24

Huawei zaskakuje wynikami. Smartfony firmy sprzedają się świetnie

Huawei Mate S
Smartfony Huawei kojarzą się coraz lepiej - widać to chociażby po komentarzach umieszczanych pod naszymi tekstami. Użytkownicy chwalą je za dobry stosunek ceny do jakości, a tak przecież swój sprzęt reklamuje producent. Od pochwał do dobrych wyników droga jednak daleka - nie brakuje producentów i ich wyrobów, które są chwalone, lecz nie przekłada się to na solidne raporty kwartalne. Nie jest to jednak problem Huawei: w 2015 roku korporacja pokazała, jak rozwijać biznes.

Rosną przychody, rosną zyski

Pod koniec ubiegłego tygodnia media omawiały wyniki audytu finansowego dotyczącego roku 2015 i firmy Huawei. Wynikało z niego, że przychody korporacji wyniosły blisko 61 mld dolarów, a zysk netto 5,7 mld dolarów. W porównaniu z rokiem 2014 oznacza to wzrost o odpowiednio 37 i 33%. Robi wrażenie. Jasne, nie są to takie liczby, jakimi może się pochwalić Apple, nadal brakuje do rezultatów Samsunga, ale po pierwsze, widać wyraźne wzrosty w chwili, gdy rynek mobilny spowalnia, a po drugie, widoczne są zyski. Chociaż w tym przypadku trzeba podkreślić, że nie jest pewne, na czym konkretnie zarabia chiński gigant. Tu warto przywołać fragment informacji prasowej:

W 2015 roku trzy grupy biznesowe Huawei odnotowały znaczny wzrost. Segment Carrier wygenerował roczny przychód w wysokości 232,3 mld CNY (35,8 mld USD) – o 21 proc. większy niż w roku 2014. Do tak dobrego wyniku przyczyniła się m.in. coraz bardziej powszechna sieć 4G. Z kolei grupa Enterprise odnotowała 44-proc. wzrost, co daje łącznie 27,6 mld CNY (4,3 mld USD) rocznego przychodu. Szczególny wpływ miał na to jej szybki rozwój w sektorze bezpieczeństwa publicznego, finansów, transportu i energetyki. Jednak najlepszym wynikiem za 2015 rok może się pochwalić segment Consumer, który zwiększył swój wynik aż o 73 proc., generując roczny przychód w wysokości 129,1 mld CNY (19,9 mld USD). Jest to efekt zwiększonego zapotrzebowania konsumentów na produkty klasy premium, a także rosnącej popularności Huawei jako marki konsumenckiej.

Sporo ciekawych informacji, ale i pytań.

Infrastruktura górą, mobile goni – smartfony Huawei przyciągają

Za większą część przychodów odpowiada nadal oddział dostarczający infrastrukturę telekomunikacyjną. To nie powinno dziwić, transformacja w stronę sieci 4G jest jednym z motorów napędzających sprzedaż. Można też zakładać, że właśnie ta część biznesu odpowiada za większą część zysków. Ciekawy, a przy tym perspektywiczny rynek, nie dziwi, że to właśnie na nim skupiła się Nokia po sprzedaniu oddziału komórkowego. Leżą tu wielkie pieniądze, a leżeć mogą jeszcze większe, walczyć nie będzie o nie masa firm, bo to biznes głównie dla dużych graczy. Chińczycy będą się siłować np. z Ericssonem, ale też między sobą – rywalem Huawei jest na tym polu np. ZTE.

Biznes telekomunikacyjny rośnie, ale nie jest on największą „niespodzianką” informacji prasowej. Uwagę przykuwa bardziej segment Consumer, który podkręcił wynik o ponad 70%. To nadal połowa segmentu Carrier, ale szybko rośnie. Powstaje drugi silny filar, smartfony Huawei, tablety i gadżety firmy zyskują na popularności. A najciekawsze jest to, że ów wzrost ma miejsce w czasie, gdy rynek mobilny nie rośnie już tak dynamicznie. Apple ostrzega, że dalszego festiwalu wzrostów nie będzie, Samsung zaliczył spore turbulencje, a Xiaomi, które miało być gwiazdą, nagle mocno wyhamowało. „Chińskie Apple” miało być pierwszym chińskim producentem, który dostarczy na rynek w jednym roku 100 mln smartfonów, lecz okazało się, że to jest na razie poza ich zasięgiem. Ale już nie poza zasięgiem Huawei – producent przebił w ubiegłym roku próg 100 mln sprzedanych smartfonów.

Firma czaiła się przy podium na rynku mobilnym, walczyła o nie z Xiaomi, ZTE czy LG, ale w końcu usadowiła się na tej pozycji i raczej nie zamierza odpuszczać. Co więcej, przedstawiciele firmy mówią o atakowaniu pozycji Apple i Samsunga. Ile z tego wyjdzie? Trudno stwierdzić – szef Xiaomi też przekonywał, że pobije Amerykanów i Koreańczyków, biznes szybko zweryfikował jego plany, okazało się, że sprzedaż w Chinach to nie wszystko, a poza Państwem Środka ten rynek rządzi się trochę innymi prawami.

Gigant stojący za linia honor pokazał jednak, że potrafi radzić sobie poza Chinami, a wykresy prezentujące sprzedaż, dowodzą, że rośnie ona globalnie – smartfony Huawei nie są dobrem „lokalnym”. Wspomniane dobra cena i solidna jakość robią swoje, udaje się stworzyć pozytywnie kojarzoną markę. A produkty typu Huawei MateBook czy Huawei Mate 8 udowadniają, że firmy nie można lekceważyć.

Pakują kasę w rozwój

Moją uwagę we wspomnianej informacji prasowej przykuł jeszcze jeden fragment:

W ciągu ostatnich 20 lat Huawei koncentrował swoje działania wokół infrastruktury ICT, stale inwestując w badania i rozwój (B&R). W samym 2015 roku firma przeznaczyła aż 15 proc. swoich rocznych przychodów – 59,6 mld CNY (9,2 mld USD) – na rozwój tego obszaru, a w ciągu ostatniej dekady ulokowała w niego ponad 240 mld CNY (około 37 mld USD).

Korporacja zajęła się marketingiem, ale to nie oznacza, że pominięto inwestycje i rozwój – w te obszary pakowane są wielkie pieniądze. Huawei składa mnóstwo wniosków patentowych, tworzy i rozbudowuje centra rozwojowe, opracowuje własne technologie. I to, jak widać, przynosi efekty. Trudno wytłumaczyć przywołany wzrost przychodów w mobile tylko niską/atrakcyjną ceną, bo na tym rynku znajdziemy firmy oferujące tańszy sprzęt. Obserwujemy raczej pokonywanie ścieżki, którą swego czasu kroczył Samsung – przecież ta firma też była najpierw kojarzona z atutem w postaci niskiej ceny, a dzisiaj już na tym nie bazuje.

Huawei wykręciło w ubiegłym roku dobre wyniki i przykuło do siebie uwagę. Ciekawe, czy w tym roku uda się utrzymać taką passę?