9

Samsung może zrewolucjonizować mobilną fotografię – ma w zanadrzu naprawdę ciekawe patenty

Osobiście uważam, że w tym momencie smartfony robią już tak bardzo dobre zdjęcia (mowa rzecz jasna o tych topowych), że w sumie, to mogą one z powodzeniem zastąpić choćby kompaktowe cyfrówki. O lustrzankach mówić nie będę, bo jest istnieje tutaj ogromna przepaść technologiczna – pewnych rzeczy przeskoczyć się po prostu nie da i trzeba się […]

Osobiście uważam, że w tym momencie smartfony robią już tak bardzo dobre zdjęcia (mowa rzecz jasna o tych topowych), że w sumie, to mogą one z powodzeniem zastąpić choćby kompaktowe cyfrówki. O lustrzankach mówić nie będę, bo jest istnieje tutaj ogromna przepaść technologiczna – pewnych rzeczy przeskoczyć się po prostu nie da i trzeba się z tym pogodzić. Technologie zastoju jednak nie lubią i trzeba pomyśleć nad tym, co tutaj zrobić, gdy natrafimy na pozornie niemożliwy do przebicia mur.

W miarę jak smartfony cały czas chudną, mówi się o iPhone 7, który miałby się pożegnać z jackiem 3,5 mm, inni martwią się o baterie (Apple sobie nic z tego nie robi i wypuszcza na rynek kontrowersyjne akcesorium, polecam tekst Macieja). Jednak moduł fotograficzny również zajmuje nieco miejsca i jemu również należy poświęcić nieco uwagi. Telefony są coraz cieńsze, konsumenci (albo producenci) oczekują coraz lepszych aparatów, a byłoby źle, gdyby doszło do zastoju na tym polu. Według doniesień z Phonearena, Samsung może mieć prawdziwego asa w rękawie. A gdyby się uprzeć, to dysponuje nawet trzema takimi. Choć nie jest to coś spektakularnego, to nie można odmówić Koreańczykom pomyślunku.

Camera-flanked-on-both-sides-by-a-Xenon-flash

Patenty te odkryto w KIPRIS, wyszukiwarce którą dysponuje agencja regulacyjna KIPO z siedzibą w Korei. Trzy patenty to trzy różne szkice, na których widać jak na dłoni, czym zamierza nas zaskoczyć Samsung w przyszłości (w sumie – nie musi tego robić, ale byłoby ciekawie). Pierwszy szkic prezentuje telefon z aparatem wyposażonym w lampy ksenonowe po obu stronach – odpowiednie doświetlenie zdjęć rzecz jasna pozwoli na robienie świetnych ujęć nawet w słabych warunkach oświetleniowych, jednak trzeba liczyć się z tym, że urządzenie będzie bardzo pazerne na energię zgromadzoną w akumulatorze.

Phone-design-includes-thin-footprint-and-physical-shutter-key

Drugi natomiast prezentuje system, dzięki któremu będziemy mogli podłączyć różne aparaty fotograficzne, obiektywy – czyli nic innego jak technologia modularna w wydaniu fotografii mobilnej. I to właśnie ten system przykuł najbardziej moją uwagę. W razie potrzeby, można „podpiąć” do urządzenia zupełnie inną optykę i robić zdjęcia w każdych warunkach – jak dla mnie bomba. Pytanie tylko jakby to przyjęli konsumenci, którzy z reguły nie lubią się bawić takimi rzeczami – modularne smartfony na przykład interesują zapaleńców, niekoniecznie jednak porwały mniej przejętych technologiami konsumentów.

Samsung-receives-patents-in-Korea-for-three-new-concepts-related-to-a-rear-facing-smartphone-camera

Ostatni koncept natomiast pokazuje cienki telefon z ogromnym modułem zawierającym w sobie aparat oraz lampę błyskową. W urządzeniu znajduje się również przycisk spustu migawki oraz uchwyt na wzór konwencjonalnych aparatów fotograficznych – coś a’la Lumia 1020.

Dlaczego to takie ważne? Jak wykazałem powyżej – niedługo może okazać się, że pomysły się nie skończą, ambicje nie staną się mniejsze, a i tak staniemy pod ścianą jeśli chodzi o rozwój komponentów dla naszych urządzeń. Ograniczenia fizyczne są nieubłagane i pewnych rzeczy przeskoczyć się nie da. Trzeba kombinować – jak patrzę na to, czym może dysponować Samsung w przyszłości… jakoś jestem spokojny.

Grafika: 1, 2, 3