11

Shaker – nowy, facebookowy złodziej czasu z Techcrunch Disrupt

Korzystajmy z Techcrunch Disrupta, póki trwa. Wartą opisania rzeczą, moim zdaniem, jest Shaker, czyli izrealski startup mający na celu jeszcze większe związanie nas z Facebookiem. Jak twórcy wpadli na ten pomysł? Obrazuje to poniższe wideo. Z grubsza, chodzi o możliwość poznawania znajomych znajomych. Z takimi bowiem często widujemy się na przykład na imprezach, zawierając nowe […]

Korzystajmy z Techcrunch Disrupta, póki trwa. Wartą opisania rzeczą, moim zdaniem, jest Shaker, czyli izrealski startup mający na celu jeszcze większe związanie nas z Facebookiem. Jak twórcy wpadli na ten pomysł? Obrazuje to poniższe wideo.

Z grubsza, chodzi o możliwość poznawania znajomych znajomych.

Z takimi bowiem często widujemy się na przykład na imprezach, zawierając nowe znajomości. Shaker rozwiązuje problem braku możliwości poznania nowych ludzi za pomocą FB. Prawdą jest bowiem to, że dodajemy ich najczęściej PO imprezie, gdzie udało się z nimi porozmawiać. Jak zatem odwrócić proces?

Odpowiedzią autorów jest personifikacja naszych awatarów. Posiadacze PS3 z pewnością kojarzą PS Home, czyli wirtualną przestrzeń, z której Sony planowało zrobić nasz drugi dom. Dodam tylko, że plany się nie powiodły – nie znam nikogo korzystającego z tej usługi, nie wspominając o wydawaniu tam pieniędzy na wirtualne dobra. Pewne podobieństwa w obu projektach widać.

Shaker oczywiście nie stawia tak po prostu nowych pokoi, ale stara się je personalizować. Na podstawie naszych preferencji dobierać będzie m.in. muzykę płynącą z głośników (na szczęście można ją wyłączyć). Na ścianach zawisną obrazy pod postacią naszych zdjęć (jeśli na to zezwolimy). Na dodatek łatwo możemy sprawdzić wspólne punkty z innymi osobami w tym samym pomieszczeniu – czy to lubiane strony, czy zespoły, czy cokolwiek innego.

Na stronie projektu jest możliwość jeszcze zarejestrowania się do bety i wejścia do specjalnego pokoju przygotowanego z okazji imprezy Techcruncha. Sprawdziłem, pochodziłem, zaprosiłem znajomego… I to byłoby tyle.

Mam mieszane odczucia co do tego startupu. Rozumiem problem, który on rozwiązuje, ale staram się nie dopuszczać do siebie myśli, że to rzeczywiście istniejący problem. Szukanie przyjaciół w sieci zawsze kojarzyło mi się dość smutnie i wolałem socjalizację na żywo, w knajpie czy imprezie. Jeśli je przeniesiemy do domu, to potrzeba wychodzenia zostaje ograniczona coraz bardziej. Shaker jest zdecydowanie fajniejszy niż PS Home (można tańczyć na barze, wyobraźcie to sobie!), ale stanowi raczej smutny znak czasów, w których żyjemy. Podświadomie staram się nie życzyć mu sukcesu. Chociaż już 3 miliony dolarów udało im się zebrać, łatwo nie popuszczą.