1

Slack złożył skargę na Microsoft do Komisji Europejskiej. Co się nie spodobało?

Slackowi grunt zaczął palić się pod nogami — i składa do Komisji Europejskiej skargę na Microsoft i ich Teams.

Na rynku komunikatorów firmowych i wideokomunikatorów ostatnio zrobiło się dość tłoczno — ale na szczycie zawsze pojawiają się te same produkty. Microsoft Teams, Slack, Zoom, Skype… i w sumie byłoby na tyle. Do niedawna Slack właściwie nie miał sobie równych — był popularnym rozwiązaniem, po które sięgały setki firm z całego świata. Ale rozkład sił zaczął się zmieniać, a tegoroczna pandemia koronawirusa okazała się szansą dla Microsoftu, którą gigant wykorzystał najlepiej jak potrafił. I wiosną solidnie wziął się za rozbudowę swojego produktu — i nie dalej niż kilkanaście dni temu przedstawił cały szereg nowości w Microsoft Teams. Ale ekipie Slacka nie bardzo te zmiany przypadły do gustu — firma nie bardzo wiedząc co dalej… złożyła skargę antymonopolową do Komisji Europejskiej.

slack logo

Slack zwrócił się do Komisji Europejskiej po pomoc

W skardze ekipa Slacka zwraca uwagę na to, że ich konkurencja miałaby bezprawnie łączyć w pakiecie komunikatora ich autorski pakiet biurowy: Office. I patrząc na to z jakimi skargami przez lata musiał zmagać się Microsoft, myślę sobie, że ich prawnicy mogą tylko wywracać oczami i szeptać: znowu. Bo to przecież nie pierwszy raz, kiedy ktoś ma do nich podobne pretensje — przed laty regularnie twórcy przeglądarek skarżyli się na to, że na Windowsie podstawową przeglądarką jest Internet Explorer, a nie Opera czy Firefox.

Slack chce walczyć o sprawiedliwą konkurencję na rynku. Twierdzą, że Teamsy to w dużej mierze skopiowany produkt, który jest dopakowany ich autorskimi rozwiązaniami. A jak wiadomo — na rynku pakietów biurowych, Office nie ma sobie równych — i to on w dużej mierze miałby działać na przewagę giganta z Redmond. A warto przypomnieć, że w zeszłym rok udało się Microsoft Teams pobić Slacka w ilości użytkowników. Tonący brzytwy się chwyta — ale mam wątpliwości, czy uda im się na tym cokolwiek ugrać. Microsoft dość mocno skupia się na swoim narzędziu — czyniąc je nawet czymś więcej, niż tylko firmowym narzędziem.

Źródło