Windows

"Soon" zmienia się w "at last" - aplikacje desktopowe wreszcie trafią do Sklepu Windows

JS
Jakub Szczęsny
15

Warto sobie zadać jedno, podstawowe pytanie (nie, nie takie, jakie kazał zadać sobie Laska). Dlaczego Microsoft tak długo zwlekał z tym posunięciem i zabiera się za to teraz? Przy okazji premiery Windows 8 ktoś musiał bardzo wierzyć w to, że repozytorium desktopowych okienek "zażre" i pojawi się tam sporo aplikacji, które pozwolą użytkownikom cieszyć się systemem w pełni. Jak wyszło? Jak zwykle. Microsoft nie poczuł rewolucji mobilnej kompletnie i... wprowadza desktopowe aplikacje do Sklepu Windows o kilka lat za późno. Czyli - musztarda po obiedzie.

Tak, desktopowe aplikacje pobierzecie ze Sklepu Windows. Wreszcie.

Microsoft zapowiadał to już od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz mamy oficjalne potwierdzenie rychłego wprowadzenia tej zmiany. Co to oznacza? Nie będziemy musieli przekopywać własnych repozytoriów stron z instalatorami, czy też witryn pobierania producentów oprogramowania. Zamiast tego - Microsoft chce dać nam jedno miejsce, w którym znajdziemy wszystkie aplikacje, które nas zainteresują - bez znaczenia jest to, czy będzie to aplikacja standardowa dla Sklepu Windows (UWP), czy desktopowa. Świetnie, tylko szkoda, że tak późno.

Nie oznacza to wprost, że Microsoft przyznaje się do błędu odnośnie swojej polityki dotyczącej aplikacji. Przez pewien czas widać było, że gigant bardzo chce zastąpić desktopowe propozycje tymi ze Sklepu Windows. Jednak, kiedy deweloperzy stali się weryfikatorami na wzór "niewidzialnej ręki rynku", gigant zaczął chadzać po rozum do głowy. Najpierw zaproponowano uniwersalne aplikacje. Jednak, kiedy po drodze wypadł Microsoftowi argument w postaci jednolitego ekosystemu (Windows 10 Mobile jest już niemal "martwy"), poczęto odchodzić i od tego. Naturalnym kompromisem jest więc zaprowadzenie aplikacji desktopowych do Sklepu Windows.

Co może spowodować takie posunięcie? Microsoft zapewne kalkuluje, że dzięki temu, że w głównym repozytorium dla Windows znajdą się aplikacje desktopowe, na zainteresowaniu zyskają również uniwersalne. Chociaż i takie szacunki powinny być bardzo ostrożne. Warto dodać przy okazji, że w wielu przypadkach, standardowe aplikacje dla Sklepu Windows są często gorszej jakości. Dodajmy do tego ich małą ilość i od razu będzie wiadomo, dlaczego użytkownicy stronią od tego miejsca, a deweloperzy tylko im w tym pomagają. Oczywiście, ta zmiana nie będzie dotykać w żaden sposób posiadaczy telefonów z Windows 10 Mobile. Oni - z naturalnych względów nie zainstalują aplikacji desktopowych na swoich telefonach.

Jako pierwsze w repozytorium Windows dostępne będą Arduino IDE, doubleTwist, PhotoScape, MAGIX Movie Edit Pro, Virtual Robotics Kit, Relab, SQL Pro, Voya Media, Predicted Desire i korAccount. Wielu z Was te aplikacje mogą nie mówić kompletnie nic - to jednak na razie tylko wstępna lista, która będzie poszerzana wraz z tym, jak deweloperzy przysposobią sobie narzędzia pozwalające im na łatwą konwersję do Sklepu Windows. Ci zaś muszą skorzystać z Desktop Bridge, aby ich aplikacje mogły być dostępne w Sklepie Windows. Ale to nie oznacza tylko przygotowania paczki instalacyjnej dla tego repozytorium i możliwości jej publikacji. Dodatkowo, ten pomost daje im również dostęp do wyspecjalizowanych API - Cortany, zaawansowanych funkcji Centrum Akcji, czy też ustanowienia dla takiej aplikacji własnego żywego kafelka. Funkcje aplikacji standardowych dla Sklepu Windows oraz tych, przekonwertowanych za pomocą pomostu będą się zatem mocno przenikać, co pozytywnie powinni odczuć również użytkownicy.

A skoro o użytkownikach mowa - ci zaś dzięki dostępności aplikacji desktopowych w Sklepie będą mogli liczyć na to, że ich programy będą zawsze dostępne i co ważne - będą wolne od złośliwego oprogramowania. Każda aplikacja dostępna w tym repozytorium musi przejść kontrolę i uzyskać certyfikat, aby zostać opublikowana w repozytorium. Zatem, jeżeli nie przekona Was sama obecność programów desktopowych w Sklepie, tak bezpieczeństwo idące za tym posunięciem powinno być już bardzo dobrym argumentem.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu