zacząć

Maciej Sikorski
5

Kończymy tydzień, a po weekendzie czeka nas największa impreza branży mobilnej, czyli MWC. Przynajmniej kilka premier może przyciągnąć naszą uwagę, niektórzy z Was pewnie czekają na wyłożenie kart przez paru producentów. Do najważniejszych prezentacji zostało jeszcze trochę czasu, ale część sprzętu...

Kończymy tydzień, a po weekendzie czeka nas największa impreza branży mobilnej, czyli MWC. Przynajmniej kilka premier może przyciągnąć naszą uwagę, niektórzy z Was pewnie czekają na wyłożenie kart przez paru producentów. Do najważniejszych prezentacji zostało jeszcze trochę czasu, ale część sprzętu ujrzy światło dzienne za kilkanaście-kilkadziesiąt godzin. Część już została pokazana i warto o nim wspomnieć, bo potem może nie być czasu...

Acer Liquid E3 oraz Liquid Z4

Na początek dwa inteligentne telefony tajwańskiego Acera, który wielkiej roli na smartfonowym rynku nie odgrywa, ale cały czas wokół niego krąży i raz na jakiś czas pokazuje nowy sprzęt. Model E3 został wyposażony m.in. w 4,7-calowy wyświetlacz oraz czterordzeniowy procesor o taktowaniu 1,2 GHz. Do tego 1 GB pamięci operacyjnej i 4 GB pamięci wbudowanej, Wi-Fi oraz GPS. Producent przekonuje, że sporo uwagi poświęcił modułom fotograficznym - oba aparaty posiadają diody doświetlające i mają gwarantować ujęcia dobrej jakości.

Liquid Z4 to mniejszy sprzęt, doczekał się 4-calowego wyświetlacza, dwurdzeniowego procesora o taktowaniu 1,3 GHz, 4 GB pamięci wbudowanej oraz GPS i Wi-Fi. Telefon posiada podobno niezłej jakości głośnik i aparat 5 Mpix z diodą LED. Oba smartfony trafią na rynek z platformą Android 4.2.2. Oba doczekają się także przycisku Rapid umieszczonego z boku obudowy. Dzięki niemu można odblokować sprzęt, włączyć aparat i odebrać połączenie - ten bonus ma pomagać w obsłudze smartfonu jedną ręką.

Acer postawił na modele ze średniej i niższej półki cenowej (pierwszy model wyceniono na 199 euro, drugi na 99 euro). Smartfony pojawią się na rynku europejskim za kilka miesięcy. Można się spodziewać, że w Barcelonie producent przedstawi więcej informacji zarówno na temat wprowadzania sprzętu na rynek, jak i specyfikacji, możliwości i funkcji telefonów.

Asus Padfone Infinity Lite

Nowy sprzęt postanowiła zaprezentować także inna tajwańska firma - Asus. Tym razem mamy do czynienia z hybrydą, która już w kolejnym miesiącu trafi do sprzedaży na rodzimym rynku. Smartfon doczekał się procesora Snapdragon 600 o taktowaniu 1,7 GHz, 5-calowego wyświetlacza o rozdzielczości Full HD oraz baterii o pojemności 2400 mAh. do tego dorzucono 32 GB pamięci wbudowanej i 2 GB pamięci operacyjnej. Użytkownik może także liczyć na dwa aparaty: główny 13 Mpix i przedni 2 Mpix. Aby zamienić produkt w tablet, należy wykorzystać stację dokującą wyposażoną w 10-calowy ekran o rozdzielczości 1920x1200 pikseli. Tablet ma też oddzielny akumulator o pojemności 5000 mAh.

Sprzęt trafi na rynek z Androidem Jelly Bean, ale prawdopodobnie doczeka się aktualizacji do wersji KitKat. Co z ceną? Na Tajwanie będzie to mniej więcej 460 dolarów za smartfon plus 230 dolarów za stację dokującą, czyli lekko ponad dwa tysiące złotych. Cena całkiem sensowna, ale chyba nie patrzymy na hit sprzedaży. Hybrydy istnieją na rynku od kilku lat, ale nadal nie zrobiły na nim furory. Sporo może zależeć od tego czy Asus wprowadzi szybko sprzęt na globalny rynek i jak bardzo będzie chciał go sprzedać w sporym nakładzie.

Kilka smartfonów marki Archos

Kolejny producent, którego nazwa zaczyna się na literę "A" i jednocześnie kolejny gracz spoza pierwszej ligi producentów smartfonów, czyli firma Archos. Producent zaprezentował trzy nowe telefony: Archos 50c Oxygen, Archos 64 Xenon oraz Archos 40b Titanium. Wszystkie trzy modele będą współpracować z platformą Android 4.2 Jelly Bean.

Na początek model 50c Oxygen, który doczekał się m.in. ośmiordzeniowego procesora MediaTek MT6592 o taktowaniu 1,7 GHz oraz 5-calowego wyświetlacza o rozdzielczości 1280x720 pikseli. Do tego producent dorzucił 1 GB pamięci operacyjnej oraz 8 GB pamięci wbudowanej, dwa aparaty (główny 8 Mpix i przedni 2 Mpix). Sprzęt jest dość cienki (zaledwie 7,6 mm) i pojawił się w nim akumulator o pojemności 2000 mAh - trochę mało, jeśli weźmie się pod uwagę, jakie podzespoły ma zasilać.

