Mobile

4 najnowsze generacje Samsunga usunięte z benchmarku. Dlaczego?

Krzysztof Rojek
4

4 ostatnie generacje flagowców Samsunga zostały usunięte z Geekbencha. Zdaniem benchmarku Samsung zaburzał jego wyniki.

Dla wielu osób Samsungi to wciąż synonimy smartfonów z Androidem. O ile BBK produkuje więcej urządzeń, to koreańska firma wciąż ma najsilniejszą markę na świecie. Oczywiście - Xiaomi, a wcześniej Huawei, depczą Samsungowi po piętach, co oczywiście jest dobre dla nas - konsumentów - ponieważ taka rywalizacja napędza innowację i zmusza firmy do oferowania nowszych i nowszych rozwiązań, obniżania cen i zapewniania wyższej jakości. Czasem jednak rywalizacja przybiera nie do końca dobry obrót, kiedy to firmy uciekają się do antykonsumenckich zagrywek, żeby tylko przedstawić swój smartfon jako lepszy. Tak było w przypadku realme z ich modelem GT, tak też wpadł Huawei. Teraz z list Geekbench znikają Samsungi z lini S10, S20, S21 i najnowszej - S22.

Samsung usunięty z list Geekbench. Wszystko przez GOS

Game Optimizing Service to usługa wbudowana w oprogramowanie Samsunga, OneUI, która decyduje, jaką moc SoC przypisać do danej aplikacji. Jak się jednak okazuje, robi to ona nie tylko względem gier, ale też innych programów, a jej decyzje nie są podejmowane na podstawie zachowania aplikacji, ale na podstawie jej znacznika. Geekbench uznał, że oznacza to, że benchmarki traktowane są inaczej niż np. gry (co jest w takim wypadku prawdą) i ich wyniki mogą nie odzwierciedlać mocy, którą telefon realnie oferuje użytkownikom. Dlatego też firma zdecydowała się usunąć ze swojej platformy wyniki wszystkich Samsungów posiadających GOS, w tym najnowszych Galaxy S22.

Jeżeli pytalibyście mnie o zdanie, to oczywiście - takie zachowanie jest w pewnym stopniu manipulacją benchmarkami, ponieważ GOS może ograniczyć wydajność w naszym ulubionym tytule i nie będziemy mogli z tym zrobić absolutnie nic. Natomiast nie jest też tak, że Samsung jakoś sztucznie wpłynął na podniesienie swoich wyników, tak jak robiły to inne marki, poprzez np. pozwalanie jednostkom testowym nagrzewać się bardziej. Osobiście podchodzę do benchmarków nie jako do wyznaczników tego, co realnie potrafi dany telefon, ale raczej jako do narzędzi pozwalających sprawdzić samo SoC. Jaką ma moc, czy jest dobrze chłodzone, jak się nagrzewa, jak zużywa baterię pod obciążeniem. Jestem zdania, że pomiędzy SoC a wydajnością urządzenia na co dzień stoi jeszcze wiele elementów - nakładka systemowa, aktualizację czy w ogóle zmiana wersji Androida na nową mogą sporo tu namieszać.

Czy Samsung się tym przejmie? Nie sądzę. Nigdy nie była to firma która jakoś specjalnie przejmowała się cyferkami w benchmarkach, więc tym bardziej teraz nie powinna zaczynać. Ba, jestem zdania, że w przypadku flagowców ma ona więcej zalet niż wad, chociażby pozwalając dłużej pracować na jednym ładowaniu czy ograniczając nagrzewanie się telefonu. Owszem, dobrze byłoby dać użytkownikom wybór odnośnie tego, jaki tryb wolą, czy też może - czy chcą całkowicie wyłączyć GOS.

I na takie zmiany liczę.

 

 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu