19

Skaner 3D. Ameryka podnieca się nowinką, Polska ma to od lat.

Amerykańska policja ma nową zabawkę technologiczną, którą zachwycają się dziennikarze. Powiedziałbym „wow”, gdyby nie fakt, że taki sprzęt od dawna funkcjonuje w Polsce. Co prawda nie w rękach funkcjonariuszy, ale jednak… Warto się temu przyjrzeć – może hejterzy pomstujący na technologiczne zacofanie Polski w końcu zrozumieją, że wcale nie jesteśmy w tyle. KRQE News 13 […]

Amerykańska policja ma nową zabawkę technologiczną, którą zachwycają się dziennikarze. Powiedziałbym „wow”, gdyby nie fakt, że taki sprzęt od dawna funkcjonuje w Polsce. Co prawda nie w rękach funkcjonariuszy, ale jednak… Warto się temu przyjrzeć – może hejterzy pomstujący na technologiczne zacofanie Polski w końcu zrozumieją, że wcale nie jesteśmy w tyle.

KRQE News 13 (niusy, pogoda, śledztwa, sport) – amerykańska stacja TV, partner LIN Media, CBS i CNN, z wypiekami na twarzy zaprezentowała widzom nową, futurystyczną technologię, jaka trafiła w ręce policjantów z Roswell:

„You have to see to believe! Futuristic? Not anymore” – podnieca się dziennikarka. Szok i niedowierzanie! Przyszłość, która stała się teraźniejszością! Cóż mogę powiedzieć… U was, na wichurze, gdzie rozbijają się latające spodki, może to i jakaś nowość. W Polsce taki sprzęt stosujemy od dłuższego czasu – szczególnie w branży budowlanej, choć nie tylko.

3 stycznia opisywałem skaning laserowy tajemniczych nazistowskich podziemi, wykonany za darmo przez wrocławską firmę WROGEO, która z powodzeniem stosuje tę technologię od kilku lat przy tworzeniu trójwymiarowych map zabytków, wnętrz obiektów, elewacji, placów budowy, a nawet hałd i składowisk. Nikt wówczas nie zwrócił na to uwagi.

Skaning laserowy umożliwia zdalny pomiar setki tysięcy punktów na sekundę z milimetrową precyzją. Każdy z punktów posiada nie tylko swoje współrzędne X, Y, Z, ale również parametr intensywności odbitego sygnału czy też kolor. Operowanie na „chmurze punktów” to zarówno realistyczne wizualizacje, precyzyjne pomiary w przeniesionej w wirtualną rzeczywistość przestrzeni oraz podstawa do zaawansowanego modelowania przestrzennego i inżynierii odwrotnej.

Jak udało mi się dowiedzieć u samego źródła, właściciele skanera to osoby zaangażowane w odkrywanie historii – stąd też spore działania pro publico bono, jak w przypadku wykonania skaningu niedostępnych dla turystów, tajemniczych nazistowskich podziemi:

Interesująco też przedstawia się skaning Zamku Biskupów Warmińskich:

Skaner tu wykorzystywany (ten sam model, który trafił do policji w Roswell – FARO FOCUS 3D) to instrument średniego zasięgu skanujący z prędkością 976 tysięcy punktów na sekundę. Zasięg 120 m to udany kompromis pomiędzy maksymalną odległością podlegającą skanowaniu a milimetrową dokładnością położenia punktów. Tym samym za jego pomocą z powodzeniem można realizować zadania z zakresu inwentaryzacji architektoniczno-budowlanych, inwentaryzacji stanowisk archeologicznych, prac konserwatorskich, inwentaryzacji skomplikowanych obiektów przemysłowych i inżynierskich, pomiarów objętości składowisk, monitoringu przemieszczeń i odkształceń czy też inwentaryzacji postępów eksploatacyjnych w odkrywkowych zakładach górniczych i kamieniołomach.

Jak widać, narzędzie, które dla amerykańskiej telewizji jest futurystyczną nowością, we Wrocławiu działa od kilku lat. Może podleczy to trochę nasze narodowe kompleksy? Oby…