Archos 64 Xenon to fablet z aż 6,4-calowym ekranem (1280 х 720 pikseli). Telefon posiada 4-rdzeniowy procesor MediaTek o taktowaniu 1,3 GHz i dwa aparaty (główny 8 Mpix i przedni 2 Mpix). Na pokładzie znalazło się również 1 GB pamięci operacyjnej i 4 GB pamięci wbudowanej. Także i w tym przypadku producent postawił na zbyt mały akumulator - zaledwie 2800 mAh. to nie jest bateria dla modelu o takich rozmiarach. Cena obu wspomnianych modeli jest taka sama: 200 funtów.

Archos 40b Titanium ma być smartfonem muzycznym. Tanim smartfonem muzycznym (cena wyniesie około 100 funtów) wyposażonym m.in. w dwa przednie głośniki. Oprócz nich użytkownik otrzyma dwurdzeniowy procesor MediaTek MT6572 o taktowaniu 1,3 GHz, 512 MB pamięci operacyjnej i 4 GB pamięci wbudowanej (istnieje możliwość rozszerzenia pamięci za pomocą kart microSD). Na pokładzie telefonu znalazł się również 4-calowy wyświetlacz (800x480 pikseli) i dwa aparaty (główny 5 Mpix i przedni 0,3 Mpix). Pojemność akumulatora? Bez szału: 1400 mAh. Przyznam szczerze, iż nie rozumiem, dlaczego producent zdecydował się na tak kiepskie akumulatory i tym samym poważnie podkopał swoje szanse na sensowne wyniki sprzedaży. Bo nie spodziewam się, by modele mimo niskiej pojemności baterii odznaczały się świetną wydajnością i długim czasem pracy na jednym ładowaniu...

Huawei

Kilka dni temu pisałem o sprzęcie, jaki do Barcelony może/powinno przywieźć Huawei (wspominałem wówczas także o ZTE). Wśród produktów, których należy się spodziewać w stolicy Katalonii wymieniano m.in. smartwatch chińskiego giganta. Do Sieci trafiły zdjęcia przedstawiające (prawdopodobnie) ten sprzęt. Na dobrą sprawę nie wygląda to jak zegarek, przynajmniej taki klasyczny. To coś między zegarkiem a opaską

Samsung

Czas na trochę plotek, bo tych nigdy nie brakuje. Jedna z pogłosek dotyczy giętkich ekranów, z którymi eksperymentuje Samsung. Podobno koreański gigant zamierza przywieźć do stolicy Katalonii owoce swojej pracy. Nie będą to produkty, które za jakiś czas trafią na rynek, ale prototypy pokazujące kierunek prac firmy. Taka prezentacja wydaje się całkiem prawdopodobna, ponieważ azjatycka korporacja już niejednokrotnie pokazywała efekty badań nad elastycznymi wyświetlaczami - czas na kolejną odsłonę. Wedle plotek, prototyp nie zostanie pokazany wszystkim zainteresowanym - to ma być zamknięta prezentacja dla partnerów biznesowych.

Pozostanę na chwilę przy Samsungu, bo w branży pojawiła się także pogłoska, iż firma w nowej wersji zegarka Galaxy Gear zamierza użyć swojego systemu operacyjnego, czyli mitycznego Tizena, na którego część osób machnęła już ręką. Czy taki scenariusz jest możliwy? Z jednej strony, podchodzę bardzo sceptycznie do tych doniesień, ale jednocześnie mam na uwadze, iż nie mówimy o flagowym produkcie Samsunga. Firma może sobie w jego przypadku pozwolić na eksperymenty, a nawet na mały bunt wobec Google. Platforma Tizen jest od dawna wyczekiwana na rynku mobilnym i najwyższy czas pokazać efekty kilku lat pracy. Dalsze odkładanie w czasie premier produktów z tym OS to umacnianie pozycji Androida. Koreańczycy zapewne zdają sobie z tego sprawę. Pozostaje pytanie, czy zamierzają z tym coś zrobić, czy może odłożyli projekt na półkę?

HTC

Jakiś czas temu pisałem, iż w tym oku powinniśmy ujrzeć inteligentny zegarek korporacji HTC. Doniesienia pochodzą z bardzo wiarygodnego źródła, bo od decydentów tajwańskiego producenta. Wątek tego produktu powrócił przy okazji targów MWC. Podobno HTC przywiezie swój zegarek do Barcelony, ale nie zaprezentuje go publicznie - efekty dotychczasowych prac HTC mają poznać potencjalni inwestorzy. Nie ma sensu rozpisywać się na temat tego, co korporacja może umieści w swoim urządzeniu, bo to zbyt wczesny etap prac. Warto jednak wspomnieć, że, wedle pogłosek, HTC podeszło do tematu ubieralnych gadżetów bardzo poważnie i upatruje w tym sprzęcie swojej szansy na wielki powrót do czołówki producentów w sektorze mobilnym. Oby nie okazało się, że to kolejna ścieżka rozwoju firmy, która zostanie zamknięta/poważnie ograniczona za kilka kwartałów.

Warte uwagi są też kolejne doniesienia dotyczące smartfonów Galaxy S5 oraz Nokia X, ale to już zagadnienia na osobny wpis - na ich temat można już napisać książkę, a do końca nie wiadomo nawet, czy np. fińska firma w duecie z Microsoftem faktycznie zamierzają zaprezentować taki sprzęt. Nie pozostaje zatem nic innego, jak czekać: najpierw na kolejne przecieki, a potem na premiery.

Źródła informacji oraz grafik: weibo.com, Bloomberg, ETNews, hi-tech.mail.ru, Archos, Acer, Asus, mobileworldcongress.com

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu