1

Sidecar – udostępniaj co tylko chcesz swojemu rozmówcy

Sidecar to angielska nazwa bocznego wózka doczepianego do motocykla, która przekształca go w pojazd 3 kołowy. Aplikacja na Androida i iOS nosi taka nazwę nie bez powodu, ma bowiem zapewniać dodatkowe funkcje w trakcie naszych rozmów telefonicznych. Jest niejako dodatkiem do prostego dzwonienia, a nie aplikacją całkowicie samowystarczalną, przynajmniej w europie. Jeśli więc zdarza się, że chcesz […]

Sidecar to angielska nazwa bocznego wózka doczepianego do motocykla, która przekształca go w pojazd 3 kołowy. Aplikacja na Androida i iOS nosi taka nazwę nie bez powodu, ma bowiem zapewniać dodatkowe funkcje w trakcie naszych rozmów telefonicznych. Jest niejako dodatkiem do prostego dzwonienia, a nie aplikacją całkowicie samowystarczalną, przynajmniej w europie. Jeśli więc zdarza się, że chcesz udostępnić wideo lub zdjęcie, a może swoją lokalizację swojemu rozmówcy, powinieneś przyjrzeć się bliżej Sidecar.

Założenie aplikacji jest bardzo proste. W trakcie rozmowy często chcielibyśmy przekazać naszemu rozmówcy coś, co łatwiej pokazać, niż opisać słowami. Nie chcemy przy tym wysyłać osobnego maila czy SMSa, przełączać aplikacje, czy mówić, że oddzwonimy na Skype. Po prostu dzwonimy na inny numer komórkowy i chcemy naszą konwersację wzbogacić o dodatkowe środki przekazu. Temu właśnie ma służyć Sidecar. Omówmy zatem podstawowe funkcje.

Pierwszą z nich jest udostępnianie wideo. Możemy w trakcie rozmowy pokazać rozmówcy to, na co sami aktualnie patrzymy. Nie jest to jednak wideokonferencja, bo wideo jest jednokierunkowe, jedna osoba nadaje, a druga odbiera. Czemu akurat jednokierunkowo? Dla odróżnienia się od wszystkich innych aplikacji typu Skype. Nie chodzi tutaj o zastąpienie komunikatora, a o wzbogacenie tradycyjnej rozmowy. Drugą funkcją jest przesłanie rozmówcy fotografii, albo wybranej z galerii, albo takiej zrobionej na gorąco. Dodatkowo, niezależnie od rozmowy, możemy dodać do fotografii krótką wiadomość tekstową, jeśli np. nie chcemy aby ktoś nas usłyszał.

Na podobnej zasadzie działa przesyłanie naszej lokalizacji, tylko dodatkowo możemy zobaczyć lokalizację naszego rozmówcy i zobaczyć trasę, która łączy te dwa punkty. To zdecydowanie ułatwi spotkania w nowych miejscach i wykluczy czekanie po dwóch stronach tego samego żywopłotu ;) Przesyłanie lokalizacji jest o tyle praktyczne, że znacznie łatwiej pokazać na mapie gdzie się znajdujemy, niż próbować to opisać, jeśli nasz rozmówca nie zna danej okolicy. Ostatnią funkcją jest umożliwianie przesyłania kontaktów. Wszystko zostało zaprojektowane tak, aby dało się obsłużyć jedną ręką w czasie rozmowy. Co więcej, aplikacja sama wykrywa czy w celu zrobienia zdjęcia oderwaliśmy telefon od ucha i automatycznie przełącza się w tryb głośnomówiący i ponownie wycisza głośnik, gdy przyłożymy aparat do ucha.

Gdzie jest haczyk? Przede wszystkim obie osoby rozmawiające przez telefon muszą mieć zainstalowany Sidecar, żeby wymienione funkcje zadziałały. Jest to dość poważne ograniczenie. W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie dodatkowo można dzwonić przez WiFi zupełnie za darmo na wszystkie numery komórkowe, co zdecydowanie zachęca do instalacji i korzystania z appki. Można również dzwonić, korzystając z 3G i pakietu danych, zamiast darmowych minut. Niestety u nas nie ma takiej możliwości. Funkcje udostępniania w czasie rozmowy będą działać, ale darmowe telefonowanie już nie. Gdzie Sidecar czerpie korzyści? Jeśli zadzwonimy za darmo na numer komórkowy osoby, która nie ma zainstalowanego Sidecar, dostanie ona od nas SMS, że my własnie z takiej aplikacji dzwonimy z zachętą do jej zainstalowania. Na dłuższą metę może to być irytujące, jednak nie dotyczy tradycyjnych, płatnych (wykorzystujących darmowe minuty z naszego abonamentu) rozmów telefonicznych.

Sidecar dostępny jest zarówno na Androida jak i iOS. Serwis The Verge zwrócił uwagę, że aplikacja czasem potrafi jeszcze sprawiać drobne problemy i odrobinę lagować na Androidzie. Tego rodzaju niedociągnięcia powinny zostać rozwiązane w kolejnych aktualizacjach. A waszym zdaniem takie wspomaganie telefonowania to rzeczy przydatna, czy raczej zbędna?