17

Rozwój MS Teams nabiera tempa. Fantastyczne udoskonalenia wkrótce dla wszystkich!

Microsoft Teams stało się dla wielu uziemionych w domowych biurach jednym z najważniejszych narzędzi, bez którego nie wyobrażają już sobie organizacji pracy. Nie dziwi mnie to — gigant z Redmond odrobił lekcję i regularnie usprawnia swoją platformę do komunikacji. Dzisiaj firma oficjalnie zapowiedziała nowy tryb, nad którym pracowała od początku pandemii: Together Mode. O co w nim chodzi?

together mode microsoft teams

Together Mode: nowy tryb w Microsoft Teams pozwoli stworzyć wirtualną przestrzeń dla nas i… naszych współpracowników

Together Mode to zupełnie nowa opcja dla Microsoft Teams, która pozwoli użytkownikom na tworzenie awatarów, które osadzimy na wirtualnej planszy. Sztuczna inteligencja MS stworzy go na podstawie naszego wizerunku — uwzględniając twarz oraz ramiona. Awatary wszystkich rozmówców mogą zostać ustawione w przestrzeni przypominającej pokój konferencyjny, kawiarnię albo inne miejsca w których pracownicy spotykali się przed pandemią. Najważniejsze jednak, że nowy tryb pozwoli pożegnać niekończący się miszmasz nawet kilkudziesięciu okienek, które dotychczas były standardem wideorozmów. Ma być to funkcja która mniej rozprasza, a staje się bardziej przystępna i efektywna. Together Mode powoli jest implementowana przez giganta z Redmond — ale jej oficjalny start dla wszystkich zapowiadany jest na sierpień, czyli już za kilka tygodni. Pierwszym z dostępnych widoków będzie audytorium, ale wkrótce mają do niego dołączyć kolejne widoki.

Ale to jeszcze nie wszystkie nowości dla Microsoft Teams

Poza fantastycznie zapowiadającym się Together Mode, Microsoft startuje także z dynamicznym widokiem dla użytkowników swojej platformy. Pozwala ona wygodnie i „naturalnie” dzielić się treściami z uczestnikami spotkań. W praktyce polega on na tym, że nie wszystkimi prezentacjami musimy dzielić się ze wszystkimi, mamy wybór komu chcemy co pokazać. Idealne w swojej prostocie i… to działa. Ponadto Microsoft Teams doczeka się także filtrów wizualnych dla rozmów wideo — można będzie zmieniać poziomy oświetlenia, rozmywać tło, a w bonusie — serwować reakcje w formie emoji, które zobaczą wszyscy uczestnicy spotkania. Ogromną zmianą jest też dużo większa liczba użytkowników którzy mogą dołączyć do Teamsów. Wsparcie dostanie nawet 1000 osób, a jeżeli chodzi o oglądanie prezentacji czy dyskusje — na takowe może liczyć nawet 20 tys. użytkowników. Do końca roku mają pojawić się też transkrypcje i tłumaczenie w czasie rzeczywistym. Z drobniejszych elementów — Teamsy, podobnie jak maile, doczekają się sugerowanych odpowiedzi bazujących na kontekście poprzedniej wymiany wiadomości, chat bubbles oraz integracji z Cortaną.

Źródło